Statystyka królową zarządzania. Czy można odnieść sukces w biznesie, tak jak w partii szachów, bez królowej?

Statystyka królową zarządzania. Czy można odnieść sukces w biznesie, tak jak w partii szachów, bez królowej?

08/10/2020

Statystyka jest królową zarządzania tak jak matematyka jest królową nauk
Czy więc bez statystyki nie da się zarządzać? Da się, ale z jakością tak niską, że niewystarczającą do osiągania wyników warunkujących długofalowy zysk, przychód i płynność. Statystyka nie tylko po to jest, żeby wnieść nową siłę i skuteczność do zarządzania, ale, przynajmniej w pierwszym kroku, żeby zapobiec dotychczasowym błędom i stratom wynikającym z nieświadomości i braku głębszej wiedzy o własnym biznesie i jego procesach.

Żeby poruszyć wyobraźnię co do znaczenia statystyki, nie tylko w biznesie ale i w życiu codziennym, zadam następującą zagadkę: o ile wcześniej musimy wyjść z domu, żeby nie spóźnić się do pracy, np. na g. 8:00, jeśli średni czas dojazdu do pracy wynosi 38:33 min? (rozwiązanie tej zagadki nastąpi podczas webinarium w dniu 04.11.2020). Tylko statystyka pozwoli nam zarządzić czasem dojazdu z wysoką jakością, tzn. zapewniając, że nie spóźnimy się, ale jednocześnie nie musimy wychodzić z domu zbyt wcześnie, czyli z nadmiernym zapasem. Jest to szczególnie krytyczne tam, gdzie spóźnienie nie wchodzi w grę a jednocześnie nadmierny zapas czasu jest jego marnotrawstwem.

Ten przykład, z życia wzięty, jest analogiczny do wielu procesów biznesowych, np. do procesu konfekcjonowania, gdzie nie możemy dozować poniżej nominału (ustawa), a jednocześnie każde przedozowanie jest bardzo kosztowną stratą materiałową. Bez statystyki skazani jesteśmy na nadmierne dozowanie lub/i naruszanie ustawy o towarach paczkowanych.

Innym, bardzo istotnym błędem statystycznym jest posługiwanie się tylko wartością średnią wyników, bez uwzględnienia zmienności tych wyników, czyli ich wariancji lub odchylenia standardowego. Rozrzut wyników, z których obliczana jest średnia sprawia, że ma ona prawo wahać się w pewnym przedziale (przedziale ufności) bez żadnych przyczyn po stronie procesów. Nie wiedząc o tym, narażeni jesteśmy na wyciąganie błędnych wniosków ze zmian średniej, okres do okresu, upatrując w tym poprawy lub pogorszenia podczas gdy nic takiego nie ma miejsca. Najgorzej, gdy idą za tym wnioski i działania, które są z gruntu błędne jeśli średnia mieści się w przedziale ufności, a my nie wiemy jaki ten przedział jest i czym w ogóle jest. Dopiero przedział zmienności (ufności) średniej, a nie ona sama, staje się linią odniesienia do odnotowywania istotnych zmian, poprawy lub pogorszenia, za którymi stoją konkretne objaśnione przyczyny. Ale bez statystyki nie zobaczymy ich i nie zrozumiemy, co sprawi, że pozbawieni będziemy wiedzy koniecznej do skutecznych działań naprawczych.

Działania podejmowane bez tej wiedzy będą raczej przyczyną destabilizacji procesów i coraz gorszych wyników. Średnie statystyczne są często wyśmiewane jako nie mające sensu fizycznego, bo co np. oznacza dla staruszka lub niemowlaka, że statystyczny Polak ma 39 lat? Ale gdy dołożymy do tego odchylenie standardowe, szybko zauważymy, że ta średnia uwzględnia zarówno wiek przysłowiowych 100_latków jak i noworodków. Odchylenie standardowe przywraca średniej sens fizyczny. Załóżmy, że pozytywnie oceniamy otrzymaną średnią naszych wyników biznesowych, ale czy zdajemy sobie sprawę z wyników skrajnych (silnie oddalonych), które na tą średnią się składają, a które ta średnia, ze swej natury, zakrywa? A to właśnie rozrzut wyników, mierzony wariancją, odsłania prawdę o jakości naszego biznesu, jego nieefektywności i nadmiernych kosztach, ukazując jednocześnie potencjał poprawy będący przysłowiową „żyłą złota”.

Doświadczenie nie zastąpi wiedzy pochodzącej z zastosowania statystyki. Jak mówił W.E.Deming „Doświadczenie niczego nie uczy bez teorii”. W tym przypadku tą teorią jest statystyka

Jeszcze innym zagadnieniem statystycznym, krytycznym dla biznesu, jest przewidywalność wyników. Przewidywalność ta bierze się z przewidywalności procesów i zależy od ich wariancji. Bez zmierzenia wariancji poszczególnych procesów, przewidywanie wyników staje się przysłowiowym myśleniem życzeniowym i „wróżeniem z fusów”.

Dla przykładu, jeśli czasy realizacji zamówień są nieprzewidywalne (przewidywalne z bardzo dużym błędem) z powodu ich dużej zmienności (duża wariancja), to wskaźnik OTIF (On Time In Full), który mierzy terminowość i kompletność realizacji zamówień, będzie grubo poniżej 50%. Czy można długofalowo prowadzić biznes z takim wynikiem? Nie, nie można. A czy można ten wynik znacząco i trwale poprawić bez zastosowania statystyki, utrzymując jednocześnie rentowność? Odpowiedź też jest zdecydowanie negatywna.

Nie ma alternatywy dla statystyki z dwóch zasadniczych powodów:

  • Jest ona źródłem, krytycznej dla biznesu, wiedzy której nie zastąpi żadne doświadczenie
  • Jest jedynym sposobem sterowania stabilnością procesów biznesowych, a więc i przewidywalnością wyników takich jak jakość, zysk, terminowość, płynność, etc.

Czy statystyka jest trudna do wprowadzenia? Odpowiedź brzmi nie, jeśli jest świadomość i wola kierownictwa.

Celem webinarium i szkolenia jest rozbudzenie świadomości statystycznej i przekonanie do statystyki jako źródła wiedzy, która stanie się „silnikiem” przełomowej i trwałej poprawy procesów operacyjnych, a w efekcie wyników biznesowych.

Podsumowując, dzięki statystyce możemy odkryć „żyłę złota” w naszej firmie oraz szybko i tanio ją wykorzystać.

Terminy webinarium i szkolenia:
Webinarium – 04.11.2020
Szkolenie SPC online – 26.11.2020