Gamrat SA – polski lider produkcji systemów rynnowych

|

Producent systemów rynnowych, rur i wykładzin nie czeka z założonymi rękoma na prywatyzację. Firma nie ustaje w inwestycjach i ciągle znajduje nowe pomysły na większe zarobki.

Firmy, które działały w Polsce przed II wojną światową lub w czasach PRL mają tendencje do narzekania na trudną przeszłość i nią właśnie próbują tłumaczyć swoje niepowodzenia. Okazuje się jednak, że są i tacy, którzy zamiast załamywać ręce, po prostu działają. I to przynosi efekty.

Firma Gamrat S.A. z Jasła mogłaby żalić się na zniszczenia po wojnie i na absurdy centralnie sterowanej gospodarki w latach późniejszych, ale jej Zarząd woli na bieżąco rozwijać działalność. – Ostatnia dekada to dla naszej firmy działania dostosowawcze do transformacji rynkowej, pociągające za sobą restrukturyzację firmy oraz redukcję stanu zatrudnienia. Był to dla nas trudny i smutny okres, ale dzięki niemu mamy dziś stale dodatnie wyniki finansowe, możemy ciągle inwestować w rozwój i zwiększać zatrudnienie. Tylko w ostatnim roku zatrudniliśmy ponad 80 osób, a w miarę uruchamiania kolejnych linii będziemy zatrudniać nowych pracowników – mówi Andrzej Czajka, Prezes Gamratu. – Mimo że jesteśmy spółką Skarbu Państwa, śmiało konkurujemy z prywatnymi producentami i często to my stawiamy warunki – dodaje.

Rośnie katalog produktów

Rok 2008 był dla firmy rokiem wielu nowych inwestycji i poszerzenia oferty produktowej.

W lipcu ruszyliśmy z produkcją wykładziny prasowanej według opracowanej przez nas technologii. Wyrób został na tyle dobrze przyjęty, że nawet konkurenci chcą go mieć w swej ofercie – mówi z dumą Prezes Czajka. – Poszerzyliśmy też naszą ofertę o rury polietylenowe dwuwarstwowe o handlowej nazwie Twin. Dzięki temu oferujemy rury o średnicach od 180 do 800 mm, czyli w zakresie znacznie szerszym niż oferują inne firmy. Dotychczasowe dwuwarstwowe rury Multi 2 łączone były metodą mechaniczną. Najnowsze rozwiązanie technologiczne pozwoliło na produkcję dwuwarstwowych rur typu Twin, które są połączone metodą współwytłaczania.

Firma stara się także jak najlepiej wykorzystać potencjał linii produkcyjnych, opracowując produkty, które można wytwarzać na obecnych maszynach. – Po wielu próbach udało się nam przystosować linię wykładzin prasowanych, do wytwarzania folii dachowej i izolacyjnej metodą prasownia. Produkty te do tej pory produkowane były tradycyjną metodą kalendrowania – dodaje Prezes Gamratu.
W 2009 r. firma Gamrat S.A. zamierza skupić się na ugruntowaniu pozycji rynkowej swojej rozbudowanej oferty, a także na udoskonalaniu produktów już istniejących. – Zamierzamy część istniejących już wyrobów produkować także z innych surowców, co da im lepsze parametry techniczne. Będziemy także nadal poszukiwać sposobu na jeszcze pełniejsze wykorzystanie linii produkcyjnych, poprzez wprowadzenie na nie kolejnych produktów – wyjaśnia Prezes.

Z zakładowych kronik

Pomysł na wykorzystywanie istniejącej aparatury do produkcji coraz szerszego wachlarza produktów nie istnieje w Gamracie od dziś. Okazuje się bowiem, że w całej 70-letniej historii Zakładów Tworzyw Sztucznych, zawsze miały one oddaną i aktywną załogę. Fabryka powstała w 1939 r. jako Zakłady Państwowej Wytwórni Chemicznej, która należała do Centralnego Okręgu Przemysłowego. Inwestycję zlokalizowano w Krajowicach, 4km od Jasła, gdzie w XIV i XV wieku stacjonowali członkowie rycerskiego rodu Gamratów. Fakt ten znalazł swe odbicie w późniejszej nazwie zakładu. Niestety mieszkańcy Podkarpacia nie zdążyli nacieszyć się nowym miejscem pracy, ponieważ w uruchomieniu produkcji przeszkodził wybuch II wojny światowej. Niemcy zdemontowali maszyny i przejęli nadzór nad pracą magazynów. Już wtedy pracownicy zakładu okazali się być zgraną załogą. Na terenie zakładu powstał ruch oporu, pracownicy zdobywali broń i przygotowywali akcje dywersyjne. W czasie okupacji w zakładzie zginęły 32 osoby. Przez lata fabryka stała pusta i niszczała, aż do 1950 r., kiedy to przejęło ją Zjednoczenie Zakładów Chemicznych „ERG” w Katowicach i postawiło na odbudowę i uruchomienie produkcji. Ponieważ placówka w Krajowicach miała produkować na potrzeby obronności kraju, a zapotrzebowanie na wyroby określone przez resort było nieduże, załoga sama zabrała się za wdrażanie nowych technologii. Na istniejących liniach produkcyjnych zaczęto wytwarzać przedmioty codziennego użytku, których brakowało w kraju. W 1956 r. rozpoczęto produkcję środków ochrony roślin, żywic fenolowych oraz masy do produkcji płyt gramofonowych. Dzisiejszy Zarząd umie czerpać przykład z historii, dlatego nie marnuje żadnej okazji na jeszcze lepsze wykorzystanie mocy produkcyjnych Zakładów.

