Huta Jasło / Nie każda huta szkła jest skazana na przegraną

|
Kategoria: Przemysł Chemiczny

Huta Jasło wciąż dobrze sobie radzi, mimo ciągłych problemów spółki-matki. Kluczem do powodzenia jest asortyment.

Temat problemów hut szkła jest w Polsce znany od wielu lat. Mimo kolejnych zarządów i ich różnych strategii, producenci wyrobów ze szkła mają nieustanne problemy finansowe. Tak jest choćby w przypadku KHS Krosno SA jednego z zakładów Grupy Kapitałowej Krosno, która raz po raz ogłasza zwolnienia, słabe wyniki i obawy przed upadłością. W tej grupie działa jednak przedsiębiorstwo, które znacznie lepiej niż pozostałe radzi sobie na trudnym rynku. Huta Szkła w Jaśle wybrała wyjątkową drogę rozwoju i choć odczuwa skutki kryzysu, nie jest w dramatycznej sytuacji. – Z całą pewnością nasza produkcja jest bardziej rentowna niż w przypadku innych spółek z grupy. Wynika to przede wszystkim z innego profilu produkcji. Tylko ok. 20% naszej produkcji to szkło gospodarcze, natomiast pozostała część to szkło techniczne ( szyby reflektorowe, osłony, klosze ) oraz szkło płaskie witrażowe– mówi Bogdan Mrozek, prezes jasielskiej huty. Jego zdaniem jest to zakład, który zdecydowanie nie przynosi ujmy całej grupie. – Od 2005 r. wypracowujemy zyski. W 2007 r. zysk netto wyniósł 2 mln zł, ubiegły rok również zakończyliśmy na plusie – mówi szef przedsiębiorstwa.

Mniej to czasem lepiej

W zakresie produkcji szkieł technicznych przedsiębiorstwo działa w systemie usługowym. Nie ma więc oferty stałej, a produkuje pod konkretne zlecenie. Ponieważ nie jest to wielki zakład, do zamówień podchodzi bardzo elastycznie. W tym również można upatrywać szans dla spółki. – Wiele firm dla których szyba czy klosz jest półfabrykatem nie zaniechało produkcji, lecz ją ograniczyło. Dlatego nadal potrzebują półproduktów, ale w mniejszych ilościach. Dla nas oznacza to po prostu mniejsze zamówienia z obecnej oferty oraz możliwość przejęcia innych asortymentów o niewielkich seriach, które to z kolei dla wielkich producentów są po prostu nieopłacalne – mówi Mrozek. Huta w Jaśle może bowiem wykonać zarówno kilkaset, kilka tysięcy  jak i kilkaset tysięcy sztuk zamówionego wyrobu. Pozostaje jeszcze kwestia zabezpieczenia dostaw. – Każdy poważny przedsiębiorca posiadający certyfikaty ISO, co w tej branży jest wymogiem obligatoryjnym powinien korzystać z usług co najmniej dwóch dostawców. Ponieważ możemy zaoferować także nieduże wolumeny produkcyjne, jesteśmy w takiej sytuacji interesującym partnerem, który może dopełniać ofertę wielkiego dostawcy – wyjaśnia Mrozek.

Ze względu na pogorszenie sytuacji gospodarczej również Huta w Jaśle odczuwa gorszą koniunkturę, ale stara się nie poddawać. Ponieważ spółka dostaje obecnie mniejsze zamówienia na szkło techniczne, część mocy produkcyjnych wykorzystuje do wytwarzania szkła gospodarczego. – Takie wyroby jak salaterka, patera, kubek, talerz czy elementy wystroju wnętrz można produkować na zapas i przechowywać w magazynie jako ofertę stałą do ciągłej sprzedaży – wyjaśnia prezes huty. Zamówienia na szkło techniczne spadły o 20-30%, jednak spółka miała już w swej historii podobny moment i wyszła z niego obronną ręką. – W latach 2001-02 nastąpił regres. Wtedy ratowaliśmy się zwiększoną produkcją szkła gospodarczego i to pozwoliło nam przetrwać – wspomina Mrozek.

