www.pec.suwalki.pl

W 2016 r. mija 40 lat funkcjonowania Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Suwałkach. W tym okresie w firmie nastąpiły zmiany formy prawnej działalności – obecnie PEC Suwałki jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, której właścicielem jest Miasto Suwałki. Ale jedno nie zmienia się od lat i jest kontynuowane przez kolejne zarządy, również przez obecnego prezesa firmy, jakim jest Tadeusz Szaciło.

„To obrany kierunek, w którym podąża przedsiębiorstwo, i strategia jego działania. Mam na myśli nastawienie na ciągły rozwój, dostosowywanie się do nowych technologii, inwestowanie w nowoczesne rozwiązania i w kapitał ludzki. Dążenie do tego, żeby być w czołówce najlepszych, wynika przede wszystkim z dbałości o naszych klientów, chęci spełniania ich oczekiwań i potrzeb, czyli dostarczanie komfortu cieplnego za akceptowalną cenę” – mówi prezes.

Firma funkcjonuje w określonym otoczeniu. Reagowanie na zmiany i dostosowywanie się do nich sprawia, że jest z szacunkiem i powagą traktowana przez kontrahentów, odbiorców, mieszkańców miasta i instytucje samorządowe, co podnosi rangę przedsiębiorstwa wśród firm ciepłowniczych w Polsce. Takie działanie jest niezmiernie ważne w dzisiejszych realiach ekonomicznych i rynkowych. Najlepszym i dającym ogromną satysfakcję dowodem, że to właściwa droga, jest dwukrotne przyznanie przez Izbę Gospodarczą Ciepłownictwo Polskie w Warszawie prestiżowej nagrody „Laur ciepłownictwa” (w latach 2011 i 2015) w kategorii „Wiodące przedsiębiorstwo ciepłownicze”. „Uplasowaliśmy się na 1. miejscu w Polsce wśród przedsiębiorstw ciepłowniczych o sprzedaży ciepła w przedziale 200 001–1 000 000 GJ. O przyznaniu nagrody decydują przede wszystkim czynniki takie jak: poziom techniczny, inwestycje w nowe rozwiązania technologiczne, bezawaryjność dostarczanego ciepła, ochrona środowiska naturalnego. Warto więc prowadzić swoje działania w sposób ciągły i systematyczny. To dla nas bardzo ważne wyróżnienie. Istotne jest też to, że pracownicy przedsiębiorstwa mają poczucie satysfakcji i dumy, że pracują w dobrej firmie i że docenia się to, co dla niej i dla siebie robią” – dodaje prezes Szaciło.

Na dzisiejszy sukces firma pracowała latami. To ogromny wkład wszystkich dotychczasowych pracowników, bo każdy z nich dołożył swoją cegiełkę, ale także kontynuowanie przyjętej strategii i polityki przez kadrę zarządzającą i Prezydenta Miasta Suwałki. Działalność przedsiębiorstwa to produkcja energii cieplnej w skojarzeniu z energią elektryczną (czyli w tzw. wysokosprawnej kogeneracji) oraz przesyłanie i dostarczanie ciepła do odbiorców na terenie miasta Suwałki. Energia elektryczna produkowana jest na potrzeby wytwarzania ciepła, a ciepło odpadowe powstałe w wyniku procesu skojarzenia przekazywane jest do miejskiej sieci ciepłowniczej. Ciepło przesyła się rurociągami ciepłowniczymi znajdującymi się na terenie miasta. Następnie trafia ono do węzłów ciepłowniczych umiejscowionych w poszczególnych budynkach. PEC Suwałki dostarcza ciepło do 1263 budynków w mieście o łącznej powierzchni ogrzewania 1 mln 639 tys. m2. Ilościowa sprzedaż ciepła w roku 2015 to 857 tys. GJ, ale były lata, że sprzedaż sięgała ponad 900 tys. GJ. Cieplejsze zimy, proces termomodernizacji budynków, zmniejszanie mocy zamówionej przez odbiorców – pomimo systematycznego wzrostu liczby odbiorców korzystających z usług suwalskiego PEC-u – powodują, że sprzedaż od kilku lat utrzymywana jest na podobnym poziomie. „Ale gdybyśmy nie pozyskiwali nowych odbiorców, poziom sprzedaży z roku na rok radykalnie by się obniżał” – mówi Tadeusz Szaciło.

