ZUPBadura: maszyny, urządzenia oraz konstrukcje dla przemysłu offshore

ZUPBadura: maszyny, urządzenia oraz konstrukcje dla przemysłu offshore

24/03/2017
www.zupbadura.eu

Od zeszłego roku ZUPBadura dysponuje trzema halami produkcyjnymi, które są przystosowane do produkcji obejmującej skomplikowane konstrukcje stalowe, maszynyurządzenia na potrzeby rynku naftowego, energetycznego oraz stoczniowego. W związku z nowymi możliwościami przedsiębiorstwa świdnicka spółka prowadzi obecnie rekrutację na wiele stanowisk. Zwiększenie zatrudnienia pozwoli na realizację projektów dla norweskich firm z sektora morskiego i przetwórstwa rybnego, ponieważ to właśnie na tych rynkach skupia się teraz spółka z Dolnego Śląska.

Znajdująca się w samym centrum Świdnicy w województwie dolnośląskim ZUPBadura produkuje skomplikowane konstrukcje stalowe i urządzenia o wysokim poziomie technologicznym. Obecnie przedsiębiorstwo dysponuje trzema halami produkcyjnymi o łącznej powierzchni ponad 15 tys. m2 i wysokości 15 m. Nowo wybudowane hale produkcyjne oddane do użytku w latach 2014 i 2016 to nowoczesne obiekty o wysokim standardzie, umożliwiające montaż i testowanie urządzeń wraz z instalacją hydrauliczną i elektryczną. Zakład zajmuje się kompleksowym wykonawstwem maszyn i konstrukcji według powierzonej dokumentacji pod nadzorem towarzystw klasyfikacyjnych i według wymagań klienta. Wykorzystując zdobyte doświadczenie inżynierskie i najnowsze technologie z zakresu spawalnictwa, rozwija produkcję skomplikowanych urządzeń, m.in.: dużych elementów turbin parowych, kondensatorów i wymienników parowych, obudów dużych silników przemysłowych. Firma świadczy też usługi z zakresu obróbki metali, a jej bezpośrednimi odbiorcami są korporacje niemieckie i skandynawskie. Każdy projekt jest traktowany jednostkowo. „Nawet ten sam typ maszyny czy urządzenia może wymagać innych materiałów lub nadzoru innych towarzystw klasyfikujących. Do każdego zlecenia podchodzimy indywidualnie i dzięki temu odnosimy sukcesy” – mówi Tadeusz Badura.

Pierwsze kroki

Pomysł na założenie spółki pojawił się w roku 2012, kiedy to Tadeusz Badura i Marta Olejkiewicz zdali sobie sprawę z tego, że działający do tej pory Zakład Urządzeń Przemysłowych nie daje możliwości rozwoju. Głównym impulsem była chęć realizacji trudniejszych projektów obejmujących urządzenia większe i cięższe niż te, które zakład wytwarzał do tej pory. Zakład nie miał możliwości rozbudowy hali, ponieważ nie było szans na dokupienie działki czy budynku obok lub naprzeciwko, co w dużym stopniu ograniczało możliwości produkcyjne przedsiębiorstwa. Badura zdawał sobie sprawę z tego, że bez realizacji kolejnych inwestycji, wdrażania innowacyjnych technologii, systemów zarządzania bądź systemów informatycznych nie da się nadążyć za zmieniającym się rynkiem. „Kto się nie rozwija, ten się zwija. Teraz nawet malutkie przychodnie mają komputerowe bazy danych. Nie można zostawić firmy na jakimś etapie i czekać, co będzie się działo. Pokazuje to też otoczenie: wszystkie firmy, które wystartowały wraz z boomem lat 90., ale się nie rozwijały, dziś już nie istnieją” – tłumaczy Marta Olejkiewicz, wiceprezes.

Kolejnym czynnikiem był rynek. „Dostrzegliśmy niszę, którą była produkcja skomplikowanych maszyn. Choć mieliśmy małe doświadczenie w produkcji tego typu urządzeń, podjęliśmy wyzwanie i bardzo zaryzykowaliśmy” – wspomina Olejkiewicz. Tak też zapadła decyzja o stworzeniu nowej firmy, która będzie się rozwijać niezależnie. „Teraz możemy sobie na to pozwolić, bo w każdej hali produkcyjnej mamy możliwość udźwigu aż 60 t” – kontynuuje pani prezes.

