www.argo-hytos.com

Polski oddział ARGO-HYTOS uruchamia produkcję dla europejskich partnerów. Stawianie na pion techniczny w spółce dystrybucyjnej zaczyna przynosić wymierne efekty.

ARGO-HYTOS, działając na globalną skalę, oferuje rozwiązania w trzech podstawowych grupach produktowych. Pierwszą z nich są napędy i sterowania hydrauliczne. W tym wypadku koncern specjalizuje się w technice związanej z zaworami, blokami i układami hydraulicznymi. Druga grupa związana jest z serwisowaniem cieczy roboczych, w tym m.in. z filtracją cząstek stałych czy też usuwaniem wody z oleju. Trzecia grupa produktowa, obecnie mocno rozbudowywana, dotyczy monitoringu stanu cieczy roboczych. Firma oferuje całą gamę specjalistycznych czujników mierzących zarówno zabrudzenia fizyczne oleju, jak i wiele innych właściwości takich jak zawilgocenie czy starzenie się oleju.

Czy wiesz, że…
Jednym z elementów strategii działania ARGO-HYTOS jest budowanie partnerskich relacji z klientami. Składa się na to m.in. dążenie do udoskonalania oferowanych rozwiązań. „Wszyscy moi inżynierowie działają w ten sposób. Staramy się dostosowywać produkty do rzeczywistej potrzeby. Dążymy do tego, by robić rzeczy szyte na miarę, co powoduje, że są one bardziej ekonomiczne – stwierdza Arkadiusz Noworyta i dodaje: – Kiedy otrzymujemy od klienta propozycję jakiegoś układu hydraulicznego, to sprawdzamy, co można zrobić lepiej. Większość klientów bardzo ceni to, że bazując na swoim doświadczeniu, optymalizujemy ich pomysły. Czasami zwiększamy energooszczędność, innym razem chodzi o trwałość. Mamy specjalne powłoki cynkowe, które są dużo bardziej wytrzymałe niż te oferowane powszechnie na rynku. Jeżeli ktoś produkuje maszyny, które jeżdżą po plaży i sprzątają śmieci w ekstremalnych warunkach pogodowych na styku ze słoną wodą, na pewno doceni, że rozwiązanie, które zostało zoptymalizowane specjalnie pod jego aplikację, szybko się zwraca. Rynek to dostrzega”.

Obecnie koncern zatrudnia około 1,2 tys. pracowników na całym świecie. „Z punktu widzenia geografii firma działa globalnie. Jesteśmy praktycznie rzecz biorąc wszędzie, gdzie znajdują się największe ośrodki przemysłowe. Jednak 80% naszej sprzedaży cały czas trafia do Europy, przede wszystkim do Niemiec. Duże nadzieje wiążemy obecnie z rynkami w Stanach Zjednoczonych i na Dalekim Wschodzie” – mówi Arkadiusz Noworyta, prezes zarządu ARGO-HYTOS Polska.

Z dystrybucji w produkcję

Główna siedziba koncernu znajduje się w Szwajcarii, gdzie pracuje dział finansowy firmy, management, a także pion koordynacji rozwoju. Kolejnym szczeblem w strukturze grupy są spółki produkcyjne. W tej chwili jest ich pięć. Polski oddział w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy zamierza dołączyć do tego grona.

Z punktu widzenia historii rozwoju najważniejsza dla koncernu jest fabryka w Niemczech, specjalizująca się w produkcji filtrów, wkładów filtracyjnych, a także w technice pomiarowej. Dwie spółki w Czechach działają w obszarze napędów i sterowania. Zakład we Vrachlabi, produkuje zawory i montuje zasilacze oraz bloki hydrauliczne. Druga fabryka za naszą południową granicą zajmuje się dużymi systemami hydraulicznymi przeznaczonymi dla zakładów przemysłowych oraz specjalizuje się w budowie stanowisk testowo-pomiarowych. Oprócz tego dwa odziały ARGO-HYTOS, zlokalizowane w Chinach i Indiach, produkują na potrzeby rynków azjatyckich. Działają tam linie produkcyjne dopasowane do specyficznych jakościowo-cenowych wymagań tych rynków.

