Deloitte: będą kolejne fuzje chińskich firm w Polsce

Deloitte: będą kolejne fuzje chińskich firm w Polsce

13/05/2014

– Niedawno dziennik The Financial Times opublikował informację, że do końca 2014 roku, czyli wcześniej niż oczekiwano, Chiny mogą wysunąć się na pozycję wiodącego mocarstwa ekonomicznego wyprzedzając USA. Tym ważniejsze wydają się nasze dwustronne relacje z Chinami, szczególnie zważywszy na to, że Państwo Środka jest trzecim co do wielkości odbiorcą polskich produktów eksportowych” – mówi Tomasz Konik, Partner, Lider Chinese Services Group Poland w Deloitte. Zgodnie z informacjami Chińskiego Krajowego Biura Statystycznego w latach 2009-2013 wartość wymiany handlowej między Państwem Środka a Polską rosła średnio o około 15,8 procent rocznie. Tylko w ubiegłym roku ukształtowała się ona na poziomie 14 mld dol. Wśród eksportu czołowe pozycje zajmują miedź i maszyny. Importowany jest przede wszystkim sprzęt elektroniczny.

Jak wynika z analizy firmy doradczej Deloitte, w najbliższym czasie wśród polsko-chińskich projektów spodziewać się należy działania w obszarze infrastruktury, a także na rynku fuzji i przejęć. W tym kontekście Deloitte wskazuje na fakt, że chińskie firmy zainteresowane są polskimi projektami infrastrukturalnymi, między innymi w zakresie energii odnawialnej, projektów inżynieryjnych i budowlanych. Wśród nich wymienić należy grupę Pinggao, spółkę zależną State Grid Corporation of China (chińskiej grupy energetycznej), która z sukcesem startowała w przetargach organizowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE); a także przejęcie Smithfield Foods przez Shuanghui International (transakcja o rekordowej wartości 4,7 mld dolarów). – Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do innych inwestorów azjatyckich, np. z Korei czy Japonii, którzy preferują przedsięwzięcia realizowane od podstaw, przedsiębiorstwa chińskie koncentrują się na transakcjach fuzji i przejęć oraz zawiązują spółki joint-venture. To dowód, że obecność korporacji z Chin nie stanowi zagrożenia dla polskich firm. Wręcz odwrotnie, dzięki pomocy finansowej oferowanej lokalnym firmom przez chińskie przedsiębiorstwa, Polska może odnieść znaczne korzyści stając się nową bramą do Europy – stwierdza Tomasz Konik.