Inteligentny system dla portów

Inteligentny system dla portów

13/11/2020

W ogólnoeuropejskim projekcie Intelligent Secure Trustable Things (InSecTT), w ramach programu Horyzont 2020, uczestniczą najbardziej innowacyjne firmy i jednostki badawcze. Wspólnie pracują nad rozwiązaniami łączącymi Internet Rzeczy (IoT) ze sztuczną inteligencją (AI). W tym gronie znalazły się 3 podmioty z Polski. Gdyński start-up ISS RFID, razem z Politechniką Gdańską i firmą Vemco, opracują ważne komponenty tworzące system inteligentnego portu morskiego.

➡ Ideą projektu InSecTT jest zapewnienie kompletnych i ekonomicznych rozwiązań, charakteryzujących się inteligentnymi, bezpiecznymi i niezawodnymi połączeniami oraz możliwością współdziałania z innymi systemami. Dzięki dostępowi do najnowszych osiągnięć technologii radiowej, wymianie doświadczeń w międzynarodowym gronie i współpracy ze światem nauki, ISS RFID będzie mógł wdrażać w Polsce zaawansowane rozwiązania technologiczne w różnych branżach.

Przemysł 4.0 rozwija się w Polsce
Zadaniem ISS RFID i partnerów będzie stworzenie zunifikowanego systemu dla portów i jednostek pływających przy wykorzystaniu aktywnych technologii radiowych i sztucznej inteligencji. Jego celem będzie lokalizowanie przedmiotów i członków załogi, a także usprawnienie komunikacji, w tym wymiana i analiza danych, dzięki czemu statki wychodzące z portów, kapitanaty i służby ratownicze, będą dysponować informacjami o stanie wyposażenia na jednostce i bezpieczeństwie załogi.

Koncepcja systemu, nad którym pracujemy, opiera się na połączeniu wszystkich elementów, wymianie danych z sensorów, analizie parametrów i podejmowaniu decyzji ze wsparciem sztucznej inteligencji. Takie rozwiązania znajdą też zastosowanie w innych gałęziach Przemysłu 4.0. W przyszłości będziemy wprowadzać je u naszych klientów. Stale też się rozwijamy, dlatego ciągle szukamy inżynierów i programistów, a udział w projektach takich jak InSecTT to szansa na dynamiczny rozwój uczestników – mówi Jakub Kownacki, dyrektor techniczny ISS RFID

Współpraca biznesu z nauką
Politechnika Gdańska, która koordynuje zadania polskiej części konsorcjum w projekcie, jest przekonana, że wyposażenie portów w Polsce w tak innowacyjne rozwiązania przełoży się nie tylko na zwiększenie efektywności pracy i podniesienie poziomu bezpieczeństwa, ale też pozwoli skutecznie konkurować z zagranicznymi odpowiednikami.

➡ Zdaniem profesora Politechniki Gdańskiej, dr hab. inż. Łukasza Kulasa, z Katedry Inżynierii Mikrofalowej i Antenowej, Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki, polskie firmy uczestniczące w projekcie, Vemco i ISS RFID, to elita wśród małych i średnich przedsiębiorstw.

– To dynamicznie rozwijające się firmy, opierające swój wzrost i konkurencyjność w długim okresie o rozwój nowatorskich rozwiązań. Będą rozwijać bardzo praktyczne systemy dla Przemysłu 4.0, wykorzystując prawdziwe innowacje do integracji danych, zarządzania procesami i szeroko rozumianej kontroli dostępu, m.in. w oparciu o technologię RFID oraz IoT. Tymi produktami już teraz zainteresowane są firmy zagraniczne – podsumowuje.

➡ InSecTT to rozpisany na 3 lata międzynarodowy projekt, w którym bierze udział 52 partnerów, z 12 krajów Unii Europejskiej i Turcji, a jego budżet wynosi ponad 44 mln euro. Zakłada on współpracę pomiędzy dużymi firmami przemysłowymi, innowacyjnymi firmami z sektora MSP i najnowocześniejszymi organizacjami badawczymi i uniwersytetami.


Pytania do dr hab. inż. Łukasza Kulasa, prof. Politechniki Gdańskiej, Katedra Inżynierii Mikrofalowej i Antenowej, Wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki, Politechnika Gdańska. Kontekst – współpraca biznesu z nauką , projekt InSecTT.

