Sośnica w drogowym sercu Europy

Autor:
|

W Gliwicach–Sośnicy firma J&P Avax oddała w lipcu do użytku węzeł drogowy – największy tego typu obiekt komunikacyjny w polsce i całej europie środkowo-wschodniej.

Węzeł drogowy w Sośnicy łączy ze sobą budowane na wielu odcinkach autostrady A1 (Trójmiasto – Górny Śląsk – granica z Czechami) i A4 (granica z Niemcami – Wrocław – Katowice – Kraków – Tarnów – granica z Ukrainą), a także DK44 (łącząca miasta Górnego Śląska z Krakowem).

Węzeł posiada m.in. trzy poziomy i sześć podstawowych wlotów drogowych, prowadzących ruch tranzytowy na linii północ–południe i wschód–zachód oraz ruch lokalny Gliwice–Mikołów. Z perspektywy Gliwic jest to o tyle istotne, że jest to główna droga wylotowa z miasta. Węzeł ma kilkusethektarową powierzchnię, chociaż obejmuje tylko dwa kilometry odcinka autostrady A1.

Na skrzyżowaniu autostrad

Istotne jest to, że węzeł nie tylko łączy główne drogi w Polsce; można powiedzieć, że jest on wręcz sercem komunikacyjnym Europy. Łączy ze sobą dwa wielkie, europejskie korytarze transgraniczne. Jeden biegnie ze Skandynawii do Grecji, a drugi z wybrzeża Francji w Calais docierać będzie przez Rosję i Kazachstan do Chin.

– Wykonanie tego węzła komunikacyjnego ma ogromne znaczenie dla naszej firmy. Było to duże wyzwanie konstrukcyjne i technologiczne, któremu musieliśmy sprostać. Jest to przecież największy tego typu węzeł w Polsce i z całą pewnością najbardziej skomplikowany – mówi Jerzy Dyrka, kierownik budowy węzła Sośnica z J&P Avax.

Ponieważ węzeł ten ma tak duże znaczenie komunikacyjne, również jego wielkość i skala komplikacji technicznej są bardzo duże. Obecnie węzeł w Sośnicy obejmuje m.in. 45,5 km jezdni, łącznic i dróg, 250 tys. ton mas bitumicznych i 18 obiektów inżynierskich i mostowych.

Rozwiązany węzeł

By zrealizować inwestycję w Sośnicy, rozwiązać trzeba było prawdziwy węzeł gordyjski problemów. Stopień komplikacji, a także wielość i skala wyzwań, przed którym stanęli inwestorzy, były bardzo duże. Udało się jednak wszystkie problemy przezwyciężyć, a efekt działań J&P Avaxu każdy może ocenić sam, gdyż z pewnością wcześniej czy później przez węzeł w Gliwicach będzie przejeżdżał.

Bardzo istotnym aspektem projektu i dużym wyzwaniem budowlanym był fakt, że na węźle w Sośnicy i na drogach do niego prowadzących oprócz robót drogowych do wykonania były roboty mostowe i roboty branżowe; 40% wszystkich robót dotyczyło wykonania właśnie prac mostowych. Inną dużą w skali budowlanej pracą było przezbrojenie terenu, gdyż obszar wokół węzła miał charakter poprzemysłowy i był uzbrojony w podziemne sieci gazowe, elektryczne, centralnego ogrzewania, a także linie światłowodowe i kable kopalni Sośnica-Makoszowy. Na szczęście w miejscu węzła nie występują w dużej skali szkody górnicze – to znacznie ułatwiło prace drogowe na tym poprzemysłowym obszarze.

Kolejną trudnością, która wiązała się z budową węzła, była obecność koryta rzeki Kłodnicy, przez co teren wokół Sośnicy jest podmokły. Miało to duże znaczenie szczególnie w czasie tegorocznej powodzi. Oprócz tego podmokłość terenu spowodowała, że większość obiektu musiała zostać posadzona głęboko za pomocą ścian szczelinowych do 21 m głębokości i elementów żelbetowych wykonanych na mokro.

