Tabor Dębica: cysterny, kontenery,modernizacja i naprawa wagonów

Tabor Dębica: cysterny, kontenery,modernizacja i naprawa wagonów

09/03/2015
www.tabor-debica.pl

Jak wynika z opublikowanego we wrześniu ubiegłego roku opracowania Roland Berger Strategy Consultants, wykonanego na zlecenie Stowarzyszenia Europejskiego Przemysłu Kolejowego (UNIFE), wartość światowego rynku w najbliższych latach będzie rosnąć o mniej więcej 2,7% rocznie. Według szacunków wartość globalnego rynku w latach 2017–2019 wyniesie ok. 176 mld euro rocznie. I choć przewidywany wzrost dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej ma wynieść 1%, to Philippe Citroën, dyrektor generalny UNIFE, komentując opracowanie, podkreślił, że przemysł europejski jest nadal dominującym graczem na światowym rynku dostaw kolejowych: „Spodziewamy się, że tendencja ta się utrzyma, gdyż przemysł europejski nadal będzie inwestować w innowacje. Jestem przekonany, że wiele inicjatyw opracowywanych na szczeblu UE – Shift2Rail, Łącząc Europę – i przyjęcie czwartego pakietu kolejowego będzie dodatkowym impulsem dla rynku kolejowego w najbliższej przyszłości” – dodał. Warto też wspomnieć, że poprawa infrastruktury kolejowej oraz rozwój branży jest jednym z priorytetów ministerstwa. Jak na razie rzeczywistość nie wygląda jeszcze różowo.

Polski rynek kolejowy rozwija się bardzo powoli. Najważniejsze bariery to zły stan infrastruktury kolejowej, która jest obecnie naprawiana, a precyzyjniej mówiąc: głównie rewitalizowana. To powoduje częste zamknięcia i wyłączenia w ruchu, niejednokrotnie doprowadzając do sytuacji, w których musimy nadłożyć drogi nawet dwukrotnie lub czekać godzinami na zezwolenie na przejazd. Przez to musimy dodatkowo zapłacić maszynistom za znacznie dłuższy czas pracy, nie wspominając o spalonym w tym czasie paliwie – lokomotywy nie można wyłączyć od tak i po pięciu minach włączyć ponownie – oraz zawiłe kwestie prawne, takie jak m.in.: procedury przy dopuszczaniu pojazdów kolejowych, niejasne przepisy prawne oraz ich niejednorodna interpretacja” – tłumaczy Artur Pękala ze spółki Tabor Dębica, zajmującej się produkcją i naprawą taboru kolejowego. Nie zmienia to faktu, że polskie firmy stale się rozwijają. W podsumowaniu ubiegłego roku Fundacja ProKolej napisała: „Oferowane w 2014 r. czasy przejazdu, jakość taboru, marketing sytuują ją (kolej – przyp. red.) gdzieś głęboko w latach 80. ubiegłego wieku”. To, być może paradoksalnie, jest szansą dla firm zajmujących się produkcją i modernizacją taboru kolejowego. Bo – powiedzmy sobie szczerze – przewoźnicy na razie jeszcze nie mogą sobie pozwolić na wymianę całego taboru od ręki. Muszą go unowocześniać sukcesywnie.

„Nasze obserwacje zachowań klientów na rynku wskazują na to, że polscy klienci preferują zakup staroużytecznych wagonów po odbudowie, niestety niewiele firm stawia na zakup nowych pojazdów. Trend w branży to różnego pokroju modernizacje” – mówi Artur Pękala.

Czy wiesz, że…
Wartość segmentów światowego rynku kolejowego w roku 2013:
taboru – ok. 100 mld euro,
infrastruktury – 48 mld euro,
systemów sterowania i pozostałych – 15 mld euro.
Źródło: PAP, SCI

