Wrocławskie Afrykarium – raj dla instalatora

Wrocławskie Afrykarium – raj dla instalatora

16/02/2015

Obiekt zbudowany został w czasie 30 miesięcy. Jego głównym wykonawcą był P.B. Inter-System. Firma zatrudniła tysiąc osób, a także ponad 250 podwykonawców. Otwarte pod koniec ubiegłego roku Afrykarium odwiedziło w czasie pierwszych trzech tygodni ponad 100 tys. osób. Realizacja inwestycji okazała się dużym wyzwaniem budowlanym i technologicznym. W początkowym etapie prac z placu budowy wywieziono ok. 130 tys. m sześc. ziemi, z czego 100 tys. m sześc. piachu. – Budowa Afrykarium niemal na każdym jej etapie była wyzwaniem. Zaczynając od fundamentów, przez instalacje, baseny, sztuczne skały, po elewację czy dach – mówi Andrzej Palczak, dyrektor ds. realizacji i wiceprezes firmy P.B. Inter-System, i dodaje: – Ilość instalacji, która miała zmieścić się w budynku, a właściwie pod nim, była ogromna. Był taki moment, kiedy patrzyliśmy na dół wykopany pod budowę nie wierząc, że wszystkie rury się w nim zmieszczą. Aby móc to sobie wyobrazić trzeba wziąć pod uwagę, że kubatura budynku to 184 tys. m sześc. Montaż instalacji wymagał licznych konsultacji z jej projektantem i bieżącego doszczegółowienia. Efekt jest taki, że instalacje w części podziemnej dzielą jedynie wąskie ścieżki. Rzadko kiedy spotyka się takie nagromadzenie urządzeń instalacyjnych. To swoisty labirynt, raj dla każdego instalatora.

Jedną z głównych przyczyn tak dużej ilości różnego typu instalacji jest fakt, że w Afrykarium znajdują się zarówno zbiorniki ze słoną, jak i słodką wodą. W związku z tym konieczne było wybudowanie fabryki wody słonawej, która zaopatruje zbiorniki dla zwierząt, a każdy z nich wymaga innego stopnia zasolenia. W związku z tym we wszystkich basenach i kilkunastu kilometrach rur w obiegu znajduje się aż 18 mln litrów wody.