Zupełnie nowe możliwości

Postawienie dwóch hal produkcyjnych z zapleczem socjalnym oraz budynkiem biurowym to inwestycja rzędu 30 mln zł. Budowa zajęła rok. W halach produkcyjnych zamontowano suwnice, obiekty są wyposażone w śrutownie, malarnie i kabinę do mycia oraz unikatową w skali Polski kabinę do odtłuszczania. Projekt obejmował również wyposażenie parku maszynowego w nowoczesne urządzenia wykorzystujące najnowsze technologie. Dzięki zakończonej inwestycji ZUPBadura może się podjąć produkcji dużo większych i cięższych urządzeń niż dotychczas.

Otoczenie w branży wymusiło na przedsiębiorstwie decyzję o takiej budowie nowych obiektów, aby spełniały one światowe standardy. Są one przygotowane do budowy zupełnie innych urządzeń niż te, które były produkowane w zakładzie wcześniej. Przykładowo: od chwili katastrofy w Zatoce Meksykańskiej duży nacisk kładzie się na przestrzeganie przepisów BHP u wytwórcy. „Niedopuszczalne jest, aby urządzenie spawał ktoś bez właściwej maski i kasku, o ochronie słuchu nie wspomnę” – mówi Tadeusz Badura.

Uruchomiony nowy proces produkcji jest bezemisyjny i całkowicie neutralny dla środowiska naturalnego. Ponadto – zamiast ekspansji na tereny niezabudowane – ponownie wykorzystano teren i uzupełniono zabudowę (priorytet brown-field nad green-field). Inwestycja jest zlokalizowana w terenie poprzemysłowym, dzięki temu wyeliminowano czynniki związane z ekspansją na obszary niezabudowane. Można powiedzieć, że w tej chwili zakład jest jednym z najbardziej nowoczesnych na terenie Dolnego Śląska. Już na etapie planowania i realizowania budowy oraz wyposażania nowych obiektów uwzględniono komfort i jakość pracy. Zapewniają one odpowiednie warunki czystości przy realizowanych operacjach technologicznych. Oprócz tego pojawiły się nowe wytyczne dotyczące procesu technologicznego, jeśli chodzi o jakość wytwarzania. Gotowe polakierowane elementy są przechowywane w innym miejscu niż elementy spawane, a produkcja w żaden sposób nie oddziałuje na otoczenie zewnętrzne.

zupbadura

Branża naftowa

Ostatnio ZUPBadura jest mocno związany z rynkiem wydobycia w branży naftowej. „Dzięki ostatniej inwestycji mogliśmy podjąć się produkcji nowych dla nas urządzeń, które służą do poszukiwania złóż ropy” – mówi Badura. Produkowane przez zakład maszyny do platform wiertniczych ważą po kilkanaście ton. Mimo takich gabarytów są bardzo precyzyjne, muszą być niezawodne, bo zależy od nich życie wielu osób. Na każdym etapie produkcji przeprowadzana jest kontrola jakości. Proces ten dodatkowo nadzorują zleceniodawcy z Norwegii oraz towarzystwa klasyfikujące. Spółka powoli odchodzi jednak od urządzeń montowanych na platformach wiertniczych. Nadal produkuje tego typu urządzenia, natomiast ze względu na cenę ropy, która na początku roku drastycznie spadła, klienci zamawiają ich dużo mniej. O palmę pierwszeństwa z rynkiem wydobywczym konkurują źródła energii odnawialnej. Badura mówi, że ciężko wyrokować, jak te rynki na siebie wpłyną w perspektywie długoterminowej. Obecnie więc coraz więcej zamówień realizowanych jest dla firm z sektora morskiego i przetwórstwa rybnego. „To jest obszar, z którym wiążemy duże nadzieje” – przyznaje prezes spółki.

