Elektryczny Romet na czterech kołach

|

Najpierw były rowery. Później skutery i w końcu motocykle. Któż nie zna marki Romet? Jednak ludzie z firmy Arkus & Romet nie zatrzymali się tylko na rynku jednośladów. W ich głowach pojawiła się niesamowita myśl – chęć stworzenia pierwszego polskiego samochodu o napędzie elektrycznym. I co więcej, słowa przeszły w czyn. Jest niewielki, zielony, o futurystycznych kształtach. Zamiast wlewu paliwa ma… wtyczkę. Oto pierwszy polski samochód o napędzie elektrycznym mający trafić do masowej produkcji staje się faktem. Po upadku FSO, kiedy po polskich drogach nie mkną już warszawy, syreny czy polskie fiaty, lukę, jaką jest polska produkcja motoryzacyjna, chce zapełnić Romet. Stąd pomysł na produkcję niewielkiego, elektrycznego samochodu, którym dystans 100 km przejedziemy za 5 zł (czyli tyle, ile teraz średnio kosztuje litr benzyny 95-oktanowej).

– Arkus & Romet Group rozwija się dynamicznie, produkując najpierw rowery, następnie skutery i motocykle, a teraz przyszła kolej na cztery koła. Nawiązując do swoich klientów i bardzo rozbudowanej sieci dystrybucji postanowiliśmy zrobić pojazd, który będzie ogniwem łączącym skutery, motocykle i samochody – mówi Leszek Preisner z firmy Arkus & Romet. – Aby zaproponować coś ciekawego, musieliśmy pójść z duchem czasu i zaprojektować nowoczesny pojazd z napędem elektrycznym.

Niewielki zielony pierwszy egzemplarz samochodu już jest. Choć, jak mówią ludzie z Arkus & Romet, „to na razie bardzo zaawansowany prototyp”.
Romet 4E ma być miejskim elektrycznym pojazdem, który będzie alternatywą dla skuterów i motocykli.

– To samochód dla dwóch osób, z dużą przestrzenią bagażową – mówi Leszek Preisner. A więc idealna propozycja dla ludzi poruszających się głównie po mieście.
Dzięki nowoczesnemu napędowi elektrycznemu jest to produkt bardzo ekonomiczny: koszt przejechania 100 km to około 5 zł.

Co ciekawe, aby kupić i prowadzić nowego, elektrycznego Rometa, wcale nie będziemy potrzebowali prawa jazdy.
– Romet 4E jest pojazdem, którego cechy pozwalają na poruszanie się po drogach publicznych osóbom posiadających uprawnienia do prowadzenia motorowerów – dodaje Preisner. W niedalekiej przyszłości będzie to prawo jazdy kategorii AM (na motorowery) lub B1.

Na razie jednak studzimy zapały chętnych na zakup polskiego samochodu elektrycznego. Romet 4E jest obecnie w fazie prototypu. Trwają dalsze prace konstrukcyjne oraz przygotowanie przyszłej produkcji. Kiedy więc będzie można kupić Rometa w salonie sprzedaży firmy?
– Samochód jest aktualnie w fazie zaawansowanego prototypu i przewidujemy rozpoczęcie produkcji w drugiej połowie roku 2011 – wyjaśnia Leszek Preisner z firmy Arkus & Romet.
Przy okazji rodzi się kolejne pytanie: ile ten całkowicie polski produkt będzie kosztował? Czy ma szansę konkurować z niewielkimi samochodami budowanymi w Indiach?
– Trudno dzisiaj oszacować, jaka będzie sprzedaż, ponieważ rynek pojazdów elektrycznych dopiero się tworzy – wyjaśnia Leszek Preisner. – Po targach w Kolonii w Niemczech widzimy jednak bardzo duże zainteresowanie dystrybutorów z Europy Zachodniej. Dlatego też możemy spokojnie patrzeć w przyszłość. Jeżeli chodzi o cenę, to na dzień dzisiejszy orientacyjnie będzie to 6 do 7 tys. euro.

Ludzie z Arkus & Romet na razie więcej nie chcą powiedzieć. Deklarują jednak, że wszystkie szczegóły produkcji nowego elektrycznego samochodu ujawnią po jego oficjalnej premierze.