„Następnie spółki, które w koncernie specjalizują się w dystrybucji. Są to firmy odpowiedzialne za rynki m.in.: we Włoszech, we Francji, w Wielkiej Brytanii, w Szwecji, w USA. Można powiedzieć, że w polskim oddziale znajdujemy się obecnie na etapie «pomiędzy». Rozpoczęte zmiany powodują stopniowe przekształcanie zakładu ze spółki dystrybucyjnej w zakład produkcyjny w pełnym tego słowa znaczeniu. Wynika to z faktu, że fabryki w Niemczech i Czechach są mocno obciążone liczbą zamówień, a i możliwości rozbudowy są w dużym stopniu ograniczone – stwierdza Arkadiusz Noworyta i dodaje: – Kiedy dziewięć lat temu zakładaliśmy polski oddział ARGO-HYTOS, od samego początku nie był on spółką wyłącznie dystrybucyjną. Mocno stawialiśmy na solidne podstawy techniczne i charakter inżynieryjny firmy. Na potrzeby rynku krajowego projektowaliśmy i wykonywaliśmy układy lub bloki hydrauliczne tu, w Polsce. Takie było nasze zadanie i dzięki temu zbudowaliśmy renomę marki ARGO-HYTOS”.
argo-hytos
Większe możliwości

Zakład w Zatorze, w województwie małopolskim, ma bardzo duże możliwości rozwojowe. Dostępną przestrzeń biurowo-produkcyjną można powiększyć dwukrotnie. Ponadto część biurową w razie potrzeby można rozbudować o kolejne piętro. Oprócz tego na działce należącej do ARGO-HYTOS istnieje możliwość dobudowy kolejnej hali produkcyjnej, której rozmiar może być większy od obecnej. „Kiedy podejmowaliśmy decyzję o budowie własnego obiektu, odwiedził nas właściciel koncernu, CEO Grupy ARGO-HYTOS Christian H. Kienzle i wspólnie podjęliśmy decyzję o budowie zakładu, w którym istotne będzie nie tylko zwiększenie możliwości organicznego wzrostu polskiego rynku, lecz także wspomożenie prognozowanego rozwoju na szczeblu grupy. Tym bardziej że grupa rozwija się w bardzo szybkim tempie. A więc nie mam się co martwić, że pracy będzie za mało” – podkreśla prezes polskiego oddziału.

Czy wiesz, że…
„W ARGO-HYTOS, tak jak i w innych firmach działających na skalę międzynarodową, kluczową kwestią jest komunikacja. Oprócz regularnych konferencji, szkoleń, także w formie online, mamy narzędzie, które jest korporacyjnym odpowiednikiem Facebooka, gdzie dzielimy się naszymi rozwiązaniami. Ostatnia moja publikacja dotyczyła maszyny do cięcia wodą, którą zaprojektowaliśmy razem z klientem. Zostało w niej zastosowanych wiele innowacyjnych rozwiązań. Filtr ssawno-powrotny nie tylko gwarantuje odpowiedni poziom filtracji, lecz także zapewnia na ssaniu pompy przefiltrowany olej z odpowiednim nadciśnieniem. Czujnik zawilgocenia rozwiązuje typowe w tej technologii cięcia problemy z wodą w oleju. Proporcjonalny zawór przelewowy umożliwia płynne sterowanie pompą zmiennej wydajności. I tak dalej… Tego typu publikacje umożliwiają kolegom w pozostałych siedemnastu oddziałach na całym świecie zdobycie wiedzy o aplikacjach, które opracowaliśmy – stwierdza Arkadiusz Noworyta i dodaje: – W najbliższym czasie będę się mógł pochwalić nowym podejściem do wibropras do betonu”.

Podstawowa działalność spółki jest związana z produkcją zasilaczy hydraulicznych, montażem agregatów filtracyjnych oraz produkcją bloków hydraulicznych na maszynach CNC. „Jednocześnie zajmujemy się dystrybucją produktów ARGO-HYTOS, wśród których znajdują się m.in. rozdzielacze, zawory, filtry, wkłady filtracyjne czy czujniki stanu oleju. Dzięki bardzo dobrym warunkom, jakie zapewnia hala i dobrze wyposażony park maszynowy, zwiększają się możliwości produkcyjne. Kiedyś specjalizowaliśmy się w zasilaczach hydraulicznych o mocy do 7,5 kW. Teraz mamy możliwości produkcji układów do 55 kW, zbudowanych na zbiornikach rzędu 3 tys. litrów oleju – opowiada Arkadiusz Noworyta i dodaje: – Hydraulika siłowa to bardzo szerokie pojęcie. ARGO-HYTOS specjalizuje się w pewnym przedziale produktów. W napędach i sterowaniu jesteśmy mocni w wielkościach nominalnych od 3 do 10. Nasza oferta jest w tym zakresie pełna, a w tych dolnych wielkościach, od 3 do 6, jest szersza niż całej naszej konkurencji. Mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że w tej dziedzinie jesteśmy obecnie najlepsi na rynku”.