Klienci i dostawcy

Przedsiębiorstwo w swoje produkty zaopatruje rynek zagraniczny, eksportując głównie do Norwegii i Niemiec. Produkcja jest kontraktowa, a projekty rzadko się powtarzają. Zarząd firmy przyznaje, że proces pozyskiwania nowych klientów z Norwegii jest pracochłonny i zajmuje dużo czasu. „Zleceniodawcy przed powierzeniem realizacji przeprowadzają audyt w naszej firmie. Nie ma drogi na skróty. Tylko szybko zrealizowane zamówienie i produkt najwyższej jakości powodują, że klienci powierzają nam zadania większe, bardziej skomplikowane i wyjątkowo odpowiedzialne” – mówi Marta Olejkiewicz.

Bardzo ważne jest dla spółki pozyskanie dużych i pewnych kontraktów. Firma korzysta ze wszystkich możliwych narzędzi marketingowych. „Pojawiamy się na imprezach branżowych, również tych zagranicznych, na bieżąco aktualizujemy materiały marketingowe, jesteśmy w prasie. Staramy się, żeby było nas widać i żeby było o nas słychać” – mówi wiceprezes. W dużej mierze firma stawia na bezpośredni kontakt z potencjalnymi klientami. Ostatnio przedsiębiorstwo, jako pierwsza firma z Polski, prezentowało się na targach Offshore Energy w Amsterdamie. „Nasze stoisko cieszyło się dużym zainteresowaniem, za co wszystkim odwiedzającym dziękujemy” – dodaje wiceprezes.

W wypadku wyboru dostawców głównymi wyznacznikami weryfikowalności są spełnienie przez nich wszystkich norm i wytycznych oraz odpowiedni stosunek ceny do jakości. W pierwszej kolejności ZUPBadura poszukuje dostawców i kooperantów możliwie jak najbliżej. Tadeusz Badura przyznaje jednak, że pomimo patriotycznego podejścia świdnickiego przedsiębiorstwa nie wszystkie dostawy udaje się zrealizować przez współpracę z lokalnymi hurtowniami czy firmami. Zdarza się, że niektóre materiały lub elementy są dostępne tylko zagranicą. „Nieraz zdarzało się nam sprowadzać detale ze Stanów Zjednoczonych” – wspomina.

Praca w ZUPBadura

W ciągu ostatnich czterech lat firmę udało się bardzo rozwinąć i pojawiła się potrzeba wybudowania nowoczesnych obiektów i zatrudnienia dodatkowych pracowników. W tej chwili dla ZUPBadura pracuje około 160 osób. Zarząd przykłada wielką wagę do wyszkolenia personelu, bo jego umiejętności są gwarantem najwyższej jakości produkcji. Firma stawia na rozwój kwalifikacji pracowników, ich zadowolenie z pracy oraz integrację personelu z celami spółki. Nie byłoby to możliwe bez satysfakcjonujących warunków pracy oraz poziomu wynagrodzeń znacznie wyższego niż średnia krajowa. Pracownicy są delegowani na liczne szkolenia podnoszące kwalifikacje oraz szkolenia zawodowe organizowane na terenie firmy. W wypadku pracowników zmieniających stanowisko ZUPBadura finansuje studia podyplomowe bądź kursy doszkalające. „Cieszę się, że dzisiaj wiele osób znajduje tu zatrudnienie, a także możliwości rozwoju i satysfakcję z pracy” – mówi Badura.

Zgodnie z polityką firmy opartą na normie Standard SA 8000 zarząd realizuje zasadę polityki równości szans kobiet i mężczyzn oraz zasady niedyskryminacji. Większość kobiet w firmie jest zatrudnionych na stanowiskach pracowników biurowych. Zarząd stosuje jasny system wynagrodzeń uzależniony od posiadanych kwalifikacji i zaangażowania w pracę, na który nie ma wpływu płeć i wiek pracownika. Firma wszystkim pracownikom, bez względu na płeć, oferuje elastyczny czas pracy pozwalający na opiekę nad dziećmi. Kobiety biorą czynny udział w procesie podejmowania decyzji – stanowią nawet większość kadry menadżerskiej. Ponieważ większość pracowników pracuje na hali produkcyjnej, bardzo dużą wagę przywiązuje się do bezpieczeństwa pracy i oprócz szkoleń z zakresu BHP kładzie się nacisk na ergonomię, aby wyeliminować zagrożenia związane z pracą fizyczną mężczyzn.

