Na stabilnym rynku gazu przybywa podmiotów zmieniających sprzedawcę

Na stabilnym rynku gazu przybywa podmiotów zmieniających sprzedawcę

02/02/2015

Ceny gazu są bezpieczne do marca, zapowiedział prezes URE. Jednak zatwierdzone taryfy mogą ulec zmianie po analizie zmieniających się warunków rynkowych, którą urząd przeprowadzi za dwa miesiące. Czy to będzie miało wpływ na wzrost liczby klientów zmieniających sprzedawcę gazu?

Dziś można powiedzieć, że miniony rok był czasem testowym dla świeżo zliberalizowanego rynku. Odbiorcy końcowi przyglądali się procesowi zmiany sprzedawcy, uczyli się nowych realiów rynkowych. – Wraz ze wzrostem świadomości konsumentów w tym zakresie, sukcesywnie rosła liczba dokonywanych zmian sprzedawcy gazu. – mówi Piotr Ostaszewski, Prezes Energii dla Firm, największego niezależnego sprzedawcy energii. Wzrost liczby podejmowanych decyzji o zmianie widać wyraźnie w naszych danych sprzedażowych: w drugiej połowie 2014 r. zanotowaliśmy dynamiczny przyrost klientów o prawie 50 proc. w stosunku do pierwszej połowy roku. – dodaje.

Co powoduje, że konsumenci przestają obawiać się zmian? Przede wszystkim rosnąca stabilizacja rynkowa i łatwość dokonania zmiany, która nie skutkuje przerwami w dostawie ani skomplikowanymi procedurami administracyjnymi. Co więcej, obecnie już 55 proc. całego gazu sprzedawanego przez dotychczasowego monopolistę spółkę PGNiG musi być wprowadzone do obrotu na Towarową Giełdę Energii i to obligo jest realizowane. Dzięki temu zachowana jest płynność na TGE, na której niezależni sprzedawcy zaopatrują się w błękitne paliwo i mogą oferować je swoim klientom. – A na rosnącym wolumenie gazu, który sprzedawany jest na zasadach wolnego handlu, korzystają odbiorcy końcowi – wyjaśnia prezes Energii dla Firm.

Wolny handel kształtuje również poziom cen błękitnego paliwa. Ten rynek, podobnie jak kilka lat temu rynek energii elektrycznej, staje się coraz bardziej konkurencyjny, rośnie liczba firm oferujących sprzedaż gazu. Co za tym idzie, rośnie liczba podpisywanych umów z nowymi sprzedawcami.

Dla porównania, dwa miesiące po uwolnieniu rynku w listopadzie 2013 roku na zmianę zdecydowało się jedynie 429 podmiotów, koniec 2014 roku odnotował 2011 zmian sprzedawcy.

Także z danych Energii dla Firm wynika, że coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na zmianę dostawcy gazu ziemnego, a odbiorcy biznesowi przykładają ogromną wagę do profesjonalizmu obsługi. – Edukowanie klienta i doradztwo jest dla nas bardzo istotnym elementem konkurencji, dlatego staramy się bazować na edukacji i rzetelnej informacji o prawach konsumenta – wylicza Ostaszewski. Rynek już pokazuje, że szanse na rozwój mają ci sprzedawcy, którzy posiadają doświadczenie i know how, a tego poszukują potencjalni klienci.

Choć przewidywano, że w pierwszym etapie uwalniania rynku gazu ceny będą wzrastać, to konkurencja pomiędzy sprzedawcami w ciągu kilku miesięcy powoduje ostatecznie spadek cen i w konsekwencji wyrównanie ich do poziomu europejskiego. Obecnie spadły ceny samego surowca, jednak obniżki „konsumują” wzrastające opłaty dystrybucyjne. Taka kompensacja póki co w najbliższym czasie nie powinna być odczuwalna dla odbiorców końcowych.

Kto decyduje się na zmianę

Obecnie Polska zużywa ok. 14,5 mld m sześć gazu, 70% odbiorców to biznes. Nowych rozwiązań poszukują też samorządy i obiekty użyteczności publicznej. Do grona zmieniających sprzedawcę dołączyły m.in. Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu czy samorząd w Pszczynie, które obecnie korzystają z usług Energii dla Firm.

To kuszący rynek dla sprzedawców, a rok 2015 zapowiada się rokiem prawdziwych zmian na rynku gazu w Polsce. Jak przewiduje Ostaszewski, zmiana sprzedawcy gazu ziemnego obejmie wolumen odzwierciedlający ok. 10-15 proc. rynku gazu w Polsce. Jeśli obecna dynamika zmian się utrzyma, przez najbliższe lata rynek odnotuje bardzo duże przyrosty sprzedaży.