Zielona gospodarka a Polska

Zielona gospodarka a Polska

26/07/2012

W ciągu ostatnich 4 lat w wielu środowiskach lansowany był pogląd na temat zielonych technologii, odnawialnych źródeł energii, jako fanaberii wymyślanych w Europie. Można było przeczytać w wielu poczytnych gazetach, jak to „zielone technologie” spowodują spadek zatrudnienia, masowe zwolnienia etc. Jestem jednocześnie bardzo ciekawy, co będą pisać ci sami autorzy w 2013 r., jeżeli ich tezy okażą się błędne? A zapewne tak się stanie.

Zmieni się to niebawem w związku z koniecznością realizacji pakietu klimatyczno-energetycznego, który Polska podpisała kilka lat wcześniej, decydując się na konsekwencje, jakie ów pakiet za sobą niesie.

Patrząc jednocześnie na zachodnią granicę już można powiedzieć, jak wpływa wprowadzenie długofalowej polityki związanej z odnawialnymi źródłami energii (OZE) i zielonymi technologiami. Niemiecka gospodarka podczas kryzysu rozwija się w tempie ekspresowym, a bezrobocie jest znikome. Fakty mówią same, jak działa długofalowe planowanie w zakresie OZE. Sytuacja Niemiec poprawi się kolejny raz w momencie wejścia w życie „pakietu klimatyczno-energetycznego”, gdyż Niemcy są do tego idealnie przygotowani, w przeciwieństwie do Polski.

Co nas czeka w perspektywie kolejnych 12 miesięcy?

Zapewne zmiana opinii na temat zielonych technologii i OZE wśród polityków i znacznej części mediów. Dlaczego? Nikt nie chce przyjąć na siebie odpowiedzialności za wieloletnie zaniechania, które będą nas słono kosztować w najbliższych latach. Idąc za przykładem naszych zachodnich sąsiadów powinniśmy inwestować w takie rozwiązania i technologie, które mają pozytywny wpływ na budowanie nowych miejsc pracy, jednocześnie budując wzrost procentowego udziału OZE w produkcji ciepła i energii. Dobrym przykładem są technologie wykorzystania biomasy w lokalnych kotłowniach, które służą do produkcji prądu i ciepła dla małych i średnich zakładów przemysłowych, małych osiedli mieszkalnych, gospodarstw rolnych. Produkcja oraz obróbka biomasy generuje nowe miejsca pracy, jednocześnie dając niezależność lokalnym małym i średnim odbiorcom. Analogicznym przykładem są biogazownie, które idealnie pasują do charakterystyki Polski; kraju, który jeszcze kilkanaście lat temu miał bardzo silne rolnictwo. Biogazownie korzystają również z innych źródeł gazu niż ten pochodzenia rolniczego. Można wykorzystywać w sposób ciągły ścieki, które są niewykorzystywane w całej Polsce, poza kilkoma wyjątkami. Odpady komunalne – w szczególności „frakcja organiczna” – do tej pory lądują na wysypiskach śmieci. Jest to ewidentne marnowanie zasobów, które są niezbędne do pozyskiwania energii i ciepła z odnawialnych źródeł. Kolejnym zasobem o niebagatelnym potencjale są odpady z obszarów zielonych miast, takie jak ścięta trawa, liście, zrębki i ścinki drzewne. Z tych pozornie nieistotnych odpadów można uzyskać zarówno gaz po zgazowaniu, jak i biomasę do spalania lub współspalania.

Należy również zwrócić uwagę na komplementarne rozwiązania OZE; samotna farma wiatrowa podpięta do sieci energetycznej nie jest „rewelacyjnym rozwiązaniem”. Natomiast połączenie jej z farmą fotowoltaiczną, biogazownią i instalacją produkcji wodoru podczas przewyższenia produkcji energii nad zapotrzebowaniem odbiorcy daje nam sensowne rozwiązanie, które jest „odporne” na brak ciągłości wiatru lub słońca. Wszystkie rozwiązania działające jako system sprawdzają się w praktyce, eliminując słabości poszczególnych elementów.

Jak widać powyżej, mamy zasoby, mamy możliwości, więc czego nam brakuje, aby w efektywny sposób rozwijać gospodarkę opartą na zielonych technologiach? Może chęci, może projektów ogólnokrajowych w zakresie OZE, które by działały skutecznie wspierając takie inicjatywy? Zapewne wszystkiego po trochu.

Rynek sam doskonale reguluje popyt i podaż, więc należy się spodziewać szybkiego wzrostu inwestycji i nowych zielonych produktów w najbliższych latach, natomiast politycy już niedługo będą się prześcigać w nowych pomysłach i programach mających na celu rozwijanie zielonych technologii i sektora OZE.

Nie jest istotne, czy jesteś właścicielem małej lub dużej firmy, czy jesteś prezesem, a może pracownikiem polskiego lub zagranicznego przedsiębiorstwa. To nie ma znaczenia, gdyż dla wszystkich wymienionych powyżej rozwijanie i korzystanie z Zielonych Technologii jest pozytywne i przydatne. A za kilka lat będzie też niezbędne. Oczywiście należy najpierw odpowiedzieć na pytanie, czym są zielone technologie i czy wszystkie przekładają się na korzyści ekonomiczne? Odpowiedź jest prosta: wszystkie prawdziwe zielone technologie dają zarówno pozytywne efekty ekologiczne, jak i ekonomiczne. O konkretnych przykładach będzie można przeczytać w kolejnym numerze Polskiego Przemysłu, natomiast prostą metodą weryfikacji jest potwierdzenie właściwości Certyfikatem Zielona Marka lub opinią referencyjną, dającą informacje z pierwszej ręki o rozwiązaniu, technologii lub produkcie.