PROJPRZEM – systemy przeładunkowe i konstrukcje stalowe

PROJPRZEM – systemy przeładunkowe i konstrukcje stalowe

26/07/2016

Grupa kapitałowa PROJPRZEM SA – w której skład wchodzi PROMStahl Polska sp. z o.o. z Zielonki pod Warszawą oraz zlokalizowana niedaleko Hanoweru w Niemczech spółka PROMStahl GmbH – jest jednym z wiodących polskich i europejskich dostawców systemów przeładunkowych. W roku 2015 przychód ze sprzedaży urządzeń przeładunkowych stanowił blisko 70% ogólnego przychodu grupy kapitałowej. Wysoka jakość, a co za tym idzie nieustanny postęp pozwalają na stwierdzenie, że to właśnie branża urządzeń przeładunkowych stanowi główny segment działalności firmy PROJPRZEM SA.

PROJPRZEM SA z siedzibą w Bydgoszczy działa głównie w trzech obszarach: konstrukcje stalowe, budownictwo i systemy przeładunkowe. W związku z dynamicznym rozwojem segmentu systemów przeładunkowych na dzień dzisiejszy to właśnie ten obszar zapewnia spółce największy obrót. Z roku na rok postęp jest coraz większy. W roku 2015 przychód ze sprzedaży stanowił 66,7% ogólnego przychodu grupy kapitałowej (w roku 2014 było to 49,2%).

Produkty PROJPRZEM SA znajdują zastosowanie głównie w branży transportu samochodowego.

„Transport samochodowy jest mimo wszystko najpopularniejszy i możemy przyjąć, że niemal każdy produkt, z którego korzystamy, był w którymś momencie transportowany w ten sposób” – wyjaśnia Paweł Laurek, kierownik działu rozwoju produktu. Mimo to spółka podejmuje się również projektów w branży kolejowej. Są to jednak projekty indywidualne, stworzone na potrzeby bardzo specjalistycznych sytuacji przeładunkowych każdorazowo wymagające konsultacji z odbiorcą. Najczęściej są to pomosty przeładunkowe przeznaczone do obsługi wagonów kolejowych. Spółka zrealizowała kilka takich projektów w różnych krajach Europy.

Jednym z ciekawszych zamówień był projekt zakładający zastosowanie kilku zmodyfikowanych urządzeń do bocznego rozładunku wagonu kolejowego. Zestawione obok siebie współpracujące pomosty przeładunkowe tworzą jedną dużą powierzchnię, łącząc posadzkę bocznicy z wagonem na całej jego szerokości i umożliwiając pełny dostęp do ładunku.

Największym jak do tej pory wyzwaniem było wyposażanie wszystkich nowych obiektów jednego z wiodących niemieckich operatorów logistycznych. Każdy z takich obiektów składał się z kilkudziesięciu, a nawet ponad stu kompletnych doków przeładunkowych wykonanych zgodnie z indywidualnym projektem. Ze względu na specyfikę floty należącej do klienta pomosty były zaprojektowane specjalnie do jej obsługi. Umożliwiają one między innymi otwieranie i zamykanie drzwi naczepy po zadokowaniu pojazdu, dzięki czemu w doku może pozostać sama naczepa, a wolny ciągnik może wyjechać w trasę z nowym ładunkiem, nie czekając na przeładunek. Zastosowano również indywidualnie przygotowaną sygnalizację świetlną ułatwiającą dokowanie kierowcom ciężarówek, co wyeliminowało standardowo stosowane w branży tzw. odboje najazdowe, a konstrukcję dostosowano do specyficznych wymogów przeciwpożarowych. „Liczba urządzeń i dodatkowe rozwiązania były nietypowe jak na pojedynczy budynek, jednak projekt udało się zrealizować terminowo dzięki odpowiednim działaniom w zakresie produkcji oraz powiązaną z tym koordynacją montażu. Nie można było sobie pozwolić na żadne odstępstwa od ustalonych terminów” – opowiada Laurek.