Jakie znaczenie dla Politechniki Gdańskiej ma udział w międzynarodowych projektach badawczych?
Podstawowym zadaniem nauki jest poszukiwanie odpowiedzi i opracowywanie nowych rozwiązań w problemów istotnych dla szeroko rozumianego rozwoju społeczeństw. W przypadku badań prowadzonych na uczelni technicznej kontakt z przemysłem jest szczególnie istotny i stanowi niewątpliwie ważny wyróżnik, jako, że oczekuje się, iż rozwiązania tworzone na politechnikach powinny mieć wymiar aplikacyjny. W swojej bieżącej działalności firmy często napotykają nietrywialne problemy.

Dla naukowców jest to często okazja do zaproponowania nowych i jednocześnie praktycznych rozwiązań. Projekty w dużych konsorcjach firm międzynarodowych to dla nas szansa poznania szeregu wyzwań, przed jakimi stoi globalna gospodarka oraz okazja do opracowania nowych systemów i algorytmów, dzięki którym zwiększy się przewaga konkurencyjna firm europejskich, a w szczególności Polskich.

Jak postrzega Pan rolę, znaczenie i know-how polskich partnerów / firm w projekcie InSecTT?
Polskie firmy uczestniczące w projekcie – Vemco sp. z o.o. i ISS RFID sp. z o.o. – to niewątpliwie elita wśród polskich małych i średnich przedsiębiorstw. Są to dynamicznie rozwijające się firmy, posiadające stabilny rynek sprzedaży swoich rozwiązań i opierające swój wzrost i konkurencyjność w długim okresie o rozwój innowacyjnych rozwiązań. Te polskie firmy będą rozwijać bardzo praktyczne systemy dla Przemysłu 4.0 wykorzystując innowacyjne rozwiązania do integracji danych, zarządzania procesami oraz szeroko rozumianą kontrolą dostępu, m.in. w oparciu o technologie RFID oraz IoT. Produktami tymi już teraz zainteresowanie są firmy zagraniczne.

Jak wygląda proces wymiany doświadczeń, wzajemnej nauki pomiędzy partnerami w tym projekcie?
W każdym dużym projekcie międzynarodowym rozwijane przez partnerów technologie, w tym wypadku dla bezpiecznych i inteligentnych rozwiązań Internetu Rzeczy (IoT), stanowią odpowiedź na ważne potrzeby i wyzwania rynkowe. Duże firmy europejskie działające na rynkach globalnych, potrzebują nowych rozwiązań zapewniających im odpowiedni poziom konkurencyjności, zwłaszcza w starciu ze swoimi międzynarodowymi odpowiednikami, np. firmami z Chin czy USA. Mniejsze firmy i jednostki naukowe częstokroć potrafią szybko opracować ważne elementy nowych systemów i w efekcie taka współpraca prowadzi do wytworzenia silnych synergii, gdyż małe firmy mają, co do zasady, bardziej ograniczone możliwości sprzedaży swoich rozwiązań.

Jakie wartości wzajemnie wnoszą w ten proces partnerzy / instytucje naukowe, a jakie podmioty biznesowe, czyli firmy / start-upy?
Technologie opracowywane przez Politechnikę Gdańską mające potencjał innowacyjnych, takie jak skalowalny system lokalizacji opierający się na antenach rekonfigurowalnych, rozwijane są w ścisłej współpracy z mniejszymi firmami, w tym firmami typu start-up. Dzięki temu, rozwiązania ze sfery nauki mogą być w szybki sposób dostosowane do realiów biznesowych, które często oznaczają wielokrotne modyfikacje opracowanych wcześniej prototypów.

Ponieważ w projekt udało nam się zaangażować również polskie podmioty posiadające konkretne potrzeby w zakresie poprawiania swojej efektywności, takie jak szpitale i obszary portowe, mamy unikalną możliwość przeprowadzenia lokalnych pilotaży, które dodatkowo zweryfikują korzyści, jakie mogą uzyskać podmioty, które zdecydują się na zakup nowych technologii. Z jednej strony będziemy więc mogli wdrażać najnowsze technologie IoT wspomagane sztuczną inteligencją w Polsce, a z drugiej zainteresowani partnerzy międzynarodowi umożliwią nam dostęp do rynków globalnych za pośrednictwem swoich kanałów sprzedaży.

