Od książek po kolej – technologia E Ink może służyć w wielu branżach

Od książek po kolej – technologia E Ink może służyć w wielu branżach

30/09/2010

Czy e-papier zadomowi się w Polsce?

W USA szał na e-booki rozpoczął się wraz z premierą czytnika Kindle. Wydarzenie to odbyło się 3 lata temu. W Polsce na sprzedaż swojego czytnika e-booków zdecydował się EMPiK – jeden z największych graczy na polskim rynku księgarskim. Urządzenie ma pojawić się jeszcze przed Świętami.

Wejście tak dużego gracza na polski rynek e-czytników może być katalizatorem dla kolejnych tego typu przedsięwzięć. W zasadzie każda firma, która zna się na komputerach, jest w stanie wyprodukować swój własny, dostosowany do potrzeb czytnik elektronicznych książek. Dlaczego?

W głównej mierze produkt opiera się na wyświetlaczu, który zabudowany jest w taki sposób, aby „opakowanie” pomieściło zarządzający urządzeniem minikomputer. Najbardziej popularnym rozwiązaniem stosowanym do tej pory są świecące ekrany LCD bądź tak jak w iPadzie – wyświetlacze LED.

Źródło: eink.com

Tradycyjny LCD czy e-papier – co wybrać?

To jaki ekran wybierzemy w dużej mierze przyczyni się do końcowego efektu. Papier elektroniczny ma to do siebie, że pobiera o wiele mniej energii elektrycznej do wyświetlania obrazu. W praktyce pobiera ją tylko wtedy, kiedy następuje odświeżanie ekranu. Czyli na przykład po przeczytaniu strony w książce, gdy chcemy przejść na kolejną. Wtedy energia elektryczna jest potrzebna po to, by elektroniczny tusz ułożył się w nową figurę i wyświetlił nową stronę. Ekran LCD świeci natomiast cały czas, pobierając znacznie więcej energii. Czytnik e-booków wyposażony w e-papier jest więc ze względu na pobór mocy bardziej mobilny – działa o wiele dłużej na takiej samej baterii.

Różnica numer 1

Elektroniczny papier nie świeci. W związku z tym nie powoduje takiego zmęczenia oczu jak LCD. Ponadto rozdzielczość ekranu e-czytnika to około 160 dpi, ekran monitora to około 100 dpi. Kontrast wyświetlacza z e-papieru jest porównywalny z tradycyjnym drukiem. Dzięki temu odbiorca czuje się tak, jakby patrzył na codzienną gazetę, zamkniętą w niewielkiej obudowie. Statystyki wykazują, że wtedy czyta się o 25% szybciej niż z ekranu monitora.

Różnica numer 2

Elektroniczny papier nie świeci i nie blednie, gdy padają na niego promienie słońca. Wadą jest to, że w ciemności nie przeczytamy ani słowa, bo wyświetlacz nie emituje światła, a jedynie je odbija.

Różnica numer 3

Podstawową wadą e-papieru jest to, że kolorowe wersje wyświetlacza są bardzo drogie. Również wyświetlanie animacji znacząco odbiega od tego, co możemy ujrzeć na ekranie LCD.

Jak to jest zrobione?

Wady i zalety wyświetlacza wynikają wprost z zastosowanej technologii. Idea elektronicznego papieru polega na zamknięciu drobinek tuszu pomiędzy dwoma płatami folii. Pod wpływem impulsu elektrycznego drobinki w sekundę układają się w odpowiadające mu wzory. Mogą być to zarówno rysunki, jak i grafika. Firma E Ink sprzedaje swoje dzieło w postaci wyświetlacza i prototypowych zestawów dla projektantów urządzeń. Za kilka tysięcy dolarów można zakupić wyświetlacz, który umożliwi wyprodukowanie własnego prototypu. Czytniki e-booków oparte są o różne dystrybucje systemu Linux. Dostosowane są one do tego, aby stworzyć produkt, który będzie miał wiele zastosowań, np. dostęp do Internetu, zamawianie nowych książek bezpośrednio w księgarni, wbudowany odtwarzacz muzyki. Opcje są nieograniczone, ponieważ czytniki to tak naprawdę komputery z systemem, który można dowolnie modyfikować.

Co można z tym zrobić?

Zastosowania technologii elektronicznego papieru nie kończą się tylko na czytnikach elektronicznych książek. To znakomite rozwiązanie dla całego szeregu branż. Przykłady można mnożyć. Najczęściej spotykane to wykorzystanie elektronicznego papieru jako wyświetlacza w telefonie komórkowym (Motorola F3), dzięki czemu zyskujemy urządzenie o niższym poborze mocy i ekranie, którego w słoneczny dzień nie będzie trzeba zasłaniać ręką, aby zobaczyć, która jest godzina. Idealnie sprawdzają się w produkcji zegarków, co wykorzystała firma SEIKO. Kolejnym zastosowaniem technologii mogą być tablice dworcowe wyświetlające godziny przyjazdów i odjazdów pociągów, autobusów czy samolotów.

Kolorowy wyświetlacz firmy LG wykorzystujący technologię E Ink
Zdjęcie: LD Philips LCD Co. Ltd.
Źródło: eink.com

E-papier można wykorzystać również na regałach sklepowych zarówno jako informację o promocji, jak i o cenie. W przypadku zmiany ceny nie trzeba drukować nowych etykiet, wystarczy zmienić wpis w bazie danych. E-papier można również wykorzystać w połączeniu z tradycyjnym drukiem, tworząc np. okładkę czasopisma przy pomocy technologii E Ink. Dzięki temu zyskujemy ruchome elementy przyciągające wzrok oraz dodatkową powierzchnię reklamową na pierwszej stronie pisma. Pierwszy taki eksperyment z e-papierową okładką miał miejsce w 2008 roku. Przeprowadziło go czasopismo Esquire, reklamując przy okazji samochód marki Ford. To ostatnie zastosowanie było możliwe dzięki kolejnej właściwości technologii opracowanej przez E Ink. Mianowicie obraz, który obserwujemy, wygląda tak samo zarówno gdy go dotykamy, jak i gdy nie. Pewnie każdy dotknął kiedyś włączonej matrycy LCD i mógł zobaczyć odbarwienia. Tu nie ma to miejsca. Właściwość ta powoduje, że wyświetlacze mogą być niezwykle giętkie (jak folia), co z kolei pozwoliło na wykorzystanie technologii w połączeniu z tradycyjnym drukiem.

Kolejną ważną zaletą wykorzystania technologii e-papieru jest to, że to produkt o niskim poborze energii, innowacyjny i ekologiczny. Każdy, kto zamierza stworzyć produkt na bazie elektronicznego papieru, z pewnością zyska wizerunek firmy, która jest przyjazna środowisku.

Polska wciąż daleko w tyle

Rynek polskich czytników i e-booków może dostać dodatkowy impuls po podwyżce VAT-u na tradycyjne książki. Dzisiaj elektroniczne publikacje objęte są 22% stawką podatku VAT. Ich drukowane odpowiedniki nie. Powoduje to tylko nieznaczną różnicę w cenie na korzyść elektronicznych publikacji. Również sama cena czytników jest wysoka. Kolporter swojego eClicto z 6-calowym wyświetlaczem sprzedaje za 899 PLN. Według krążących w Internecie informacji EMPiK zamierza swój czytnik sprzedawać za 500 PLN. Poza tym od nowego roku VAT na drukowane książki ma wzrosnąć z 0 do 5%. Dzięki temu zmniejszy się różnica w cenie pomiędzy tradycyjną książką a jej elektronicznym odpowiednikiem.