Celem firmy jest spełnianie potrzeb i oczekiwań klientów przez ciągłość dostaw ciepła, jak również poprawianie pozycji konkurencyjnej firmy z uwzględnieniem rygorystycznego przestrzegania norm w zakresie ochrony środowiska naturalnego. „Nasza działalność jest w skali kraju wysoko oceniana przez fachowców. Według oceny Narodowej Agencji Poszanowania Energii w Warszawie system ciepłowniczy w Suwałkach pozostaje jednym z najnowocześniejszych systemów w Polsce oraz jest bardzo dobrze eksploatowany, o czym świadczy umiarkowany koszt produkcji i dystrybucji energii cieplnej” – mówi Tadeusz Szaciło.

Strategiczna inwestycja

Wytwarzaniem energii elektrycznej w skojarzeniu z energią cieplną PEC Suwałki zajmuje się od grudnia 2008 r., kiedy to w ciepłowni został uruchomiony blok energetyczny. Wcześniej działalność polegała na wytwarzaniu, przesyłaniu i dostarczaniu ciepła bez produkcji energii elektrycznej. W ciepłowni energia cieplna produkowana była w trzech kotłach wodnych gruntownie zmodernizowanych. Czwarty kocioł został zastąpiony kotłem parowym połączonym z turbogeneratorem produkującym energię elektryczną. „Skąd ten pomysł? Powodów było kilka: czwarty kocioł wodny wymagał generalnej modernizacji, chcieliśmy obniżyć koszty produkcji ciepła, gdzie koszt zużywania energii elektrycznej w procesie produkcji ciepła był znaczący. Z kolei własny prąd oznacza niższe koszty. Obniżenie kosztów wpływa zaś na poprawę ekonomicznej efektywności wytwarzania i gwarantuje utrzymanie na dotychczasowym poziomie cen za ciepło oraz niezawodność zasilania odbiorców w energię cieplną, na czym skorzystają mieszkańcy Suwałk, czyli odbiorcy energii cieplnej. Nastąpi zmniejszenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery na jednostkę energii. Dywersyfikacja działalności, dodatkowe źródło przychodów, sprzedaż energii elektrycznej to kolejne aspekty tej zmiany” – wylicza prezes.

Powyższe czynniki wpłynęły na podjęcie decyzji o tym, że zamiast modernizować stary kocioł, lepsze będzie wybudowanie w jego miejsce kotła parowego i podjęcie produkcji energii w wysokosprawnej kogeneracji.

Zanim PEC Suwałki przystąpił do realizacji przedsięwzięcia, przygotowana została wnikliwa analiza techniczna i ekonomiczna w celu sprawdzenia opłacalności inwestycji w zależności od różnych rodzajów paliwa i wielkości produkcji energii elektrycznej. Nie bez znaczenia był również fakt, że tego typu rozwiązanie jest jednym z priorytetów Unii Europejskiej w zakresie energii elektrycznej, czego dowodem jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2004/8/WE z dnia 11 listopada 2004 r. w sprawie wspierania kogeneracji w oparciu o zapotrzebowanie na ciepło użytkowe na wewnętrznym rynku energii. Przyczynia się ona bowiem do oszczędzania energii pierwotnej, unikania strat sieciowych oraz ograniczania emisji substancji szkodliwych.

Blok kogeneracyjny osiąga moc elektryczną 7,2 MWe w sezonie grzewczym i około 2,6 MWe latem. To moc, jakiej potrzebują mieszkańcy blisko dwudziestotysięcznego miasta. Roczna produkcja energii elektrycznej wynosi obecnie ok. 48 tys. MWh.

Całkowity koszt inwestycji wyniósł 40 mln zł, z czego 10,5 mln zł PEC Suwałki pozyskał z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w formie dotacji i 10 mln jako pożyczkę na preferencyjnych warunkach. Pozostałe nakłady pochodziły z preferencyjnych kredytów oraz środków własnych przedsiębiorstwa.