Firma przeprowadza też na bieżąco analizę rentowności poszczególnych etapów produkcji. Piece, które nie przynoszą oczekiwanych zysków są czasowo wyłączane. Tak ostatnio stało się z jednym z pieców do szkła witrażowego. W 2008 r. ta artystyczna forma szkła cieszyła się bowiem mniejszym powodzeniem niż dotychczas, dlatego jeden z dwóch pieców chwilowo przestał być potrzebny. Podobnie było z małym piecykiem do szkła bezbarwnego.

Przedsiębiorstwo pracuje obecnie na dwóch dużych piecach ośmiootworowych oraz dwóch małych piecykach, które właśnie przeszły remont. W zeszłym roku firma zakupiła też nową zautomatyzowaną prasę sześciostanowiskową z nabierakiem kulowym wartą ok. 1 mln zł. Używa się jej zarówno do produkcji szkła gospodarczego, jak i technicznego.

Najważniejsze to obrać kurs

Huta Szkła w Jaśle powstała w 1924 r. i obchodzi teraz 85-lecie. Przez ten czas przeszła bardzo wiele przemian, gdyż wielokrotnie zmieniał się jej profil działalności. Początkowo wytwarzano w niej szkło gospodarcze oraz okienne. Potem przyszła kolej na ręcznie formowane szkło płaskie, a potem na szklane opakowania. – Obecne kierunki działania zaczęły się krystalizować w latach 60. – mówi Bogdan Mrozek. Wtedy to uruchomiono produkcję szkieł technicznych i sygnałowych.  Dziś w ofercie firmy znaleźć można zarówno szyby do lamp reflektorowych dla przemysłu motoryzacyjnego, szkło kolorowe do sygnalizacji drogowej i kolejowej oraz całą gamę wyrobów gospodarczych prasowanych spotykanych w wielu sieciach sklepów, hurtowniach i agencjach reklamy.

Najbardziej unikatowa na skalę światową pozostaje jednak produkcja witraży tradycyjnymi ręcznymi metodami. Oprócz jasielskiego przedsiębiorstwa takie wyroby produkowane są jeszcze tylko w dwóch hutach w Europie, ulokowanych we Francji oraz w Niemczech. – Niestety widzimy zmierzch tej produkcji. Misternie wykonywane kolorowe szyby zastępowane są dziś przez masową produkcję, w dużej mierze azjatycką – wyjaśnia prezes huty. Mimo wszystko rodzime szkło cieszy się nadal powodzeniem w Holandii i we Francji.

Szkło nie zniknie

Choć na rynku pojawiają się wyroby z najróżniejszych materiałów, które mają zastąpić szkło, Bogdan Mrozek nie ma wątpliwości, że ten wyrób nigdy nie przestanie być pożądany. – Plastik nigdy nie zastąpi prawdziwego szkła. Ono było i zawsze będzie modne – uważa prezes jasielskiej huty.

Nieustannie jest też ono przedkładane nad inne materiały w urządzeniach technicznych. Szyby reflektorowe z Huty w Jaśle montowane są m.in. w lampach samochodów Punto, Cinquecento i Seicento, Golf.  Przez pośredników trafiają także na Wschód, gdzie zakłada się je między innymi w  Moskwiczach. Eksport waha się między 25 a 30% produkcji jasielskiego zakładu. Szkło gospodarcze zyskało np. uznanie w krajach skandynawskich, znanych z wyjątkowej pasji do wzornictwa.

Nowe wzory naczyń powstają w pracowni projektowej Grupy Krosno. Te wyroby dystrybuowane są poprzez hurtownie, a także salony ze szkłem Krosno. Większość jest jednak produkowana na specjalne zamówienie i odbierana bezpośrednio w hucie.