Dodatkowo, na węźle w Sośnicy znajdują się dwa obiekty mostowe, których budowa była prawdziwym wyzwaniem konstrukcyjnym i inżynieryjnym.

– Szczególnie jeden z obiektów nad A4 jest jak dotąd niespotykany w Polsce. Zbudowaliśmy pylon, który osadziliśmy na stałym łożysku przegubowym – stwierdza Jerzy Dyrka.

W szybkim tempie

Prace budowlane ruszyły 1 lipca 2008 roku. Zgodnie z kontraktem wykonane miały zostać w terminie 14 miesięcy, co było ewenementem w przypadku tak skomplikowanych robót. Dodatkowo trzy zimowe miesiące (przełomu 2008/2009) wyłączone były z kontraktu.

– Ważnym elementem, dzięki któremu wygraliśmy przetarg na realizację węzła w Sośnicy, oprócz zaproponowanej przez nas ceny kontraktu, był krótki termin jego realizacji. Jak widać z sukcesem zakończyliśmy prace – mówi Jan Zaborowski, Dyrektor Kontraktu z J&P Avax. Pierwszy etap węzła we wszystkich kierunkach oddano do ruchu w terminie. Dwie relacje w układzie tymczasowym w pierwszym etapie i układ docelowy – 15 lipca 2010 r.

Ważnym aspektem całości przebudowy Sośnicy było też to, że w dużym stopniu zminimalizowano w tracie prac wyłączenia dróg z użytku i wynikające z tego faktu utrudnienia.

Prace realizowano w ten sposób, że najpierw rozminowano teren, potem odhumusowano go do gruntu nośnego. Następnie wzmocniono podłoże. W kolejnym etapie utworzono nasypy, na których powstać miała później droga. Do budowy nasypów wykorzystano łupek powęglowy, pochodzący z hałd węglowych.

– Łupek węglowy jest bardzo dobrym materiałem, ale trudnym technologicznie, wymaga specjalnych zabiegów, związanych z zagęszczaniem materiału. Przy zagęszczaniu nasypu terenu wymaga stabilizacji, by uzyskać wymagane parametry techniczne – mówi Jan Zaborowski. Po zakończeniu budowy nasypów rozpoczęło się profilowanie robót ziemnych, kładzenie kolejnych warstw nawierzchni, w tym: mrozoodpornej, technologicznej, podbudowy zagęszczonej i bitumicznej, a na samym końcu – położono asfalt.Do budowy węzła w Sośnicy wykorzystano m.in. 1 180 000 kg stali zbrojeniowej, 3 090 m3 betonu do fundamentów, 2 100 m3 betonu do podpór i ok. 1 290 ton konstrukcji stalowej ustroju niosącego. Użyto także 2,5 mln ton materiałów do wykonania nasypów. Budżet projektu wyniósł 850 mln zł. Większość środków (83%) pochodziła z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007–2013.

W trakcie projektu pracowali zarówno pracownicy kontraktowi, jak i międzynarodowy (głównie polsko-grecki) zespół inżynierski. Stało się tak dlatego, że J&P Avax ma swoją siedzibę w Grecji.

Z Aten do Gliwic

Firma J&P Avax powstała z fuzji dwóch znanych greckich firm konstrukcyjnych w 2000 roku – AVAX SA będącej spółką giełdową od 1994 roku, a także firmy Joannou & Paraskevaides (J&P). Zrealizowała ona szereg kontraktów na Bałkanach, Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Ważnym momentem rozwoju J&P Avax były inwestycje w trakcie przygotowań do igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 r. Spółka budowała nie tylko infrastrukturę drogową, ale także szereg sportowych obiektów olimpijskich.