Realizacja inwestycji była dużym wyzwaniem także dla pracowników PEC, którzy musieli zdobyć nowe kwalifikacje. Zastosowane urządzenia odpowiadają światowym standardom technicznym i technologicznym oraz spełniają wszystkie wymogi przepisów europejskich. Ciepło na potrzeby bloku energetycznego wytwarzane jest w kotle parowym, następnie para trafia do przeciwprężnej turbiny parowej, która z kolei poprzez przekładnię mechaniczną napędza generator, a pozostałe niewykorzystane w turbinie ciepło oddawane jest w wymienniku ciepłowniczym jako ciepło użytkowe do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Wodę na potrzeby instalacji technologicznej bloku energetycznego oraz miejskiej sieci ciepłowniczej przygotowuje się w nowoczesnej Stacji Uzdatniania Wody. Woda na potrzeby obiegu parowego napędzającego turbinę musi spełniać ściśle określone wymogi. Najpierw przechodzi przez filtry żwirowe, gdzie następuje usunięcie zanieczyszczeń nierozpuszczalnych zawieszonych w wodzie. Następnie podlega oczyszczeniu na filtrach węglowych oraz zmiękczeniu na dwóch kolumnach ze złożem jonowymiennym. Po tym etapie woda podlega dezynfekcji promieniowaniem UV. Kolejnym krokiem jest odwrócona osmoza oraz elektrodejonizacja wody. Efektem procesu jest bardzo czysta woda pozbawiona zanieczyszczeń.

Od chwili rozpoczęcia działalności blok energetyczny wyprodukował 54% ciepła na potrzeby miasta. Wytwarzanie ciepła w skojarzeniu z wytwarzaniem energii elektrycznej pozwala na oszczędności 20% opału. W porównaniu z rozdzielnym wytwarzaniem ciepła i energii elektrycznej wysokosprawna kogeneracja pozwala na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń: dwutlenku siarki o 215 t rocznie; tlenków azotu o 71 t rocznie; dwutlenku węgla o 15 000 t rocznie i pyłu o 18 t rocznie.

pec suwalki polski przemysl

Blok energetyczny

W mocy siła

Moc energii cieplnej produkowanej przez PEC Suwałki wynosi 108,75 MW, a energii elektrycznej – 7,2 MW. W firmie pracują trzy kotły wodne oraz jeden kocioł parowy. Sprawność wytwarzania osiąga poziom 87%, sprawność przesyłu 90,9%, a sprawność przesyłu i dystrybucji – 90,7%. Roczna produkcja ciepła to prawie 1 mln GJ, a roczna produkcja energii elektrycznej – ok. 48 tys. MWh. Miejski system ciepłowniczy, eksploatowany przez suwalski PEC, pokrywa 70% całkowitego zapotrzebowania miasta na ciepło. „Jednym z naszych priorytetów jest przyłączanie nowych odbiorców do miejskiej sieci ciepłowniczej. Do korzystania z naszych usług staramy się zachęcić potencjalnych odbiorców różnymi działaniami. Przede wszystkim nie pobieramy opłaty za przyłączenie do sieci, chociaż taką możliwość dają nam przepisy prawne. Wspólne działania z samorządem terytorialnym doprowadziły do tego, że Miasto Suwałki od ubiegłego roku dofinansowuje tę część kosztów potencjalnego odbiorcy w zamian za likwidację domowych kotłów powodujących zanieczyszczenie powietrza. Od dwóch lat oferujemy też mieszkańcom Suwałk badania termowizyjne budynków przeprowadzane przez pracownika PEC-u za pomocą kamery termowizyjnej.

