IRKO: kutry rybackie i konstrukcje offshore

IRKO: kutry rybackie i konstrukcje offshore

24/03/2017
www.irko.com.pl

Firma Irko sp. z o.o. to wykonawca wysokiej klasy kutrów rybackich o światowej renomie i producent konstrukcji stalowych na potrzeby przemysłu stoczniowego oraz offshore. Swoją markę zbudowała dzięki wyspecjalizowanej kadrze, która zapewnia doskonałą jakość i terminowość wykonania.

Irko od ponad 20 lat specjalizuje się w budowie sekcji oraz bloków statkowych, kadłubów statków i w pełni wyposażonych jednostek pływających. Wykonuje fundamenty pod urządzenia statkowe i na potrzeby offshore oraz różnego rodzaje wyposażenie: pachoły, rolki transportowe, włazy, pokrywy stalowe. Firma jest również częstym podwykonawcą większości trójmiejskich stoczni jako wytwórca półproduktów.

Małe kutry rybackie

Ważną część działalności firmy zajmuje produkcja małych kutrów rybackich. Irko, mimo dużej konkurencji wśród polskich stoczni wyspecjalizowanych w małych prototypowych jednostkach na indywidualne zamówienia, przez lata stało się marką znaną i cenioną. Realizuje projekty głównie dla klientów z Danii, Francji, Holandii i Islandii.

Każde zamówienie traktowane jest indywidualnie, budowa często rusza pomimo braku zatwierdzenia wszystkich szczegółów. Zamawiane kutry to głównie jednostki trałowe, czyli te, które łowią, trałując za sobą sieć.

„W ubiegłym roku wykonaliśmy bardzo ciekawy kuter dla klienta z Danii, tak zwany long-liner – mówi Jacek Mach, dyrektor handlowy Irko. – To niewielka jednostka dla 5-osobowej załogi, wyspecjalizowana w połowie halibutów. Rybacy mają do dyspozycji około 30 km liny z mniejszymi linkami, na których znajdują się haczyki z przynętą. Po około dobie trałowania lina jest zwijana z połowem. Jednostka będzie pływać u wybrzeży Grenlandii”.

Wspomniany long-liner ma specjalnie wzmocniony kadłub po to, by poradził sobie w trudnych warunkach morskich na tych szerokościach geograficznych. Aby zwiększyć komfort pracy, zastosowano dodatkową izolację akustyczną części socjalnej. Poza izolacją za pomocą wełny mineralnej pod ścianami pomieszczeń są specjalne płytki przyklejone substancją izolującą. Taki rodzaj konstrukcji redukuje wibracje wytwarzane przez pracujący silnik. „Projekt ten wykonywany był właściwie na życzenie klienta oraz armatora. Można powiedzieć, że wykonamy każdy projekt, o który pyta klient” – dodaje Jacek Mach. Wszelkie modyfikacje poprawiające walory użytkowe kutra realizowane były na bieżąco. Cały proces produkcji – z instalacją silnika, izolacją termiczną ładowni oraz wykonaniem zabudowy części socjalnej – zajął pół roku.

irko polski przemysł

Połowy nie dla Polaka

Wszystkie kutry, które produkuje Irko, trafiają na rynki Europy Zachodniej. Zmniejszenie ilości ryb w Bałtyku i w związku z tym narzucone limity połowów sprawiły, że firma od wielu lat nie ma zamówień na kutry od polskich firm. „Jest to oczywiście kwestia po części polityczna, ponieważ obecnie Unia Europejska stara się maksymalnie redukować naszą rodzimą flotę połowową, rekompensując to dotacjami, i zawód rybaka w Polsce odchodzi powoli w zapomnienie” – wyjaśnia Jacek Mach. Dyrektor handlowy Irko dodaje, że szansą dla naszego rybołówstwa jest ewentualnie zmiana typu jednostek do połowu na paszę, ponieważ ryby łowione w ten sposób jeszcze występują w Bałtyku. W tym wypadku istniałaby szansa pozyskania również polskich klientów.

Innowacyjność produkcji

Jeśli chodzi o gdańską firmę, innowacyjność opiera się głównie na ulepszaniu cyklu produkcyjnego oraz korzystaniu z najnowszych urządzeń wsparcia produkcji. „Innowacyjne z reguły są same produkty wykonywane przez nas – mówi Jacek Mach. – W większości to prototypowe urządzenia dostosowywane do potrzeb klienta”. Ze względu na specyfikę produkcji każdy z tych projektów zawiera nowe elementy, które usprawniają późniejsze użytkowanie, np. wymieniony wcześniej system izolacji akustycznej w kutrze rybackim.

Ciekawe realizacje

Oprócz typowych zleceń takich jak prefabrykacja sekcji i bloków statkowych firma realizuje zamówienia wielkogabarytowe. Dla firmy Remontowa Shipbuilding, dużej stoczni gdańskiej, Irko wykonała cały kadłub promu pasażersko-samochodowego. 1600-tonowy kadłub powstawał na specjalnie do tego celu wydzierżawionych terenach. Wykonanie tego zlecenia poza terenem stoczni klienta było ważne ze względu na nawarstwienie się kilku projektów i brak przestrzeni na ich wykonanie. Prace nad kadłubem trwały pół roku. „Projekt ten był szczególnie ważny dla klienta, bo dzięki temu, że wykonaliśmy dla niego kadłub, zwodował dwa promy w tym samym czasie. Tego rodzaju kontrakty są idealne, ponieważ pozwalają obu stronom osiągnąć wymierne, dobre efekty” – podkreśla Jacek Mach.