Spółka w Zatorze w dalszym ciągu inwestuje w rozwój, zarówno związany z wiedzą pracowników, jak i ich wyposażeniem. Dzięki temu zakład planuje uruchomić trzecią zmianę, a także do końca roku zakupić kolejne, bardziej wydajne centrum obróbcze CNC. W związku z tym zakład z Małopolski staje się naturalnym zapleczem dla zakładu we Vrachlabi. Jak dotąd na potrzeby czeskiej fabryki produkowane są w Polsce podzespoły układów hydraulicznych.

Dodatkowo – w związku ze zmianą profilów produkcyjnych zakładów ARGO-HYTOS w Niemczech i Czechach – polska spółka rozpoczęła proces uruchamiania produkcji niektórych komponentów. „Niemiecka fabryka skupiła się na masowej produkcji filtrów, wkładów filtracyjnych i czujników. Jednocześnie zakład ten cały czas posiada w swoim portfolio filtrację bocznikową, którą musi mieć każdy gracz liczący się na rynku hydrauliki siłowej. Dziedzina ta rządzi się swoimi prawami, jeśli chodzi o seryjność, stąd pomysł stopniowego przenoszenia tego zakresu działalności do Polski – mówi Arkadiusz Noworyta. – Podobnie ma się sytuacja w zakładzie we Vrachlabi, nastawionym na masową obróbkę bloków hydraulicznych. W tym momencie polska spółka, oprócz produkcji na potrzeby czeskiego partnera, rozpoczęła proces prototypowania nisko seryjnych bloków na rynki skandynawskie” – dodaje prezes zakładu w Zatorze.

Polska specyfika

Krajowy oddział ARGOHYTOS rozwija się dzięki dobremu rozpoznaniu rodzimego rynku. W związku z tym dominują klienci z nieco innych branż niż w wypadku pozostałych oddziałów koncernu. „W skali światowej przeważa w naszej działalności hydraulika mobilna, generując 70% obrotów. Jednocześnie hydraulika przemysłowa daje koncernowi pozostałe 30%. Dużo większe sukcesy odnosimy w obszarze hydrauliki przemysłowej. Wynika to ze specyfiki rynku. Firmy korzystające z hydrauliki mobilnej bardzo często decyzje podejmują w biurach konstrukcyjnych poza granicami Polski – stwierdza prezes firmy. – Branże, w których jesteśmy i zawsze byliśmy skuteczni, to przemysł obrabiarkowy, przemysł związany z maszynami do produkcji komponentów betonowych, czyli wibropras, paletyzarek itd., a także systemy transportu bliskiego, czyli rampy przeładunkowe, stoły nożycowe itp. Są jeszcze dwa rynki, gdzie widzimy wielki potencjał, mianowicie rynek górniczy oraz rolniczy”.

argo-hytos_PP_w28_3Jeśli chodzi o górnictwo, to do tej pory firma ARGO-HYTOS oferowała jedynie specyficzne aplikacje, które nie używają elektryczności. Były to filtry wysokociśnieniowe, zawory hamujące, stosowane w niektórych wiertnicach, a także zawory z czujnikami indukcyjnymi wymaganymi ze względów bezpieczeństwa. W trakcie kwietniowych targów przemysłowych w Hanowerze koncern zaprezentował zawory dla górnictwa, posiadające międzynarodowe certyfikaty ATEX oraz IECEx. „Ich główną zaletą są parametry. Jak dotąd z rozwiązaniami ATEX dla górnictwa był problem związany z uzyskaniem odpowiedniej siły elektromagnesu przy zachowaniu niewielkich rozmiarów. Dlatego też, aby zmieścić się w wielkości nominalnej 6, bardzo często te zawory miały drastycznie ograniczone parametry. Jeśli typowy zawór szóstkowy przepuszcza 60–80 l/min, w zależności od akceptacji spadków ciśnień, to zawory ATEX tej wielkości przepuszczały 20 l/min i były ograniczone do 250 bar. Teraz nasze nowe zawory NG06 pozwalają uzyskać przepływ do 60 l/min przy ciśnieniu maksymalnym do 350 bar. Wchodzimy więc na rynek górniczy z rozwiązaniami oferującymi pewną wartość dodaną. Maszyny będą mogły pracować na lepszych parametrach przy tych samych gabarytach” – podkreśla Arkadiusz Noworyta.