Akcja skierowana jest do właścicieli domów jednorodzinnych, a jej cel to zwrócenie uwagi na powstawanie strat ciepła w budynkach, a tym samym ułatwienie właścicielom budynków podjęcia decyzji o ewentualnej termomodernizacji. Może się wydawać, że jest to decyzja, na której firma nie skorzysta za wiele lub nie skorzysta wcale. Nie należy jednak patrzeć na to tylko w taki sposób. Zależy nam na tym, żeby społeczeństwo było świadome, wiedziało o cieple jak najwięcej, potrafiło efektywnie z niego korzystać. Buduje to właściwe relacje z otoczeniem i powoduje wzrost zaufania do naszej firmy – wyjaśnia prezes Tadeusz Szaciło. – Staramy się podłączać wszystkich, którzy się do nas zgłoszą. Ale nie zawsze jest to możliwe. W tych rejonach miasta, gdzie nie mamy infrastruktury ciepłowniczej, podłączenie jest po prostu nieopłacalne. Koszty wybudowania bardzo długiego odcinka rurociągu byłyby naprawdę ogromne i powodowałyby wzrost kosztów bieżącej eksploatacji obciążający pozostałych odbiorców. Metr rury preizolowanej w nowoczesnej technologii kosztuje bowiem ok. 600 zł. Każdy wniosek potencjalnego odbiorcy jest przez nas analizowany pod względem możliwości technicznych i pod względem ekonomicznym. Należy wziąć pod uwagę, że gdy istnieją możliwości techniczne, czyli nie ma ograniczeń w lokalizacji sieci w pasach drogowych lub na innych działkach gruntu przedsiębiorstwo podejmuje się realizacji inwestycji, dla których zwrot nakładów poniesionych następuje po ok. 20 latach. Mimo wszystko w każdym roku sukcesywnie podłączamy średnio 40–50 nowych obiektów, głównie mieszkaniowych. Nadal będziemy kontynuować ten kierunek” – dodaje.

PEC Suwałki jest uczestnikiem Programu Promocji Ciepła Systemowego, w którym uczestniczą firmy ciepłownicze z całej Polski. Przystąpienie do programu wymagało spełnienia określonych warunków w zakresie poziomu obsługi klienta, określonych standardów technicznych, przestrzegania norm emisji zanieczyszczeń do powietrza, automatyzacji systemu ciepłowniczego, itd. W ramach programu w skali całego kraju podejmowane są działania promujące i zachęcające do korzystania z ciepła sieciowego jako rozwiązania bezpiecznego, ekologicznego, pewnego i wygodnego dla każdego odbiorcy.

Ciepło trzeba dostarczyć…

Dystrybucja ciepła odbywa się poprzez sieci cieplne i węzły zamontowane w każdym obiekcie przyłączonym do miejskiej sieci ciepłowniczej. Węzły budowane są przez pracowników PEC-u. Na dzień dzisiejszy przedsiębiorstwo eksploatuje 855 szt. węzłów na terenie całego miasta. Są to urządzenia nowoczesne i energooszczędne. Dla porównania 10 lat temu węzłów było 405. To najlepiej pokazuje dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa, pozyskiwanie nowych odbiorców ciepła, a w szerszym kontekście likwidację tzw. niskiej emisji na terenie miasta, w czym przedsiębiorstwo aktywnie uczestniczy, prowadząc edukację wśród społeczeństwa lokalnego.

W wyniku realizacji nowych podłączeń przedsiębiorstwo co roku buduje ok. 50 węzłów. Węzły są wyposażone w automatykę centralnego ogrzewania oraz objęte systemem zdalnego nadzoru. Podłączone do lokalnych serwerów na bieżąco są poddawane analizie i kontroli pracy w poszczególnych rejonach miasta, co pozwala na natychmiastową reakcję w razie zakłóceń w dostawie energii.

Wzorem poprzednich lat spółka kontynuuje likwidację węzłów grupowych, zwiększając komfort dostawy ciepła dla istniejących budynków. Jest to odpowiedź na wnioski spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych o zmianę miejsca zasilania administrowanych przez nie obiektów. W najbliższych latach planowana jest wymiana kilkunastu istniejących węzłów grupowych z przestarzałą instalacją zewnętrzną i stworzenie 42 węzłów indywidualnych bezpośrednio ulokowanych w budynku dostawy ciepła.

…i walczyć ze stratami

„Ciepło przesyłamy rurociągami ciepłowniczymi o długości 84,5 km. Straty ciepła powstają głównie na sieciach wykonanych w starej technologii kanałowej z otuliną termiczną z wełny mineralnej. Dlatego nasze działania są kierunkowane na sukcesywną wymianę starych odcinków sieci na sieci preizolowane, wykonane w nowej technologii. Każdego roku w sezonie letnim wymieniamy ok. 2 km sieci. W chwili obecnej długość sieci preizolowanej wynosi 54,5 km, czyli prawie 65% całej długości eksploatowanej przez nas sieci ciepłowniczej. Straty ciepła na sieciach wynoszą ok. 9%. To bardzo dobry wynik, bo w Polsce średnio kształtują się one na poziomie powyżej 10%. Urząd Regulacji Energetyki, analizując działalność firmy ciepłowniczej, akceptuje jako koszty uzasadnione poziom maks. 11% strat ciepła. Warto też wspomnieć, że sieci budujemy i modernizujemy własnymi siłami, co też wpływa na staranność i jakość wykonanych prac” – wylicza Tadeusz Szaciło.

