W trzech pierwszych kwartałach 2025 r. GK KGHM zanotowała operacyjny wynik EBITDA na poziomie 7,2 mld PLN, co oznacza wzrost o 16 proc. r/r, podczas gdy zysk netto wyniósł 1,0 mld PLN przy przychodach stabilnych w granicach 25,9 mld PLN. Produkcja miedzi płatnej osiągnęła 526,4 tys. ton, co oznacza spadek o około 3 proc. wobec roku poprzedniego i jest efektem planowanego remontu w Hucie Głogów II oraz lutowej sprzedaży kopalni McCreedy West w Kanadzie.

W ujęciu technicznym jest to wynik spełniający założenia budżetowe, jednak odkładając na bok promocję informacji, trzeba zdać sobie sprawę, że spadek produkcji mimo budżetowej zgodności to nie jest wyłącznie „dobry wynik”, to także przypomnienie, że Grupa działa w warunkach rynkowo skomplikowanych.

Warto zauważyć, że w działalności polskiej spółki nastąpił wzrost kosztu C1 o 2 proc., głównie ze względu na wyższy podatek od wydobycia oraz umocnienie się złotego względem dolara. To pokazuje, że nawet przy korzystnych wskaźnikach globalnych segment krajowy nie jest wolny od presji. Z punktu widzenia inwestycyjnego Grupa utrzymuje wskaźnik dług netto / skorygowana EBITDA na poziomie 0,8, co dla technicznie wykształconych czytelników brzmi jak zdrowa dźwignia finansowa.

Nakłady CAPEX wyniosły 2,5 mld PLN (-2 proc. r/r) z czego większość w górnictwie, co pokazuje jasny priorytet: udostępnianie kolejnych partii złoża, wymiana parku maszynowego, odwadnianie kopalń. Zarząd jednocześnie rozpoczął przygotowania do rozpoznania geologiczno-hydrogeologicznego dla projektów Retków, Gaworzyce oraz GG-2 „Odra” czyli w praktyce stawia konkretne kroki pod budowę nowych szybów i długoterminowych zdolności wydobywczych.

Huta Miedzi Głogów / Fot. KGHM

Patrząc przez pryzmat globalnego rynku miedzi, w którym International Copper Study Group (ICSG) prognozuje przejście z nadwyżki ok. 178 000 ton w 2025 r. do deficytu rzędu 150 000 ton w 2026 r., w związku ze spowolnieniem wzrostu produkcji i ograniczoną dostępnością koncentratów miedziowych, to KGHM może znajdować się w relatywnie korzystnym położeniu – czytamy w komunikacie Reuters.

Globalna sytuacja wskazuje na ograniczoną podaż i możliwy wzrost cen miedzi, co dla KGHM z jednej strony daje potencjał lepszego wykorzystania produkcji płatnej, z drugiej strony wymaga bycia gotowym operacyjnie i finansowo na ten moment: każda niespodziewana awaria, zastój lub podwyżka kosztów może łatwo zniwelować przewagę wynikającą z rynku. I tu pojawia się ten najmniej słodki fragment: wyniki KGHM są poprawne, fundamenty są „stabilne”, jak mówi prezes Andrzej Szydło, ale ten fundament trzeba teraz skutecznie i bez opóźnień wyposażyć tak, aby Grupa mogła skorzystać z globalnej rzadkości miedzi, a nie tylko obserwować ją z boku.

KGHM ma za sobą przyzwoity kwartał, dobre wyniki operacyjne i finansowe oraz jasno określoną planowaną ścieżkę inwestycyjną. To są plusy, które w technicznym odbiorze należy odnotować. Jednak potencjał wzrostu i zysku z globalnego deficytu miedzi nie zadziała sam. Wymagana będzie realizacja inwestycji, kontrola kosztów oraz utrzymanie produkcji albo jej wzrost, bo globalny rynek popytu i podaży nie poczeka.

Więcej na temat wyników KGHM przeczytacie na stronie: https://media.kghm.com/pl/informacje-prasowe/wzrost-wartosci-i-optymalizacja-procesow-kghm-podsumowuje-9-miesiecy-2025-roku