Ciągły rozwój
Przez 20 lat swojej działalności spółka zyskała doświadczenie i zdobyła renomę, o czym świadczą dobre referencje, liczne certyfikaty i sam fakt, że jako jedna z pierwszych w Polsce uzyskała certyfikat ECM na wszystkich poziomach utrzymania, a także certyfikat potwierdzający możliwość wykonania napraw okresowych zgodnie z normami niemieckimi, czyli VPI. Wszystko dzięki temu, że nie próżnowała i starała się wykorzystywać nadarzające się okazje, jednocześnie inwestując i szukając nowych klientów. Przez te lata sukcesywnie udawało się zwiększać zakres oferowanych usług. Teraz – oprócz wspomnianego wcześniej głównego profilu działalności – Tabor Dębica oferuje również naprawę i modernizację wagonów cystern i cystern drogowych do transportu towarów niebezpiecznych, kontenerów cystern do transportu materiałów ciekłych, sypkich i granulowanych, urządzeń służących do podawania pod ciśnieniem płynnego betonu, zamontowanych na pojazdach drogowych, urządzeń transportu bliskiego, specjalistycznych urządzeń transportu bliskiego (m.in. żurawi, dźwigów, suwnic, wciągników i wciągarek sterowanych z poziomu roboczego lub z kabiny), montaż urządzeń automatycznego hamowania lokomotywy SHP, systemy monitoringu (GPS, kamery, główne parametry lokomotywy: zużycie i stan paliwa), montaż klimatyzacji, montaż sterowania bezprzewodowego typu Simplex i Duplex, system kontroli poślizgu zestawów kołowych, system sterowania wielokrotnego lokomotyw elektrycznych.

To sprawiło, że klientów z roku na rok przybywało, i to nie tylko wśród przewoźników, lecz także wśród zakładów przemysłowych, hut, kopalni, elektrowni, elektrociepłowni, cementowni i firm logistycznych. Jak podkreśla Artur Pękala, firma sukcesywnie dąży do zwiększenia swojej pozycji i osiągnięcia coraz wyższej jakości świadczonych usług. Z roku na rok zwiększa się liczba oferowanych autorskich rozwiązań i produktów, takich jak np. modernizacja taboru szynowego, odlewanie panewek do silników lokomotyw SM42, budowa zbiorników ciśnieniowych oraz produkcja wagonów typu 455Va, 451Z, 451Za, 452Z,453Z,402Rc, 441Sa, 455Zc i 438Wa.

Fot. Tabor Dębica

Fot. Tabor Dębica

Ponieważ wciąż wśród polskich firm modernizacja urządzeń jest najpopularniejszą formą unowocześniania posiadanego taboru kolejowego i sprzętu, spółka cały czas prowadzi badania i testy mające na celu rozszerzenie swojej oferty modernizacji taboru szynowego ściśle dostosowane do oczekiwań klientów. „Niejednokrotnie wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom rynku, a nawet je wyprzedzamy – podkreśla Artur Pękala i dodaje: – Obecnie pracujemy nad modernizacją lokomotyw rosyjskich i polskich. Jesteśmy w trakcie projektowania nowych wagonów przystosowanych do kilku funkcji przewozowych. Mamy ponad 20-letnie doświadczenie i wiemy, czego oczekują klienci. Analizujemy potrzeby, by tworzyć bardziej efektywne rozwiązania. Oferujemy pełen zakres usług, opracowujemy odpowiednie rozwiązania konstrukcyjne” – wymienia Artur Pękala.

Nowy rozdział
W 2013 r. powstałe 20 lat wcześniej Zakłady Produkcyjno-Naprawcze Taboru Maszyn i Urządzeń „Tabor” M. Dybowski sp. j. wyodrębniły działalność przewozową. W związku z przekształceniami powstały dwie spółki: Zakłady Produkcyjno-Naprawcze Taboru Maszyn i Urządzeń „Tabor” M. Dybowski sp. j. oraz Tabor Dębica sp. z o.o. Jak tłumaczy Artur Pękala ze spółki Tabor Dębica, dzięki zmianom uzyskano lepszą sprawność działania w sektorze przewozowym oraz zwiększono jakość oferowanych usług.

Spółka Zakłady Produkcyjno-Naprawcze Taboru Maszyn i Urządzeń „Tabor” M. Dybowski jest jednym z 67 przewoźników towarowych działających na podstawie licencji WPR wydanej przez Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Jak widać – w tym segmencie rynku też panuje duża konkurencja. Zwłaszcza, że rynek przewozów towarowych w Polsce jest zdominowany przez spółkę PKP Cargo, która – jak wynika z danych Urzędu Transportu Kolejowego – przewiozła ponad 50% towarów transportowanych na rynku kolejowych przewozów towarowych. Wyodrębnienie tej działalności pozwoliło też Taborowi Dębica współpracować z konkurentem siostrzanej spółki – wspomnianym wcześniej PKP Cargo (Tabor Dębica Spółka może się pochwalić świadectwem uznanego przez PKP Cargo – największego gracza na rynku przewozów towarowych w Polsce – wykonawcy usług w zakresie napraw wagonów towarowych oraz lokomotyw serii SM03, SM30, SM42, SM48, ST43, ST44, EU07, ET21, ET22). Obecnie spółka pracuje także m.in. dla spółek: Lubelski Węgiel Bogdanka SA, KGHM Polska Miedź SA, firm z grupy PGE i Tauron, PKP CARGO, PKP PLK, PKP Energetyka, ArcelorMittal, a także przewoźników kolejowych takich jak np. CTL Logistics, DB Schenker i PKP LHS.

