Kryzysowy obraz kolei
10/12/2010
|

Rok 2009 to dla PKP 10 mln mniej przewiezionych pasażerów i 30 mln ton mniej przewiezionych towarów niż w roku 2008. To też kilka tysięcy mniej ludzi pracujących w grupie PKP. To rok walki z kryzysem. Tyle można wyczytać z opublikowanego właśnie raportu finansowego grupy PKP.

Na działalności operacyjnej cała grupa PKP straciła ponad miliard zł (1 115,4 mln zł). W stosunku do ponad 2,5 mld zł strat w roku poprzednim to znacząca poprawa. Jak czytamy jednak dalej w raporcie: „Wyniki Grupy PKP za 2009 r. nie są porównywalne w sto­sunku do osiągniętych w roku poprzednim ze względu na zaistnienie kilku jednorazowych zdarzeń gospodarczych, z których największy wpływ miało zbycie w 2008 r. udzia­łów spółki Przewozy Regionalne na rzecz Skarbu Państwa w związku z jej usamorządowieniem. Nie bez wpływu na wyniki pozostaje również przejęcie z dniem 1 grudnia 2008 r. przez PKP Intercity od spółki Przewozy Regionalne świadczenia przewozów międzywojewódzkich. Dodatkowo sytuację ekonomiczno-finansową spółek Grupy PKP pogarszało nierealizowanie płatności przez Przewozy Regionalne”.

Co miało wpływ na złe wyniki?

Autorzy raportu wymieniają przede wszystkim ograniczenie produkcji stali przez ArcelorMittal SA oraz produkcji w branży motoryzacyjnej. Wpływ miało także zmniejszenie zapotrzebowanie na energię, a co za tym idzie zmniejszenie produkcji węgla oraz brak rozstrzygnięć przetargów, co spowodowało zastój w realizacji pro­gramu budowy dróg i autostrad. Także zawieszenie wielu inwestycji budowlanych negatywnie odbiło się na wynikach spółki. Kolejnym wyzwaniem, z którym musi się zmierzyć PKP na rynku przewozów towarowych, jest wciąż rosnąca silna konkurencja.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, co jest dla nas priorytetem i w tym kontekście przywołujemy słowa Sama Waltona: „Jest tylko jeden szef. Klient. On może zwolnić każdego w firmie, od prezesa w dół – po prostu wydając swoje pieniądze gdzie indziej’’ – komentuje w raporcie Prezes Zarządu PKP Dyrektor Generalny Andrzej Wach.

Walczą z kryzysem?

W grupie PKP na koniec 2009 roku zatrudnionych było nieco ponad 94,5 tys. osób. Przeciętne wynagrodzenie osobowe brutto w Grupie PKP (bez świadczeń przejazdowych i świadczeń so­cjalnych) w 2009 r. wynosiło 3 203,41 zł i było wyższe o 122,50 zł, tj. o 4%, niż w 2008 r.

Dalej w raporcie czytamy: „By przeciwdziałać niekorzystnym tendencjom rynkowym, spółki Grupy PKP podjęły szereg działań, takich jak racjonali­zacja kosztów, restrukturyzacja zasobów, poprawa przebiegu procesów, zmierzających do poprawy ich kondycji finan­sowej zarówno w roku bieżącym, jak i latach następnych. Słabo wyglądają inwestycje w infrastrukturę. W 2009 roku wydano na ten cel zaledwie 2,3 mld zł. To o wiele mniej niż nakłady na budowę infrastruktury drogowej. Modernizacja taboru pochłonęła prawie 300 milionów zł.

Komentuje Adrian Furgalski,

Jako główne zadanie w 2011 r. wyznaczyłbym PKP SA postawienie się w stan likwidacji, bowiem twór ten słabo nadzoruje spółki zależne (1 mld zł strat w roku 2009 i nie wszystko można zrzucić na kryzys); nie potrafi prywatyzować – o prywatyzacji jedynie się mówi – może temu służy obecne hasło reklamowe w trybie niedokonanym „Robi się” – bowiem prywatyzacje robi się bez żadnego efektu. Dlatego też popieram propozycję ministra skarbu przejęcia nadzoru właścicielskiego na spółkami Grupy PKP nie potrafi też sprzedawać majątku – rokrocznie wpływy ze sprzedaży nieruchomości nie przekraczają połowy tego, co jest założone w rocznym planie. Teraz receptą na te niepowodzenia mają być 2 fundusze zamknięte, ale na efekt być może poczekamy 10–15 lat. Kolej nie wyposaża – ze względu na swój interes w postaci wpływów z dzierżawy i dziury budżetowe z niezrealizowania rokrocznie założeń z prywatyzacji i sprzedaży nieruchomości – spółek zależnych w majątek, który należy im się na mocy ustawy, czym powoduje rosnące koszty spółek zależnych i działa na ich niekorzyść. Nie istnieje obecnie konieczność trwałego koordynowania żadnych istotnych działań tzw. Grupy PKP.

Likwidacja w sposób jednoznaczny usamodzielni mentalnie spółki Grupy, dając im swobodę działania, brak przymusu łożenia na inne spółki, których sens istnienia nie opiera się na rachunku ekonomicznym ani innych merytorycznych obowiązkach (Drukarnia Kolejowa, Kolejowa Oficyna Wydawnicza, PKP Informatyka i inne), wymusi działania komercyjne poprzez brak parasola ochronnego. Likwidator PKP ma obecnie zapewnione środki na spłatę zadłużenia historycznego i ułatwienia w zbywaniu majątku.