Jednocześnie zmiana specyfiki rynku rolniczego w Polsce otwiera przed zatorskim zakładem coraz większe możliwości. Jest to związane z rozwojem tego rynku, dzięki czemu rozwiązania techniczne oferowane przez firmę zaczynają zdobywać swoje miejsce w tej branży. „Do tej pory w wypadku maszyn rolniczych decydowała tylko i wyłącznie cena. W związku z tym wysoka jakość naszych produktów często okazywała się zbyt droga. Teraz rodzimi producenci dostrzegają potrzebę korzystania z bardziej zaawansowanej techniki. Z rynkiem rolniczym związana jest w naszym przypadku m.in. cała nowa grupa produktowa tzw. suspension systems – systemów tłumienia drgań. Obecnie rynek i przepisy europejskie zaczynają wymagać, żeby w pracy maszyn spełnione zostały pewne warunki. Dotyczą one hałasu, ale również dopuszczalnego poziomu drgań. Weszliśmy więc w tę branżę z całą gamą produktów modułowych, których możliwości konfiguracyjne pozwalają na redukcję drgań w różnego typu maszynach, nawet tych nisko seryjnych” – argumentuje prezes ARGO-HYTOS Polska.

Fachowiec po drugiej stronie

Ważnym elementem rozwoju ARGO-HYTOS w Polsce jest działanie opierające się na długofalowym, strategicznym planowaniu. „Jeśli chce się funkcjonować w naszej branży, to tylko długofalowo. To nie jest budowlanka, gdzie można się szybko dorobić na kilku kontraktach. To jest codzienna praca przez długie lata. Ale z drugiej strony, gdy już się osiągnie stabilizację, to trzeba pracować jeszcze więcej, żeby jej nie utracić. Trzeba zawsze myśleć kilka lat do przodu” – stwierdza Arkadiusz Noworyta.

W podobny sposób budowane są relacje z klientami firmy. W wielu przypadkach jest już tak, że klienci na bieżąco raportują, jakie mają zapotrzebowanie na elementy hydrauliki z logo ARGO-HYTOS. Tego typu relacje biznesowe, oparte na wzajemnym zaufaniu, znacznie ułatwiają pracę zatorskiej firmie. „Klient widzi, że po drugiej stronie jest mający praktykę fachowiec, który jest w stanie dostarczyć rozwiązanie szyte na miarę, pozwalające oszczędzić czas i środki związane z doborem komponentów i osprzętu. Dzięki nowoczesnemu oprogramowaniu i innowacyjnemu podejściu nasi inżynierowie są w stanie szybko skonstruować specjalny blok, który będzie wykonany tutaj, w Polsce i zmontowany razem z optymalnie dobranymi zaworami. W sumie takie rozwiązanie jest zazwyczaj nie tylko atrakcyjne cenowo, lecz także znacznie bardziej funkcjonalne” – mówi Arkadiusz Noworyta.

Kwestia optymalizowania rozwiązań dla realizacji poszczególnych kontraktów mających wpływ na relacje łączące firmę z klientami wydaje się dla prezesa ARGO-HYTOS Polska szczególnie istotna: „Na rynku pozostają te firmy, które są w stanie nie tylko dostarczyć coś bardzo zaawansowanego, lecz także ekonomicznego w eksploatacji. Klienci wybierają właśnie nasze rozwiązania, ponieważ konstruujemy je tak, że konsumpcja energii jest mniejsza, żywotność maszyn wydłużona, a częstotliwość remontów zmniejszona – podkreśla Arkadiusz Noworyta i dodaje: – Stosując nasze oczujnikowanie, wiemy, co się dzieje wewnątrz maszyny i jaki jest stan cieczy roboczej. Pozwala to na optymalizację momentu wymiany oleju – nie jak wcześniej, czyli po określonej w dokumentacji liczbie roboczogodzin, ale wtedy, gdy traci on swoje właściwości. W niektórych wypadkach możemy ten olej wymienić nawet później, ale zdarza się, że lepiej to zrobić odpowiednio wcześnie, żeby zapobiec awarii maszyny, jej przestojowi, wymianie pompy itd. To innowacyjne podejście do hydrauliki pozwoliło zbudować partnerskie relacje z wieloma klientami”.

Czy wiesz, że…
Istotnym atutem oferty ARGO-HYTOS jest energooszczędność i nowoczesność oferowanych rozwiązań. Pozwoliły one na rozwój firmy w czasie kryzysu. „Paradoksalnie kryzys pomógł nam wejść na rynek z niektórymi typami produktów. Firmy wstrzymywały się z inwestycjami i zastanawiały, jak bezpiecznie produkować, niekoniecznie ryzykując inwestycje w nowe maszyny. I wtedy nasza filtracja bocznikowa oraz czujniki, które pozwalają bardziej zadbać o maszynę, nagle stały się rozwiązaniem bardzo pożądanym. Dla przykładu: doposażenie wtryskarki w filtrację bocznikową i sensory stanu oleju ograniczyło ryzyko wystąpienia awarii i pozwoliło utrzymać ciecz roboczą i maszynę w lepszym stanie. I takie właśnie podejście znalazło uznanie w działach utrzymania ruchu” – mówi Arkadiusz Noworyta, prezes zarządu ARGO-HYTOS Polska.