Lepsza kolej
Wszyscy przewoźnicy i decydenci podkreślają, że obecnie jednym z ważniejszych zagadnień interesujących tę branżę jest bezpieczeństwo ruchu w transporcie kolejowym. To przekłada się na zwiększenie wymagań wobec producentów i dostawców. „W pierwszych zamówieniach o wyborze oferty decydowała cena, obecnie zamawiający zaczęli zwracać większą uwagę na okres gwarancji oraz czas realizacji zamówienia. Ważnym elementem są również przygotowanie techniczne zakładu do realizacji usług oraz posiadane uprawnienia. Jednak największe znaczenie ma wpływ poszczególnych elementów konstrukcji pojazdu na bezpieczeństwo. Przewoźnicy oczekują dobrej jakości oraz długich okresów międzynaprawczych. „Ważne również są czas realizacji dostawy oraz uniwersalność produktu” – zaznacza Artur Pękala i podkreśla wagę innowacji i konieczność wprowadzania nowych rozwiązań.

By nie być gołosłownym, podajmy przykład. W ofercie spółki Tabor Dębica są wagony typu 451Z i 451Za, które dzięki temu, że pozwalają na przewóz kontenerów o łącznej długości do 80 stóp, posiadają jedynie dwa wózki, czyli cztery zestawy kołowe, i stanowią bardzo ekonomiczne, uniwersalne rozwiązanie dla przewoźników. Firmy konkurencyjne oferują tego typu wagony na trzech wózkach, czyli na sześciu zestawach kołowych, co po pierwsze, znacznie zwiększa wartość wagonu, a po drugie, przekłada się na o ponad połowę większe koszty eksploatacyjne, a to z uwagi na konieczność wykonywania regularnych rewizji i przeglądów. „Nasze wagony charakteryzują się intermodalną budową pozwalającą na zmianę charakterystyki wagonu do przewozu kontenerów na przewóz dłużycy, a nawet długich profili, takich jak np. szyny. W tym celu skonstruowaliśmy specjalistyczne suporty montowane w miejsce kontenera. Wśród naszych ofert znajdują się także wagony samowyładowcze 455V z nowoczesną pneumatyką, a także wagon «termos» do przewozu gorących kęsów stalowych, pozwalający na przewóz materiałów o temperaturze do 950°C. Przeprowadzone badania przedmiotowego wagonu potwierdziły jego niezwykle wysoką sprawność i skuteczność zastosowanych rozwiązań pozwalających na znaczne obniżenie kosztów transportu materiałów o bardzo wysokich temperaturach. Podczas przeprowadzonych testów w styczniu 2014 r. uzyskaliśmy ubytek cieplny przewożonego elementu na poziomie zaledwie 25°C w 10 godzin od załadunku” – wymienia innowacyjne propozycje dębickiej spółki Artur Pękala.

Szersze spojrzenie
Wyjście ze swoimi usługami i produktami poza lokalny rynek to dla firm z branży kolejowej konieczność. Dlatego po ugruntowaniu swojej pozycji w kraju naturalnym etapem rozwoju przedsiębiorstwa jest poszukanie nowych kierunków. Tym torem ruszyła też spółka Tabor Dębica. Jeszcze jako Zakłady Produkcyjno-Naprawcze Taboru Maszyn i Urządzeń „Tabor” M. Dybowski sp. j. poszukała swojej szansy na uchodzącym za trudny rynku niemieckim. W roku 2012 spółka przystąpiła do Zrzeszenia Niemieckich Przewoźników Kolejowych, a rok później uzyskała certyfikat niemieckiego stowarzyszenia VPI (Stowarzyszenie Prywatnych Właścicieli Wagonów). Ta inwestycja się opłaciła. Jak podkreśla Artur Pękala, to właśnie modernizacje maszyn torowych dla klientów zagranicznych z uzyskaniem świadectw dopuszczenia były kluczowe dla rozwoju firmy. „Zyskaliśmy wszystkie świadectwa dopuszczenia do wykonywania robót spawalniczych spełniających wysokie normy oraz uprawnienia do wykonywania napraw i modernizacji taboru kolejowego. Dzięki temu mamy możliwość naprawy pojazdów kolejowych dla zagranicznych przewoźników, niejednokrotnie wymagających przedmiotowych uprawnień. Wprowadzając nowe rozwiązania, możemy zagwarantować dłuższą sprawność naprawianego pojazdu i wyeliminować kilka potencjalnych przyczyn reklamacji, których z roku na rok mamy coraz mniej” – zachwala Artur Pękala.