Jakość na każdym etapie

Urządzenia przeładunkowe są ściśle związane z ergonomią i bezpieczeństwem pracy w magazynach, węzłach logistycznych oraz zakładach pracy, w których są instalowane. Doki, pomosty i rampy przeładunkowe stanowią jedyny łącznik pomiędzy powierzchnią ładunkową pojazdów i posadzką budynku. Pomosty przeładunkowe podlegają szczegółowej normie zharmonizowanej obowiązującej na terenie całej Unii Europejskiej. Norma ta zawiera szereg wymagań dotyczących ergonomii, bezpieczeństwa, wytrzymałości, oznaczeń, instrukcji, sposobów testowania oraz wewnętrznej kontroli jakości produktów. Każdy element urządzenia musi być zgodny z tymi wytycznymi. Paweł Laurek przyznaje, że każde urządzenie jest tak dobre, jak jego najsłabsze ogniwo, dotyczy to zatem również produktów poddostawców firmy PROJPRZEM, których weryfikacja spoczywa na spółce. Dostawcami PROJPRZEM SA są zarówno wiodące firmy europejskie, jak i wiele polskich. Są to sprawdzeni producenci i dystrybutorzy, specjaliści w swoich dziedzinach. Spółka jest świadoma, że na komponentach i materiałach nie warto oszczędzać, testuje więc wiele rozwiązań proponowanych przez różne firmy. „Produkt każdego dostawcy musi przejść u nas cykl testów, a każda dostawa jest skrupulatnie sprawdzana przez kontrolę jakości. Urządzenia są testowane funkcjonalnie i wytrzymałościowo za pomocą specjalistycznego oprogramowania komputerowego już na etapie projektu. Przed wprowadzeniem produktu na rynek musi on przejść również szereg testów wewnątrzzakładowych oraz w warunkach rzeczywistego przeładunku – wyjaśnia Laurek. – Chodzi o to, aby klient, do którego trafia finalny produkt, miał pewność, że otrzymuje urządzenie dopracowane, funkcjonalne i bezpieczne. W wypadku projektów indywidualnych niemniej istotna jest dobra komunikacja z klientem, aby właściwie odczytać jego wymagania, a dostarczone urządzenie spełniło swoją funkcję” – dodaje. Lista sprawdzonych dostawców to wynik doświadczeń gromadzonych przez lata, ale spółka jest otwarta na nawiązanie nowej współpracy, poszukuje przede wszystkim partnerów, na których może polegać. „Zawsze zależy nam na terminowości, ponieważ przyjmując zamówienie, za każdym razem składamy klientowi pewną obietnicę. Bez rzetelnych kontrahentów nie moglibyśmy realizować naszych zamówień w tak krótkich terminach jak obecnie” – tłumaczy Laurek.

Kontrola i bezpieczeństwo

Bydgoska spółka od początku stawiała nacisk na bezpieczeństwo, dlatego urządzenia i materiały stosowane do produkcji posiadają stosowne europejskie certyfikaty i atesty. „Jest to systematycznie kontrolowane przez niezależną jednostkę, ponieważ obok obowiązkowej deklaracji zgodności CE producenta zdecydowano, aby pomosty przeładunkowe przed wprowadzeniem do obrotu przeszły również rygorystyczną certyfikację przez uznane na całym świecie Niemieckie Stowarzyszenie Nadzoru Technicznego TÜV”  – mówi Laurek. Wynikiem analiz urządzeń pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami i normami, nadzorowanych badań wytrzymałościowych oraz regularnej kontroli sytemu zapewnienia jakości i uprawnień w zakładzie produkcyjnym było przyznanie symbolu GS (Geprüfte Sicherheit), potwierdzającego bezpieczeństwo urządzeń technicznych. Ponadto w przedsiębiorstwie funkcjonuje system zarządzania środowiskowego ISO 14001, system zarządzania jakością ISO 9001 oraz AQAP 2110, co oznacza, że spółka może się również podjąć produkcji na potrzeby wojska.

projprzem1

Sprawny serwis

PROJPRZEM SA zapewnia również pełny serwis swych urządzeń: doków, pomostów i ramp przeładunkowych. Serwis składa się z fachowców przechodzących regularne szkolenia w zakresie obsługi, montażu i konserwacji urządzeń. Spółka posiada dedykowane do tego celu centrum szkoleniowe zlokalizowane tuż przy zakładzie produkcyjnym. Szkolenia pracowników odbywają się regularnie. Dotyczy to zarówno pracowników serwisu, dla których powstało specjalne centrum szkoleniowe, w którym umieszczone są wszystkie produkty spółki, jak i kadry inżynierskiej kierowanej najczęściej na kursy organizowane przez specjalistyczne firmy zewnętrzne. Przewagą usług w dziedzinie serwisu jest bardzo szybki czas reakcji i stały dostęp do oryginalnych części zamiennych bez względu na to, z jakiego okresu i jaki model  urządzenia posiada klient. Kierownik działu rozwoju produktu zapewnia, że spółka nie pozostawia nikogo z niesprawnym urządzeniem i oferuje każdemu możliwość zakupu dowolnej części w przystępnej cenie. „Klienci często zapominają, jak istotnym elementem łańcucha logistycznego jest dok przeładunkowy, dopóki nie pojawi się usterka i wymuszony awarią przestój. Większości z nich można by zapobiec lub w ogóle je wyeliminować znacznie mniejszym kosztem, gdyby wyposażenie było regularnie serwisowane – wyjaśnia. Co ważne, PROJPRZEM SA zajmuje się również serwisem urządzeń przeładunkowych firm konkurencyjnych i posiada specjalny wariant systemu instalacji własnych urządzeń (obramowanie typu F), który umożliwia wymianę dowolnego pomostu przeładunkowego na nowy minimalnym nakładem pracy. „Dzięki temu klient może wymienić wyeksploatowane urządzenia dowolnego producenta na nasz indywidualnie przygotowany produkt bez skomplikowanych prac budowlanych” – tłumaczy Laurek.