Spółka wykonuje też projekty o mniejszych wymiarach i nie tak dobrze przygotowane pod względem projektowym. Wspomniany wcześniej kuter long-liner został wykonany na podstawie dokumentacji przygotowanej ręcznie. Klient nie dostarczył żadnej dokumentacji w formie cyfrowej, jedynie odręcznie narysowane szkice. Realizacja takich zadań to ogromne wyzwania, którym firmie z sukcesem udaje się sprostać.

Rozbudowa firmy

Obecnie Irko zajmuje się głównie prefabrykacją konstrukcji stalowych na terenie zamawiającego. Dzieje się tak ze względu na gabaryty tych konstrukcji. Duże zainteresowanie usługami firmy i perspektywą wykonywania kolejnych konstrukcji sprawiło, że firma Irko pracuje nad zwiększeniem terenu produkcyjnego, gdzie będzie mogła realizować zamówienia klientów. Kluczowy jest tutaj dostęp do nabrzeża, aby z łatwością transportować wykonane realizacje.

Wartości Irko

W branży przemysłu stoczniowego oraz offshore najistotniejsze dla klienta są krótki czas rozpoczęcia i realizacji prac oraz elastyczność. To wszystko musi się odbywać z zachowaniem wysokiej jakości i umiarkowanych cen. Przy obecnej konkurencji na rynku to jedyny sposób na pozyskanie kontraktów. Aby wyprzedzać konkurencję, Irko inwestuje w kadrę, która pozwala szybko i rzetelnie realizować zamówienia. „Obecnie dysponujemy bardzo dobrą kadrą i na niej opieramy swój sukces – mówi Jacek Mach. – Niestety, w przyszłości może się pojawić problem z odpowiednio wykształconymi pracownikami, ponieważ niewielu młodych ludzi trafia do zawodów stoczniowych. Wiąże się to między innymi z problemem braku szkół zawodowych. W rezultacie przy redukcji liczby zatrudnionych o osoby odchodzące na emeryturę szybko może zabraknąć wykwalifikowanych pracowników”.

Irko nie zapomina o potrzebujących, angażując się we wszelkiego rodzaju akcje dobroczynne. Wspiera materialnie różne fundacje, organizuje „Szlachetną paczkę”, zrealizowała charytatywnie kilka konstrukcji stalowych potrzebnych organizacjom sportowym. Wśród pracowników organizuje akcje naboru potencjalnych dawców szpiku dla fundacji DKMS.


Bartłomiej Wiktorski

Główny spawalnik Irko o zapleczu maszynowym firmy oraz o nieszablonowych rozwiązaniach problemów technicznych.

Irko dysponuje dużym zapleczem maszynowym, dzięki któremu realizujemy nawet najbardziej skomplikowane projekty. Jesteśmy jedną z nielicznych pomorskich stoczni, która dysponuje kompletnym wyposażeniem i ciągiem produkcyjnym. Mimo relatywnie małych rozmiarów pozwala nam to budować całe jednostki od początku do końca. Poza sprzętem takim jak kilkadziesiąt prostowników, półautomatów i automatów spawalniczych (metody 111, 136 i 121), kilkadziesiąt pneumatycznych szlifierek czy pomp hydraulicznych, mamy przecinarkę gazową CNC ze stołem roboczym 5×15 m i dwoma palnikami, hydrauliczną prasą krawędziową o nacisku 400 t i szerokości roboczej 5 m, a także walcarkę o szerokości roboczej 10 m. To ostatnie urządzenie, dzięki swoim potężnym parametrom, pozwala realizować walcowanie do grubości 30 mm przy 10-metrowym arkuszu. Z tego względu z naszych usług walcowania korzystały nawet stocznie ze Szczecina. Tego typu walcarek jest w Polsce raptem kilka.

Dzięki tak bogatemu wyposażeniu realizujemy kontrakty bez korzystania z usług podwykonawców. Tworzymy infrastrukturę pozwalającą wykonywać całe kontrakty pod klucz, czyli statki i kutry, elementy większej całości, czyli sekcje i fundamenty, a także poszczególne usługi – gięcie, cięcie i walcowanie. Nie byłoby to oczywiście możliwe bez wyspecjalizowanej kadry kierowniczej i załogi produkcyjnej. To oni są największą siłą firmy. Oprócz wiedzy i doświadczenia wykazują się także niezwykłą kreatywnością.

Przykładem takiego działania jest piętrowy hydrauliczny parking samochodowy zbudowany w kooperacji z Bibus Menos, gdańską firmą z branży przemysłowej. Parking umożliwia automatyczne parkowanie samochodów osobowych na swego rodzaju stalowych półkach. Dzięki takiemu rozwiązaniu na przestrzeni zazwyczaj zajmowanej przez trzy pojazdy może stanąć sześć samochodów. W przyszłości takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć powierzchnię wykorzystywaną przez parkujące samochody, ponieważ urządzenie można rozbudowywać o moduły.

Kolejnym przykładem nieszablonowego działania są wodowania statków zbudowanych w całości w naszej stoczni, która nie ma dostępu do nabrzeża. 50-tonowy statek transportowaliśmy z naszego zakładu produkcyjnego do najbliższego akwenu ciężarówką. Dopiero tam pływający dźwig przejął ten statek, by zwodować go w odpowiednim basenie portowym. Załoga monterów, spawaczy, szlifierzy oraz kowali podchodzi do każdego zadania indywidualnie i na bieżąco tworzy przyrządy do zadań specjalnych. Niejednokrotnie pozwoliło nam to wyjść obronną ręką z trudnych do wykonania zadań.