Fot. Tabor Dębica

Fot. Tabor Dębica

Obecnie Tabor Dębica wykonuje zlecenia także dla firm z Europy Zachodniej, m.in. właśnie dla spółek niemieckich, a udział eksportu w przychodach wynosi 7–12%. Zagwarantowanie klientom wysokiej jakości usług w połączeniu z niższymi kosztami wytworzenia produktu oraz tańszej siły roboczej niż w Europie Zachodniej pozwalają z powodzeniem konkurować z przedsiębiorstwami zagranicznymi. Na razie na Zachodzie, ale – jak zapowiada Artur Pękala – firma planuje ekspansję na rynki Europy Wschodniej oraz Bliskiego Wschodu. Te, ze względu na perspektywy rozwoju, wyglądają obiecująco. Jak twierdzą analitycy niemieckiej firmy konsultingowej SCI Verkehr, to właśnie w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji mają w najbliższych latach nastąpić najbardziej znaczące inwestycje związane z przewozami pasażerskimi. Tam też spodziewany jest najwyższy wzrost przewozów towarowych.

Plany rozwojowe
Kluczem do sukcesu, choć może się wydawać, że to truizm, jest ciągłe poszukiwanie nowych, innowacyjnych rozwiązań. Firma, która chce się rozwijać – i to dotyczy każdej branży – nie może spocząć na laurach. Do ostatnich inwestycji spółki należą: rozbudowa hali napraw lokomotyw, budowa hali badania nacisków oraz modernizacja opornika wodnego. Te działania mają zwiększyć moce przerobowe i poprawić komfort pracy. „W najbliższym czasie planujemy budowę nowych hal oraz znaczne zwiększenie oferowanych zakresów modernizacji lokomotyw i wagonów” – zdradza Artur Pękala.

Ale na tym nie koniec. Dębicka spółka udowadnia, że infrastruktura to nie wszystko. Siłą firmy są przede wszystkim jej pracownicy. Dlatego zarząd spółki stawia na szkolenia (m.in. dla spawaczy i w zakresie badań nieniszczących). W ubiegłym roku spółka podpisała też umowę o współpracy z Zespołem Szkół Zawodowych w Dębicy. „Szkoła zobowiązała się do utworzenia klasy patronackiej o profilu elektromechanik pojazdów samochodowych i taboru kolejowego. W latach następnych nabór do tych klas będzie kontynuowany. Uczniowie kierunków objętych patronatem będą uczestniczyli w zajęciach praktycznych w firmie Tabor, zgodnie z programem nauczania zatwierdzonym przez zakład patronacki” – zapewnia Artur Pękala.

Co wcale nie mniej ważne, Tabor Dębica wyznaje zasadę biznesu odpowiedzialnego społecznie. Dwa lata temu Marian Dybowski – dyrektor Zakładów Produkcyjno-Naprawczych Taboru Maszyn i Urządzeń „Tabor” M. Dybowski sp. j. – zaproponował poszerzenie grona beneficjentów firmy i utworzenie fundacji TABOR Dzieciom, wspierającej dzieci i młodzież z rodzin będących w trudnej sytuacji życiowej lub materialnej oraz dzieci chorych i niepełnosprawnych. Sukces – jak twierdzi Marian Dybowski – smakuje lepiej, gdy można się nim podzielić.

Czy wiesz, że…
Wartość rynku kolejowego w roku 2013 w krajach Europy Zachodniej – 41,6 mld euro.
Wartość rynku kolejowego w roku 2013 w krajach Europy Środkowej i Wschodniej – 10,9 mld euro.
Źródło: PAP, SCI