Struktura

PROJPRZEM SA zajmuje się konstruowaniem i produkcją urządzeń, a współpracujące spółki zależne – PROMStahl Polska sp. z o.o. i PROMStahl GmbH – sprzedażą, pozyskiwaniem klientów, marketingiem i serwisem. „Można powiedzieć, że wzajemnie się uzupełniamy. Ten model działalności się sprawdza” – ocenia Laurek. Poszczególne spółki mogą się skupić na działaniach w swoich obszarach i rynkach geograficznych. Przecież mimo wszystko na różnych rynkach potrzeby klientów są zupełnie inne, a tym samym np. pewne warianty urządzeń sprzedają się gdzieś dobrze, a gdzie indziej w ogóle nie mają racji bytu. Pozwala to na precyzyjniejsze tworzenie portfolio produktów.

Elastyczne podejście do klienta

Największymi atutami spółki jest umiejętność dostosowania produktu do wymagań klienta lub stworzenia zupełnie nowego produktu odpowiadającego potrzebom nabywcy. Spółka szczyci się bardzo krótkimi terminami realizacji zleceń oraz skutecznym i przystępnym cenowo serwisem. – „Stosunek ceny do jakości naszych produktów jest, zdaniem klientów, bardzo korzystny” – twierdzi Laurek. Wszystko to udało się uzyskać dzięki fachowej kadrze pracowników. Laurek nie ukrywa, że spółce zależy na każdym kliencie. „Do wszystkich odbiorców podchodzimy z równą uwagą, jednak największy potencjał dostrzegamy w deweloperach logistycznych, magazynach sieci handlowych i operatorach logistycznych” – dodaje.

PROJPRZEM SA korzysta z wielu sposobów pozyskiwania odbiorców. „Często klienci zgłaszają się do nas sami, ponieważ albo widzieli gdzieś jakąś naszą wcześniejszą realizację, albo potrzebują kolejnego urządzenia” – mówi Laurek. Spółka bierze udział w targach branżowych, a także konkuruje w przetargach. Handlowcy mają bezpośredni kontakt z rynkiem i spotykają się z inwestorami, deweloperami, właścicielami obiektów, którzy są potencjalnie nowymi klientami. Zdarza się również, że ktoś ma do wykonania bardzo specyficzny projekt czy to w kwestii funkcjonalnej, wymiarowej urządzenia, czy też ze względu na termin realizacji, a kolejne firmy odsyłają go z kwitkiem. Aż w końcu trafia do bydgoskiej spółki, która pomaga mu rozwiązać problem. „Obecnie chyba żaden inny producent systemów przeładunkowych na rynku nie jest tak elastyczny w zakresie projektowania i modyfikacji produktów do wymagań klienta, jak my – podkreśla Laurek. – Każdemu klientowi należy udzielić właściwej pomocy technicznej na etapie generowania zamówienia, aby urządzenie było skrojone na miarę. Następnie musi być ono dostarczone i zamontowane w umówionym terminie, a później obsługiwane przez fachowy serwis. Klient powinien mieć pewność, że w razie kłopotów nie zostanie z problemem sam. Ostatecznie urządzenie musi działać, spełniać swoją funkcję, a klient ma mieć świadomość, że jego pieniądze zostały dobrze zainwestowane” – dodaje.

Najważniejszy rynek zagraniczny

Udział przychodu z eksportu w ogólnym przychodzie grupy kapitałowej szacuje się na 70–80%. PROJPRZEM SA realizuje zlecenia poza granicami Polski w ponad 20 krajach. Z doświadczenia bydgoskiej spółki skorzystało wiele firm z krajów takich jak Niemcy, Francja, Dania, Norwegia, Finlandia, Turcja czy Kazachstan. Schemat pozyskiwania klientów zagranicznych jest bardzo zbliżony do działań na rynku rodzimym. Najczęściej są to udziały w targach specjalistycznych, wizyty przedstawicieli spółki u potencjalnych dystrybutorów lub wręcz przeciwnie – kontakt nawiązywany poprzez lokalnych przedsiębiorców. Paweł Laurek przyznaje, że wybór krajów nie był przypadkowy. „Te kraje reprezentują istotny potencjał gospodarczy. Wiele z nich intensywnie się rozwija i mimo nieraz znacznej odległości nadal jesteśmy w stanie konkurować z lokalnymi producentami. Na pewno nie da się konkurować z nimi ceną, ale można jakością, trwałością produktu i dostosowaniem do indywidualnych potrzeb” – uzasadnia, dodając, że różnice na rynkach zagranicznych są znaczące i wynikają np. z odmiennego klimatu, przyzwyczajeń klientów, lokalnych warunków technicznych, zasobności portfeli inwestorów, a nawet spraw logistycznych czy celno-podatkowych.