Czego Pan oczekuje w trakcie i po realizacji zadania, które koordynuje Politechnika Gdańska: Task 5.4 Intelligent wireless systems for smartport cross-domain applications (inteligentne bezprzewodowe systemy łączności dla rozwiązań portowych na bazie rozwiązań IoT i sztuczną inteligencją)?
Polskie porty generują znaczne wpływy do budżetu i potrzebują innowacji, aby jeszcze lepiej konkurować ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami. Jest to więc najważniejszy cel jaki sobie aktualnie stawiamy. Warto przy tym wspomnieć, że największe europejskie porty mają szereg naturalnych przewag, w tym łatwiejszy dostęp do technologii.

Dzięki projektowi InSecTT udało nam się pozyskać znaczne środki na rozwój rozwiązań IoT oraz sztucznej inteligencji, które w naszej ocenie pozwolą na poprawienie efektywności pracy i bezpieczeństwa w portach, a także na przeprowadzenie pierwszych wdrożeń pilotażowych. Pozwoli to na ocenę skuteczności rozwiązań i podjęcie decyzji o ich ewentualnym szerszym wdrożeniu.

Czy środowisko międzynarodowych projektów badawczych to dobre miejsce do kreowania innowacyjnych pomysłów, rozwiązań, a następnie produktów gotowych do komercjalizacji? Czy może efektywniej jest na zapleczach R&D firm czy uczelni?
Nasze dotychczasowe doświadczenia we współpracy w międzynarodowych projektach badawczych pokazują, że projekty międzynarodowe są trudne w realizacji i wymagają wiele pracy. Bardzo często trzeba wyjść z wygodnej strefy komfortu i poddać się niejednokrotnie bardzo krytycznej ocenie środowiska międzynarodowych badaczy i firm. W tego typu projektach innowacyjność i rozwiązania zawsze rozważane są w kontekście globalnym.

Z drugiej strony projekty międzynarodowe pozwalają nam zetknąć się z globalnymi wyzwaniami, które w przeciągu 5 lat będą szeroko wdrażane. Daje to nam wystarczająco dużo czasu, na opracowanie własnych rozwiązań i technologii, które będą mogły być następnie rozwinięte przy współpracy z polskimi firmami. Co szczególnie ważne, rozwiązania dostarczone przez polskie firmy będą zapewne znacznie tańsze, a przy tym równie dobre, jak rozwiązania firm zagranicznych, co pozwoli nam zbudować trwałe przewagi konkurencyjne oparte o innowacje.

Jaki profil i warunki powinni spełniać partnerzy w międzynarodowych projektach badawczych, aby maksymalnie wykorzystać ten potencjał i odnaleźć się w takim środowisku?
Firmy uczestniczące w projekcie muszą przede wszystkim opierać swój wzrost i konkurencyjność w długim okresie o rozwój autorskich innowacyjnych rozwiązań. Ważnym aspektem jest także otwartość na współpracę, skłonność do podejmowania wyzwań, a także posiadanie stabilnego rynku sprzedaży swoich rozwiązań, gdyż rozwój innowacyjnych oryginalnych rozwiązań to zwykle proces długi (trwający wiele lat) i kosztowny.

Jakie zasadnicze różnice widzi Pan pomiędzy projektami badawczymi / akceleracyjnymi organizowanymi przez polskie instytucje, a zagraniczne?
Dostępne krajowe i zagraniczne źródła finansowania uzupełniają się wzajemnie. Dobrym przykładem jest tu rozwój naszego skalowalnego systemu lokalizacji. W celu rozwinięcia pierwszych koncepcji anten rekonfigurowalnych – głównego składnika tego systemu – niezbędne było wsparcie krajowe w ramach programu LIDER uruchomionego przez NCBiR (lata 2011-2013).

Najciekawsze koncepcje zyskały zainteresowanie partnerów, zarówno krajowych jak i międzynarodowych, co zaowocowało wspólnym projektem w ramach 7 Programu Ramowego UE, w ramach którego powstał pierwszy prototyp systemu (lata 2014-2017). Prototyp ten został następnie rozwinięty w trakcie kolejnego projektu międzynarodowego z programu UE o nazwie Horyzont2020 i dostosowany do potrzeb szpitali i domów opieki (lata 2017-2020). Dzięki temu, w ramach projektu InSecTT będziemy mogli przeprowadzić instalacje pilotażowe w szpitalach, a także dostosować nasz system do nowych obszarów wdrożeniowych – m.in. obszarów portowych oraz jednostek pływających. W tym drugim przypadku, będzie się to odbywało w ścisłej współpracy z firmą ISS RFID sp. z o.o. w ramach programu Innoship uruchomionego przez NCBiR.