Kierunek: Wschód

Gamrat S.A. jest jednym z głównych polskich producentów branży budowlanej o znacznym udziale w rynku. Jako firma w stu procentach polska, z sukcesem konkuruje ze spółkami z  kapitałem zagranicznym. Znaczną część, bo aż 20 proc. wartości przychodów osiągane jest z eksportu. Firma swe wyroby wysyła głównie na Wschód. – W Polsce mamy dużą konkurencję firm prywatnych. Na Ukrainie jest zupełnie inaczej, ponieważ przetwórstwo tworzyw sztucznych dopiero się tam rozwija, dlatego ten kraj, podobnie jak Rosja, jest dobrym miejscem zbytu na systemy rurowe, rynnowe, czy wykładziny obiektowe – tłumaczy Andrzej Czajka. Gamrat został na tych rynkach na tyle dobrze przyjęty, że podczas olimpiady zimowej w Soczi w 2014 r. jego rury będą wykorzystane w infrastrukturze obiektów sportowych.

Ale wschód to nie jedyny kierunek ekspansji Gamratu. – W 2009 roku wprowadzony został plan długotrwałej współpracy szkoleniowo-handlowej z krajami byłej Jugosławii, nazwany roboczo Gamrat-Balkan Project – mówi Prezes. – Program ten ma na celu przygotowanie teoretyczno-praktyczne projektantów, architektów i wykonawców z regionu bałkańskiego do instalowania  produktów marki Gamrat.

W promocji swoich produktów za granicami firma Gamrat S.A. wykorzystuje obecność na międzynarodowych targach m.in. w Moskwie, Kijowie, Mińsku, Hanoverze, Sofii. – Jest to niepowtarzalna okazja do nawiązania bezpośrednich kontaktów handlowych i pozyskania nowych klientów, jak również do pochwalenia się naszymi produktami – dodaje Prezes Czajka.

Inwestycje nie ucierpiały

Andrzej Czajka  Prezes Zarządu Gamrat S.A.

Mimo szeroko nagłaśnianego przez media kryzysu – jak wyznaje Prezes Czajka – Gamrat wychodzi z niego obronną ręką. – Jak każda firma kładziemy większy nacisk na szukanie oszczędności, co jednak nie ograniczy zaplanowanych inwestycji.  Mimo pogorszenia sytuacji gospodarczej w ubiegłym roku osiągnęliśmy zysk na planowanym poziomie 10 mln zł, inwestując 26 mln zł w nowe linie produkcyjne i wdrożenie nowych produktów. Dzięki zakupowi drugiej linii do produkcji podsufitki laminowanej, jej produkcja   zwiększyła się trzykrotnie. W poprzednim sezonie bowiem nie nadążaliśmy z realizacją tego typu zamówień. Niewątpliwie jest to hit w ofercie firmy – mówi Prezes Czajka. – W bieżącym roku na inwestycje przeznaczymy ok. 17 mln zł. Pozyskamy m.in. nowe urządzenia wtryskowe – zapowiada Czajka. W dalszej perspektywie czasowej planujemy zwiększyć nakłady na energetyczną część przedsiębiorstwa. Firma ma bowiem własną elektrociepłownię. – Chcielibyśmy zmodernizować stare kotły, dzięki czemu odzyskamy więcej ciepła. Jesteśmy też zainteresowani spalaniem paliw alternatywnych, a w dalszej kolejności również energią wiatrową – wymienia szef Gamratu.

Wykorzystać potencjał terenu

Mimo niegasnącego popytu na wszystkie wyroby i wiążących się z tym przychodów na ustabilizowanym poziomie, Spółka stale poszukuje sposobów na oszczędności i dodatkowe zyski. – Na terenie naszego zakładu działa jeszcze 17 innych podmiotów gospodarczych, którym wynajmujemy wolne hale produkcyjne i place składowe. Prowadzimy również rozmowy z kolejnymi zainteresowanymi – mówi Andrzej Czajka. – Współpracujemy z nimi także na zasadzie handlu wymiennego. Za możliwość korzystania z naszych terenów, dostajemy od nich produkty, jak choćby opakowania na nasze wyroby – dodaje.

Firma liczy na jeszcze pełniejsze wykorzystanie swoich terenów. Według wcześniejszych planów Ministerstwa Skarbu Państwa, Spółka miałaby zostać sprywatyzowana przez wejście na giełdę na przełomie 2009/10 r. Z emisji akcji miałaby pozyskać 100 mln zł na dalsze inwestycje.

Mając to na uwadze, Zarząd Spółki wystąpił do Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej o przydzielenie terenów pod dalsze inwestycje produkcyjne. Rada miasta zgodziła się przeznaczyć na ten cel blisko 24 ha, na których planowane jest stworzenie centrum produkcyjno-logistycznego. Miałyby tam powstawać m.in. membrany dachowe oraz inne wyroby z polietylenu i z polipropylenu. W obawie przed negatywnymi skutkami kryzysu w Europie, wszelkie decyzje Ministerstwa Skarbu Państwa i Rady Nadzorczej odnośnie prywatyzacji zostały zawieszone. Pozostaje mieć nadzieję, że ta nadmierna zapobiegliwość tylko na krótko wstrzymała parcie Gamratu do prywatyzacji i rozwoju dalszych inwestycji.