Rozwój i innowacje to konieczność

Paweł Laurek, zapytany o podejście zarządu spółki do innowacyjności, odpowiada, że innowacyjność dla spółki nie jest opcją, ale koniecznością. „Bez udoskonalania produktów i technologii produkcji przy silnej konkurencji bylibyśmy skazani na porażkę” – podkreśla. Spółka prowadzi obecnie prace nad zwiększeniem poziomu robotyzacji produkcji oraz nad zastosowaniem nowoczesnych materiałów do produkcji pomostów. Wciąż działa w kierunku zintegrowania dodatkowych funkcji bezpieczeństwa z urządzeniami. „Na rynku istnieje wiele konkurencyjnych rozwiązań, jednak ich cena w większości wypadków jest dla odbiorców zaporowa. My postawiliśmy sobie za cel dostarczanie bezpiecznych urządzeń w akceptowalnych dla klientów cenach” – dodaje.

W najbliższym czasie PROJPRZEM planuje rozbudować zakład produkujący systemy przeładunkowe i wprowadzić dalsze udoskonalenia technologii ich produkcji. Dużym przełomem będzie rozszerzenie możliwości produkcyjnych przez zastosowanie zautomatyzowanego stanowiska montażowo-spawalniczego. Ta inwestycja wydaje się w tej chwili największym wyzwaniem dla firmy. Wymaga ona przygotowania nie tylko infrastruktury i kadry, lecz także samych produktów. „Mamy nadzieję, że dzięki tej inwestycji zwiększy się liczba produkowanych przez nas urządzeń, a jednocześnie dzięki większemu wolumenowi sprzedaży uda nam się pozyskać więcej klientów i zwiększyć marże” – mówi Laurek.

Zapytany o pozycję spółki na nowoczesnym rynku światowym i europejskim Laurek odpowiada: „Uważam, że z czystym sumieniem możemy się nazwać jednym z wiodących europejskich i największym polskim dostawcą systemów przeładunkowych. Jestem przekonany, że charakterystyczna dla naszej działalności przewaga nad konkurencją, wyrażająca się szczególnie w elastyczności i czasie realizacji zamówień, czego tak bardzo brakuje obecnie w naszej branży, zapewnią nam w najbliższych latach dalszy stabilny rozwój”.


PROJPRZEM SA wczoraj i dziś

PROJPRZEM SA to firma o ponad 60-letniej tradycji inżynierskiej, która rozpoczynała działalność od projektowania i wykonawstwa zamówień na potrzeby budownictwa przemysłowego.

Początki lat 90.

Firma zaczęła być aktywna w obszarze produkcji konstrukcji stalowych i systemów przeładunkowych. W wyniku prywatyzacji przedsiębiorstwo przekształciło się w spółkę akcyjną. Dwa z czterech zakładów produkcyjnych zajmowały się wytwarzaniem konstrukcji stalowych, a wyspecjalizowane zakłady w Koronowie i Bydgoszczy – wytwarzaniem pomostów przeładunkowych, akcesoriów oraz części zamiennych dla wiodącej niemieckiej marki.

Rok 2007

W ramach struktur PROJPRZEM SA powstało dedykowane biuro konstrukcyjne i utworzono zależną spółkę handlową PROMStahl GmbH. Rozpoczęto produkcję na podstawie autorskich projektów oraz nowe rozwiązania w dziedzinie pomostów przeładunkowych. Opracowano szereg produktów komplementarnych takich jak: uszczelnienia, pomoce najazdowe, odboje i całą gamę akcesoriów dodatkowych ułatwiających proces dokowania i zwiększających jego bezpieczeństwo.

Rok 2016

Firma ma dwa zakłady produkcyjne w Koronowie i Sępólnie Krajeńskim, z którego jeden produkuje konstrukcje stalowe, a drugi systemy przeładunkowe. Spółka nadal działa również w segmencie budownictwa, z którego się wywodzi. Dystrybucją systemów przeładunkowych marki PROMStahl zajmują się dwie spółki zależne zlokalizowane odpowiednio w Gehrden (niedaleko Hanoweru w Niemczech) oraz w Zielonce pod Warszawą.