Rekrutacja osób na nowe stanowiska prowadzona jest w sposób kombinowany. Pracownicy są zazwyczaj pozyskiwani w ramach rekrutacji zewnętrznej (tzw. przyjazna rekrutacja). Przedsiębiorstwo wychodzi jednak również naprzeciw indywidualnym predyspozycjom i zainteresowaniom pracowników, umożliwiając im zmianę stanowisk w ramach rekrutacji wewnętrznej. „Przejrzysta polityka awansowa określa preferencje dla zdobywanego doświadczenia i podnoszenia kwalifikacji” – mówi Marta Olejkiewicz. Aktualnie firma poszukuje pracowników na stanowiska takie jak: mistrz produkcji, traser, monter konstrukcji stalowych, pracownik magazynu, inżynier projektu, specjalista ds. zaopatrzenia, młodszy inżynier projektu, spawacz.

Optymalna strategia i innowacje

Obecnie ZUPBadura przyjmuje strategię wzrostu i stabilizacji. Opracowanie takiej filozofii działań na najbliższe miesiące nastąpiło po dokładnym audycie wewnętrznym, analizach SWOT oraz zorientowaniu się w tendencjach rynku. Głównym celem jest intensywna ekspansja na nowe rynki, również pozaeuropejskie. Planowane jest też rozpoczęcie współpracy z klientami z innych sektorów przemysłu. Firma chce to osiągnąć przez wstrzymanie tendencji spadkowych w zakresie sprzedaży, a następnie przygotowanie warunków do ekspansji rynkowej i wzrostu sprzedaży o 15 proc. w każdym roku. Zarząd spółki skupi się też na wzroście konkurencyjności oferty rynkowej poprzez dywersyfikację portfela klientów. Planowany jest rozwój kadry, polepszenie warunków pracy, stworzenie biura projektowego oraz działu badań i rozwoju.

Dla spółki ważne jest również innowacyjne podejście, co potwierdza zdobyta w październiku nagroda Świdnickiego Gryfa w kategorii Innowacyjność. „Według definicji innowacja jest procesem polegającym na przekształceniu istniejących możliwości w nowe idee i wprowadzeniu ich do praktycznego zastosowania. ZUPBadura powstał dzięki wykorzystaniu nadarzającej się okazji. Na rynku pojawiła się nisza i podjęliśmy spore ryzyko” – wyjaśnia Badura. Czas pokazał, że było warto – firma przyjmuje coraz więcej zamówień i poszerzyła działalność o wykonawstwo i testy dźwigów montowanych na statkach, komory dekompresyjne ratujące życie nurków czy urządzenia niezbędne do połowu łososi. Osiągnięto to dzięki innowacjom wprowadzonym na poziomie budowy obiektu, procesu produkcji i zarządzania firmą. Badura zauważa, że do radykalnych innowacji wiele firm podchodzi z rezerwą, bojąc się ryzyka: bankructwa, strat finansowych, kompromitacji wizerunkowej czy wycofania z rynku. „Paradoksalnie jednak, tkwiąc w miejscu, nie rozwijając się, te właśnie zagrożenia ściągają na siebie w jeszcze szybszym tempie. Kiedy pojawia się sytuacja kryzysowa, można ją porównać do pożaru na platformie wiertniczej, gdzie często jedyną szansą na ratunek jest skok do lodowatej wody” – tłumaczy prezes.

Przedsiębiorstwo penetruje dotychczasowy rynek i coraz lepiej porusza się w znanych sektorach. Dzięki wprowadzanym innowacjom proces produkcyjny jest sprawniejszy i szybszy. Pozwala to na większą konkurencyjność na rynku poprzez skrócenie czasu produkcji i obniżenie kosztów jednostkowych. W związku z intensywnym rozwojem zarząd firmy rozważa opracowanie własnego innowacyjnego produktu, który zostanie zaoferowany zarówno nowym, jak i dotychczasowym klientom.

Czy wiesz, że...
ZUPBadura produkuje wszelkiego typu zbiorniki ciśnieniowe, włączając w to komory dekompresyjne dla nurków, a także całe systemy, które są instalowane i używane na statkach jako tzw. miasteczka dekompresyjne. Takie „miasteczko” pozwala na szybkie podniesienie nurka z głębokości, na której pracował, i przeprowadzenie dekompresji na pokładzie statku. Dzięki ich zastosowaniu można uchronić nurków przed przykrymi skutkami choroby dekompresyjnej.