– To, że spółka ma swoją siedzibę w Grecji, ma dla nas o tyle znaczenie, że jesteśmy firmą międzynarodową, mającą dobre, biznesowe powiązania w całej Europie. Jest to dla nas bardzo korzystne. Nie dotyczą nas kwestie, o których mówi się w kontekście gospodarki greckiej. Spółka akcyjna rządzi się swoimi prawami i powiązaniami rynkowymi. A nasza firma działa nie tylko na rynku europejskim, ale i azjatyckim – podkreśla Jan Zaborowski.

W Polsce J&P Avax działa na rynku od 2005 roku. Spółka zatrudnia tysiąc pracowników. W swej strategii na najbliższe lata zamierza utrzymać i wzmocnić swoją pozycję w Polsce. Jest to tym bardziej możliwe, że węzeł w Sośnicy jest bardzo dużą w skali i wszędzie rozpoznawalną inwestycją.

– Węzeł, który oddaliśmy do użytku, jest bardzo ważny dla rozwoju naszej firmy w Polsce. Jest w tej chwili jej wizytówką. Zrealizowaliśmy potężny zakres prac w rekordowo krótkim czasie. Dlatego też chcemy uczestniczyć w budowie autostrad i w dalszym ciągu realizować w Polsce co najmniej trzy duże projekty rocznie – stwierdza Jan Zaborowski. I dodaje: – Podczas budowy powstał międzynarodowy zespół polsko-grecki, który w czasie realizacji kontraktu dotarł się i wypracował bardzo dobry model działania. Dlatego też jesteśmy dobrze przygotowani do kolejnych inwestycji. Potrafimy robić rzeczy najtrudniejsze pod względem konstrukcyjnym w sposób szybki i profesjonalny.

Kolejnym kontraktem, który został zrealizowany przez J&P Avax, jest budowa odcinka autostrady Sośnica–Bełk, w bezpośredniej bliskości oddanego ostatnio do użytku węzła. Oprócz tego firma realizuje m.in. w Warszawie odcinek drogi S8 o długości 8 km i odcinek autostrady A4 Radymno–Korczowa.

O tym, że po realizacji węzła w Sośnicy J&P Avax będzie miał duże szanse na kolejne kontrakty, nie trzeba nikogo przekonywać i jest to tylko kwestia czasu.

Tą samą drogą

Węzeł drogowy w Sośnicy ma nie tylko duże znaczenie dla firmy J&P Avax, ale również dla Województwa Śląskiego. W wieloletniej strategii regionu, dzięki największemu w tej części Europy węzłowi drogowemu, Śląsk może stać się transportowym i logistycznym centrum Europy Środkowej.

Dlatego też miejsce to jest bardzo ważne dla przyszłego rozwoju Śląska. Już teraz w okolicy Gliwic i innych miast śląskich powstają liczne centra logistyczne, w których swoje siedziby posiadać będą firmy transportowe. Katowicki Metropolis opublikował raport dotyczący możliwości rozwoju Śląska, z którego wynika, że region może pójść podobną drogą rozwoju co belgijskie Liege, holenderskie Maastricht i niemiecki Akwizgran i stać się centrum logistyczno-transportowym w tej części Europy. W tej chwili na Śląsku powstaje m.in. kompleks logistyczno-magazynowy amerykańskiej firmy Panattoni w Lędzinach. Oprócz tego firma ta rozbudowuje swój kompleks logistyczny w Mysłowicach–Kosztowach. Jego wielkość wyniesie 190 tys. m2. Innymi obiektami powstającymi lub rozbudowanymi w regionie są w tej chwili: ProLogis Park w Będzinie i Chorzowie, Centrum Logistyczne Kochłowice i Śląskie Centrum Logistyki w Sosnowcu. Ale nie tylko region jako całość może rozwijać się dzięki zakończonej niedawno budowie. Również w samych Gliwicach realizowany będzie szereg nowych inwestycji. Jedną z nich będzie budowa na 26 hektarach powierzchni między ul. Pszczyńską a autostradą A1 wielkiego centrum handlowego „Europa Centralna”. Jego inwestorem jest firma Helical Poland, a koszt budowy szacowany jest na 150 mln euro. Rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest wiosną przyszłego roku. ■