Nowa linia do cięcia blach Serwistalu

Blisko 32 mln zł kosztowała najnowsza inwestycja producenta stalowych wyrobów płaskich – firmy Serwistal z Ełku. Dzięki niej spółka ma szansę zaistnieć na nowych rynkach m.in. kolejowym.

To obecnie jeden z największych serwisów stalowych w Polsce. Od 11 lat firma działa na terenie Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Ełku, gdzie nieustannie się rozwija i inwestuje w nowe technologie. Tylko ostatnio uruchomiła produkcję cięcia blach do grubości 12 mm na jednej z najbardziej nowoczesnych linii w Europie.

– Innowacyjność tych maszyn polega na połączeniu dwóch procesów technologicznych w jeden – wyjaśni Jakub Gróbarczyk, dyrektor handlowy w firmie Serwistal. Inwestycja ta została zaplanowana pod kątem spełnienia dwóch głównych założeń. Pierwszym z nich jest rozszerzenie oferowanego asortymentu wymiarowego taśm i formatek z blach gorącowalcowanych. Przed uruchomieniem nowej linii spółka oferowała taśmy o grubości do 3 mm oraz formatki i arkusze o grubości do 8 mm. Bardzo istotną kwestią było zatem umożliwienie cięcia wzdłużnego blach o grubości sięgającej 8 mm, a co za tym idzie wzbogacenie asortymentu o wyroby nie oferowane na rynku regionalnym i krajowym. Drugim założeniem jest optymalizacja ergonomii oraz kosztów operacji cięcia. Aspekt ten jest wyjątkowo ważny w przypadku blach o większej grubości. Operacje wykonania arkuszy o wymiarach zamawianych przez odbiorców wymagają niejednokrotnie zarówno operacji cięcia wzdłużnego jak i poprzecznego. Przyjęto zatem, że nowa linia składać się będzie z pracujących w tandemie odcinków cięcia wzdłużnego i poprzecznego z bezpośrednim przekazywaniem materiału pomiędzy nimi. Skraca to czas konieczny na załadunek i magazynowanie wstępnie pociętych kręgów oraz zwiększa bezpieczeństwo pracy, co jest niezwykle istotne w przypadku kręgów o tak dużej masie, sięgającej często 25 ton. Dodatkowym ważnym aspektem jest możliwość niezależnej pracy segmentu cięcia wzdłużnego oraz poprzecznego. Umożliwia to elastyczne przydzielanie wolnego czasu maszyny do istniejącej kolejki produkcyjnej. Zaplanowano również włączenie linii w zakładowy system zarządzania produkcją i gospodarką materiałową. Pozwala to śledzić przepływ materiału, okresowe obciążenia urządzeń oraz potencjalne problemy dotyczące jakości zarówno materiału wsadowego jak i wyrobu gotowego.

Wspomniana linia została zainstalowana na nowej hali o powierzchni 7 tys. m kw. wyposażonej we własną bocznicę kolejową dla usprawnienia przeładunku wewnątrz magazynu.

– Stale poszukujemy nowych rozwiązań bowiem od naszej rzetelności zależy powodzenie przedsięwzięć produkcyjnych realizowanych przez kontrahentów – podkreśla Jakub Gróbarczyk.

Urządzenia linii włączone zostały do funkcjonującego w przedsiębiorstwie komputerowego systemu sterowania produkcją. Pozyskiwane dzięki temu dane, umożliwiają analizę istotnych parametrów pracy linii, jak np. wydajność procesu produkcyjnego. Umożliwia to precyzyjne harmonogramowanie zleceń i określenie terminów ich realizacji. Druga korzyścią jest ożliwość określenia przyczyn ewentualnych reklamacji i zapobieganie ich powtarzaniu się, dzięki archiwizacji własności i pochodzenia materiałów wsadowych przetwarzanych w ramach konkretnego zlecenia.

Najistotniejsze urządzenia w linii są obsługiwane poprzez komputery przemysłowe z panelami dotykowymi. Wspomaga to dobór właściwych parametrów w przygotowaniu urządzeń przed ich uruchomieniem, a następnie umożliwia bieżące śledzenie warunków pracy, mających wpływ na wydajność procesu i jakość wyrobów. W przypadku ustawienia przez obsługę nietypowych dla danego asortymentu parametrów pracy, oprogramowanie wyświetla stosowny komunikat, dzięki czemu zmniejszone jest ryzyko powstania wad wyrobów lub/i uszkodzeń linii.

Serwistal produkuje m.in. taśmy, formatki cięte na wymiar ścisły oraz stosowane w budownictwie, profile do suchej zabudowy. Rocznie przerabia około 150 tys. ton blach.

Teraz dzięki nowej technologii, która umożliwi sięgający nawet 60 proc. wzrost możliwości produkcyjnych, firma będzie mogła rozwijać się na rynkach dotychczas nieobsługiwanych, a wymagających większej precyzji.

– Podczas każdej nowej inwestycji Serwistal rozważa różne lokalizacje. Moglibyśmy przenieść się na przykład na Śląsk, gdzie jest największe skupisko naszych klientów, czy w okolice stoczni. Ostatecznie i tak jednak decydujemy się na podstrefę w Ełku, bo jest nam tu dobrze – dodaje dyrektor.

Serwistal współpracuje z firmami z całej Europy m.in.: Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Niemiec, Francji i krajów Beneluxu oraz Rosją, Białorusią i Ukrainą. Jest jednym z największych pracodawców w Ełku. Zatrudnia 222 osoby.