Produkcja przemysłowa w Polsce. Wyzwania i szanse 2019

Produkcja przemysłowa w Polsce. Wyzwania i szanse 2019

24/04/2019
Materiał informacyjny

50 tysięcy wakatów – tylu pracowników brakuje na różnych stanowiskach w sektorze produkcyjnym. Do tego niskie bezrobocie, duża rotacja, konieczność ściągania do pracy cudzoziemców i nowe regulacje ustawowe. Takie wyzwania stoją przed firmami w sektorze produkcyjnym.

 
Dla kandydatów do pracy i pracowników to są dobre wiadomości, bo pracodawcy stają się bardziej elastyczni.

“Jest ciężko”, podsumowuje zmiany na rynku pracy Józef Orzeszyna, Senior Recruitment Manager z LG Chem Wrocław, w najnowszym raporcie Manufacturing 2019 Salary & Market przygotowanym przez Grafton Recruitment.

Ale jest i dobrze. Produkcja rośnie. Zatrudnienie też. A jak się mają pracownicy? Im też rośnie. A konkretnie u 60 proc. zatrudnionych w sektorze produkcyjnym wzrosły wynagrodzenia.

Niskie bezrobocie, duża rotacja, konieczność zatrudniania cudzoziemców. Z takimi trendami mierzy się cała gospodarka.

Zamieszanie w sektorze produkcji, jak i na całym rynku,  panuje w związku z brexitem i oczekiwaniem na jego ostateczne rozstrzygnięcie. Najsilniej skutki brexitu mogą odczuć producenci działający w przetwórstwie przemysłowym, transporcie i motoryzacji, a także w branży spożywczej. Tak podaje Jacek Socha, wiceprezes PwC w raporcie DNB Bank Polska i PwC „Kierunki 2019”.

Kolejnym elementem mającym wpływ na sytuację ma wzrost cen energii elektrycznej dla przemysłu. W przeszłości wiele firm otworzyło czy przeniosło do Polski fabryki nie tylko z powodu taniej i wykwalifikowanej siły roboczej, ale również dlatego, że koszty energii były niskie. Drożejąca w zawrotnym tempie energia elektryczna wpływa najbardziej na wyniki energochłonnych zakładów z branży stalowej, chemicznej, hutnictwa, przemysłu elektromaszynowego czy górnictwa. Przemysł prosi polski rząd o pomoc, obawiając się utraty konkurencyjności. W innych krajach, w tym u sąsiadów, ceny energii nie rosną tak dynamicznie albo nie rosną wcale. Znacznie tańszy prąd jest w Niemczech, Czechach czy w Skandynawii.

Eksperci obawiają się dalszego wzrostu cen i podkreślają ryzyko przenoszenia produkcji do krajów z niższymi kosztami energii. A to oznacza, że na znaczeniu straci też argument niższych kosztów pracy.

Zaostrzenie z kolei unijnych przepisów dotyczących emisji CO² w istotny sposób wpłynie na branżę motoryzacyjną, która jest główną dźwignią polskiego handlu zagranicznego. Do końca 2018 roku odnotowaliśmy wzrost sprzedaży i eksportu, ale włączają się już ostrzegawcze alarmy. Komisja Europejska przeforsowała zmniejszenie do 2030 r. emisji CO² z nowych samochodów osobowych o 37,5 proc. Zmiany nie są odroczone w czasie, mają być wprowadzane stosunkowo szybko – w 2021 r. przeciętny nowy samochód osobowy sprzedawany w UE ma zużywać najwyżej 3 litry paliwa na 100 km (w 2030 roku – 2 litry). Za przekroczenie tych limitów na koncerny samochodowe będą nakładane ogromne grzywny.

Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA) podkreśla, że jest to wymóg nierealistyczny i że ustalone przez unijnych polityków redukcje CO² będą skutkowały masowymi zwolnieniami w przemyśle motoryzacyjnym w całej Europie.

Na pewno wpłyną na koszt wytwarzania samochodów. Żeby sprostać wymogom unijnym, zakłady muszą zrestrukturyzować produkcję w kierunku samochodów elektrycznych, hybrydowych i wodorowych oraz szkolić pracowników pod kątem nowych wymagań produkcyjnych. Z drugiej strony – producenci aut będą się starali maksymalnie wykorzystać stare linie produkcyjne i jednocześnie wyprzedać samochody, które nie mieszczą się w nowych parametrach ekologicznych. To spowoduje spowolnienie w zatrudnianiu nowych pracowników.

Od nowego roku ustawodawca wprowadził nowe zasady opodatkowania leasingu, nabycia i używania samochodów osobowych w firmach. A konkretnie – został ustalony limit amortyzacji do kwoty 150 tys. zł dla aut spalinowych i hybrydowych oraz 225 tys. zł dla aut elektrycznych. Może to spowodować istotne przetasowania w strukturze sprzedaży aut, szczególnie popularnych wśród menedżerów wysokiego szczebla modeli droższych, które to są najczęściej leasingowane i wynajmowane. To z kolei wpłynie na restrukturyzację linii produkcyjnych, a tym samym zwiększy koszty produkcji.

W drugiej edycji raportu Manufacturing 2019 Salary & Market są stawki wynagrodzeń na ponad 200 stanowiskach w sektorze produkcyjnym w Polsce, w podziale na przemysł motoryzacyjny, lotniczy, urządzenia AGD, przemysł ciężki, chemiczny, FMCG. Dodatkowo opublikowano wynagrodzenia dla struktur Back Office i działów badawczo-rozwojowych. Wszystkie dane są prezentowane w podziale regionalnym.

Jak otrzymać raport Grafton Recruitment? Sprawdź  tutaj.

Raport odpowiada m.in. na pytania:

    Ile się zarabia w przemyśle produkcyjnym? Które stanowiska i branże są najlepiej opłacane? Jakie są trendy na rynku pracy? Zawiera również stawki wynagrodzeń na ponad 200 stanowiskach w sektorze produkcyjnym z podziałem na 13 województw, a także komentarze i analizy ekspertów dotyczące trendów rynkowych, zagrożeń i korzyści oraz wyzwań stojących przed przemysłem.

 
Opracowanie jest kierowane głównie do: szefów przedsiębiorstw produkcyjnych, dyrektorów HR, menedżerów rekrutacji, organizacji wspierających inwestycje i stowarzyszenia podmiotów gospodarczych.