Kiedy Polak wygrywa międzynarodowy konkurs technologiczny, świat przeważnie wzrusza ramionami do czasu, aż okaże się, że nie chodzi o kolejny dron, aplikację czy „innowacyjny kubek na kawę”, lecz o realne rozwiązanie problemu, który dotyczy nas wszystkich. Tak jest w tym roku. Filip Budny, doktorant nanotechnologii z Politechniki Warszawskiej, zwyciężył w światowym konkursie James Dyson Award 2025 w kategorii zrównoważonego rozwoju, pokonując ponad 2100 wynalazków z 28 krajów. Jego projekt WaterSense to autonomiczne urządzenie do monitorowania jakości wody w rzekach i jeziorach w czasie rzeczywistym i nie jest przesadą powiedzieć, że może zrewolucjonizować sposób, w jaki rozumiemy i chronimy nasze rzeki.

Urządzenie, które samo mierzy ponad 20 wskaźników jakości wody, takich jak pH, zawartość tlenu, azotany czy przewodność, korzystając z czujników papierowych zasilanych przez naturalne prądy wodne. W przeciwieństwie do kosztownych i nieporęcznych rozwiązań stosowanych dziś w oceanach czy dużych akwenach, system Budnego działa w rzekach i jeziorach, czyli tam, gdzie dane są najbardziej potrzebne i gdzie, jak pokazała katastrofa ekologiczna na Odrze w 2022 roku, często docierają zbyt późno.

Czytaj więcej na temat projektu: https://watersense.pl/pl/

Technologia jest równie pomysłowa, co praktyczna. Zamiast wymagać ręcznego pobierania próbek, urządzenie dokonuje pomiarów automatycznie i przekazuje dane przez sieć komórkową do platformy opartej na sztucznej inteligencji. Ta z kolei analizuje zebrane informacje, uczy się wzorców i prognozuje możliwe zanieczyszczenia z wyprzedzeniem nawet do 72 godzin.

Zastosowanie czujników papierowych, które są niedrogie i nadają się do recyklingu, to nie tylko ukłon w stronę środowiska, ale też przykład pragmatycznego podejścia, jakiego często brakuje w projektach „zielonych innowacji”. Co więcej, czujniki w WaterSense są automatycznie wymieniane każdego dnia, a zużyte elementy pozostają w urządzeniu do momentu wymiany rolki po 12 miesiącach. Efekt? Stała dokładność pomiarów na poziomie laboratoryjnym, bez konieczności ciągłej obsługi czy kosztownych serwisów.

Wyniki z WaterSense są publicznie dostępne1, co stanowi pewien eksperyment społeczny, w końcu nie każdy samorząd czy instytucja badawcza lubi, gdy dane o lokalnych rzekach stają się przedmiotem publicznej analizy. Ale może właśnie taka transparentność jest potrzebna, by uniknąć kolejnych „niespodzianek ekologicznych”, które zaskakują wszystkich oprócz tych, którzy od dawna wiedzieli, że coś jest nie tak.

Prototypy WaterSense są już testowane w 20 lokalizacjach w Polsce, we współpracy z przedsiębiorstwami wodociągowymi i samorządami. Po zdobyciu nagrody Filip Budny planuje rozszerzyć zasięg swojego systemu na całą Europę od Wisły i Odry po Ren. Jego celem jest stworzenie do 2026 roku sieci czujników obejmującej cały kontynent, a wsparcie finansowe w wysokości ponad 150 tysięcy złotych ma być pierwszym krokiem w stronę komercjalizacji. Jak przyznał sam wynalazca, trwają już przygotowania do pierwszej rundy inwestycyjnej, która pozwoli zwiększyć produkcję i przyspieszyć wdrażanie.

James Dyson, założyciel firmy Dyson i patron konkursu, nie ukrywał uznania: „Obecne systemy monitorowania jakości wody są powolne, ręczne i sporadyczne. Filip, nasz laureat w kategorii Zrównoważony rozwój, wynalazł WaterSense – rozwiązanie pozwalające mierzyć jakość wody w czasie rzeczywistym oraz inteligentnie przewidywać zanieczyszczenia, zanim się pojawią.” Trudno o lepszą rekomendację dla projektu, który jeszcze kilka lat temu mógłby być co najwyżej tematem pracy doktorskiej.

The 2025 Global Winners have been announced! | James Dyson Award 2025

Historia Budnego to nie tylko powód do dumy, ale też przypomnienie, że innowacja zaczyna się tam, gdzie kończy się komfort starych metod. Bo o ile łatwo zachwycić się futurystycznym designem czy hasłem „AI for good”, o tyle prawdziwy przełom następuje wtedy, gdy technologia działa codziennie.

I może właśnie to jest największy sukces Filipa Budnego: nie sam tytuł laureata Dyson Award, ale fakt, że jego wynalazek może zmienić sposób, w jaki patrzymy na czystość wody nie jako abstrakcyjną wartość, ale jako mierzalny, przewidywalny parametr, od którego zależy przyszłość naszych ekosystemów.

Bo w świecie, w którym wszyscy mówią o innowacjach, czasem trzeba, żeby ktoś po prostu zanurzył czujnik w rzece i pokazał, jak naprawdę wygląda rzeczywistość.

  1. https://environment.ec.europa.eu/news/oder-river-report-2023-02-17_en?https://publications.jrc.ec.europa.eu/repository/handle/JRC132271?  ↩︎