Gospodarka przyśpiesza, przemysł również

Gospodarka przyśpiesza, przemysł również

09/12/2013

Polska gospodarka po I kwartale br., kiedy zanotowano najniższy wzrost gospodarczy, przełamała spowolnienie. Wskaźniki z kolejnych kwartałów zaczęły wskazywać na poprawę, którą widać również w prognozach na IV kwartał br. Każdy kolejny kwartał powinien też przynosić wyższe tempo zmian PKB r/r, który w IV kwartale br. powinien wynieść 2,28%, w I kwartale 2014 – 3,14% i 3,98% w II kwartale 2014 – tak wynika z badań prowadzonych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach projektu Instrument Szybkiego Reagowania (ISR) we współpracy z Małopolską Szkołą Administracji Publicznej.

Równie optymistyczna jest prognoza makroekonomiczna, którą zespół ISR przygotował dla przemysłu. Już jesienią tego roku wzrost produkcji będzie się wahać między 5 a 10%. Dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny za październik br. na temat produkcji nie były w tym kontekście zaskoczeniem – odnotowany wzrost o 4,4% wskazuje na trafność prognoz dotyczących ożywienia w gospodarce. Tym bardziej że zawarte w ostatnim raporcie ISR analizy potwierdzają, że perspektywa dla przemysłu jest bardzo dobra do połowy przyszłego roku i korzystna co najmniej do końca 2014. Po dobrym IV kwartale br. w I półroczu 2014 dynamika produkcji przemysłowej może wynieść nawet 10–15%. Co prawda w II półroczu 2014 trend wzrostowy zostanie wyhamowany, jednak możemy się spodziewać, że nawet wtedy dynamika produkcji przemysłowej wyniesie ponad 5%. Prof. Jerzy Hausner, który kieruje zespołem badawczym ISR, ocenia, że widocznej fazy ekspansji można spodziewać się na początku przyszłego roku, a wyraźny wzrost produkcji będzie charakteryzować większość działów. Jednak wskazuje, biorąc pod uwagę coraz wyższą dynamikę w końcówce roku 2013, że zmniejszenie tempa wzrostu pod koniec przyszłego roku jest nieuchronne. Dlatego też najwyższą dynamikę wzrostu produkcji dla poszczególnych działów zanotujemy w II kwartale 2014 r., jednak w nielicznych przypadkach (przemysł maszynowy, koksowniczy, chemiczny) początek hamowania wzrostu produkcji dostrzegać będziemy już na początku 2014 r.

„Kondycja polskiego przemysłu poprawia się z miesiąca na miesiąc, zarówno w firmach, które produkują na rynek krajowy, jak i tych, które sprzedają na eksport” – komentuje dr Małgorzata Starczewska–Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Wskaźnik prognostyczny PMI jest już na poziomie charakterystycznym dla okresów dobrej koniunktury gospodarczej, spożycie indywidualne zaczęło rosnąć, a inwestycje powoli ruszają. Malejące zapasy wskazują, że sprzedaż rośnie szybciej nawet niż produkcja. „Niepokoją jedynie sygnały dotyczące wzrostu kosztów produkcji (głównie w wyniku wzrostu cen ropy naftowej) i ciągle malejących cen wyrobów gotowych, co w efekcie daje niższą rentowność sprzedaży” – zaznacza Starczewska–Krzysztoszek. Jednak z analiz zespołu badawczego ISR wynika, że w zakresie rentowności sytuacja wkrótce się poprawi. Prognoza wartości dodanej w przemyśle pokazuje dynamikę 9% w I kwartale 2014 r. i przekraczającą 6% przez cały przyszły rok. Przy prawdopodobnie niższej dynamice płac oznacza to wzrost rentowności w 2014 r.

Również dane z części mikroekonomicznej Raportu ISR, dotyczące stopnia zagrożenia upadłością, wskazują na relatywnie dobrą sytuację w przemyśle. W projekcie ISR eksperci, analizując sytuację przedsiębiorstw, wyróżniają trzy przedziały stopnia zagrożenia upadłością: 0–20% – poziom niski (akceptowalny), 20–40% – poziom ostrzegawczy oraz powyżej 40% – poziom wysoki. Stopień zagrożenia upadłością w przemyśle wyniósł 22,22% dla II półrocza 2012. Scenariusz neutralny prognoz dla produkcji przemysłowej za II półrocze 2013 przewiduje utrzymanie stopnia zagrożenia upadłością na zbliżonym poziomie – 22,23%, co oznacza, że zagrożenie kształtuje się w pobliżu dolnej granicy przedziału ostrzegawczego. Z perspektywy tych danych nie należy się spodziewać zwiększonej liczby upadłości co najmniej do końca 2014 r.

Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka w TU Euler Hermes, zauważa też, że w II półroczu zmienił się profil firm, które upadają. Rzadsze są obecnie upadłości firm związanych z przemysłem maszynowym, spadła też liczba upadłości firm dostarczających na potrzeby budownictwa. „Widać pewną grupę upadłości firm dostarczających dobra inwestycyjne (wyposażenie fabryk, linie technologiczne, zbiorniki itd.) i utrzymania tego trendu należy się spodziewać. Nie zwiększa się natomiast ponad średnią z lat ubiegłych liczba upadłości firm produkujących na rynek konsumencki. Podobnie będzie w przyszłym roku” – twierdzi Starus.

Rys. Produkcja sprzedana przemysłu [%] r/r, dane miesięczne

Jednak chociaż dla większości działów produkcji stopień zagrożenia upadłością oscyluje wokół 15–25%, to sytuacja w poszczególnych działach produkcji jest zróżnicowana. Najwyższym stopniem zagrożenia upadłością charakteryzuje się górnictwo i produkcja środków transportowych. Stopień zagrożenia przekracza tam poziom ostrzegawczy i kształtuje się w dolnych przedziałach poziomu wysokiego. Stopień zagrożenia upadłością wynoszący ponad 30% charakteryzuje też produkcję napojów i produkcję metali.

Po drugiej stronie są działy produkcji, które już teraz silnie odczuwają poprawę wskaźników ekonomicznych. Eksperci ISR prognozują, że ożywienie będzie najsilniejsze w wypadku przemysłu skórzanego, który wykazuje już od połowy bieżącego roku stabilny wzrost wynoszący 10% r/r. Przemysł tekstylny osiągnie podobny poziom dynamiki w I połowie przyszłego roku. Dobre są też rokowania dla przemysłu chemicznego, papierniczego, meblarskiego, wyrobów z drewna. Odżyje przemysł motoryzacyjny (produkcja pojazdów samochodowych). Niższa natomiast będzie dynamika produkcji artykułów spożywczych (5–10%). W przemyśle odzieżowym i farmaceutycznym wzrost produkcji wyniesie również poniżej 5%.

Optymistyczne prognozy część ekonomistów traktuje ostrożnie. „Prognozy na poziomie 10–15% wzrostu produkcji przemysłowej wydają mi się zbyt optymistyczne. To musiałoby oznaczać 5% wzrostu w strefie euro” – mówi Jakub Borowski z Crédit Agricole. Podobnie uważa Tomasz Kaczor z Banku Gospodarstwa Krajowego. Twierdzi on, że perspektywy kilkunastoprocentowych wzrostów dla przemysłu wydają się zbyt wysokie. „W poprzednim cyklu spowolnienia i ożywienia (lata 2008–2010) odbicie w nieco mniejszej niż prognozowana na 2014 r. skali nastąpiło po znacznie głębszej recesji w przemyśle (wtedy doszło do dwucyfrowych spadków produkcji r/r wobec kilkuprocentowych na przełomie 2012/2013). I było dodatkowo wspomagane boomem budowlanym, na który ciężko liczyć w roku 2014”. Prof. Mateusz Pipień, odpowiadający w zespole ISR za prognozy makroekonomiczne, wskazuje jednak, że dotychczasowe wątpliwości ekonomistów dotyczące odrodzenia produkcji przemysłowej bazowały na przekonaniu, iż procesy cykliczne w naszym kraju uległy zmianie po globalnym kryzysie finansowym. Tymczasem, jak wskazują dane ISR z sektora produkcji, od początku roku 2013, zarówno czas trwania cyklu koniunkturalnego (nieco mniej niż 4 lata), jak i jego amplituda dla naszej gospodarki nie uległy zmianie. „Dlatego racjonalne wydawało się oczekiwanie ożywienia w produkcji jesienią 2013 r., co nasze prognozy konsekwentnie pokazywały. Dane z ostatnich kilku miesięcy pozytywnie zweryfikowały ten scenariusz” – podsumowuje Pipień.

Od 2011 r. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości realizuje projekt systemowy Instrument Szybkiego Reagowania (ISR), skierowany do właścicieli, kadry zarządzającej oraz pracowników przedsiębiorstw, które potrzebują wsparcia w łagodzeniu skutków spowolnienia gospodarczego. Projekt został wpisany przez Ministerstwo Gospodarki do Polityki Nowej Szansy. Monitoring Zmiany Gospodarczej jest dla PARP niezbędnym narzędziem do zbudowania Instrumentu Wczesnego Ostrzegania i Szybkiego Reagowania pozwalającego na podejmowanie przez decydentów działań wyprzedzających, korygujących, a przede wszystkim obniżających koszty ekonomiczne i społeczne okresowych zakłóceń w funkcjonowaniu gospodarki. Więcej informacji na temat projektu oraz raporty z badań znajdują się na stronie internetowej www.isr.parp.gov.pl.

Tekst został przygotowany na podstawie danych zawartych w Raporcie 10 z oceny stopnia zagrożenia przedsiębiorstw upadłością – komponent mikroekonomiczny oraz w Syntezie raportu 10: Raport z oceny stopnia zagrożenia przedsiębiorstw upadłością – komponent mikroekonomiczny oraz analizy wykonane w komponencie makroekonomicznym projektu ISR (Małopolska Szkoła Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Kraków 2013).