Prawo energetyczne zobowiązuje przedsiębiorstwo do składania w określonym terminie do Urzędu Regulacji Energetyki wniosków o nowe ceny i stawki. Podstawą do ich określenia jest kalkulacja kosztów poniesionych w poprzednim okresie obowiązywania taryfy oraz planowanych kosztów na następny okres obowiązywania taryfy.

Ciepło jest specyficznym towarem, ale tak jak w wypadku każdego towaru na jego cenę wpływają różne składniki, głównie koszty zależne i niezależne od przedsiębiorstwa, czyli tzw. koszty stałe i koszty zmienne.

Głównym i najważniejszym składnikiem kosztów wpływających na cenę ciepła jest koszt zakupu węgla i jego transportu. Stanowi on bowiem aż 40% ceny ciepła. PEC stara się więc podpisywać umowy na dostawę węgla z korzystną ceną, ale o określonych przez przedsiębiorstwo wymaganiach dotyczących kaloryczności, zawartości siarki i popiołu. Jest to niezbędne dla uzyskania odpowiednich standardów emisyjnych. Drugim składnikiem decydującym o poziomie ceny ciepła jest cena energii elektrycznej. Stąd działania w kierunku produkcji własnej energii elektrycznej.

Ceny ciepła w PEC Suwałki od kilku lat pozostają na tym samym poziomie. Było to możliwe dzięki ograniczeniu kosztów zależnych od spółki, poprawie efektywności procesu produkcji i dostawy ciepła, systematycznemu wzrostowi wydajności pracy, a także realizacji podstawowych zadań inwestycyjnych poprzez własnych pracowników. Ponadto spółka sukcesywnie inwestuje w nowe technologie, a to przynosi korzyści. Na ciepło produkowane przez PEC coraz częściej decydują się odbiorcy indywidualni – właściciele domów jednorodzinnych, zakłady pracy oraz instytucje.

Na tle podobnych miast – takich jak Łomża, Legionowo czy Ciechanów i Skierniewice – pod względem cen ciepła PEC Suwałki wypada dość dobrze. Ceny w Suwałkach nie są wysokie. Średnia cena ciepła w porównaniu z cenami ciepła w Białymstoku jest niższa o około 15%, a od średniej w województwie podlaskim o 5%.

Referencyjna cena ciepła z wytwarzania ogłaszana przez Prezesa URE za rok poprzedni jest także wyższa od ceny PEC z wytwarzania o 16 %. „Sytuacja w zakresie regulowania przez odbiorców opłat za ciepło jest dobra i znacznie się poprawiła w porównaniu z okresem sprzed na przykład 10 lat – mówi Tadeusz Szaciło i dodaje: – Jest to zarówno wynik dobrej współpracy z odbiorcami w tym zakresie, jak i wdrożenia jasno określonych procedur regulowania ich należności. Na koniec roku 2015 r. mamy 30 odbiorców zalegających z opłatami za ciepło, co na kilkuset odbiorców nie jest znaczącą liczbą. Ogólna kwota tych zadłużeń sięga 269 tys. zł., co stanowi niecałe 4% kwoty należności, a w tym 80% stanowi zadłużenie, a raczej opóźnienie w zapłacie nieprzekraczające 30 dni. Niewielka część z tych zadłużeń objęta jest porozumieniami, gdyż część firm znajduje się w upadłości lub likwidacji. Poza takimi przypadkami ryzyka gospodarczego nie mamy problemów z zapłatą należności. Przy czym staramy się każdego odbiorcę traktować indywidualnie, a w wypadku, gdy ma rzeczywiste problemy, jesteśmy w stanie płatności rozłożyć na raty. Ponadto mamy prawo wstrzymać dostawę ciepła, gdy zostanie stwierdzona ewidentna wina odbiorcy w terminowym regulowaniu należności”.

Przyszłość energetyki cieplnej

Firmy ciepłownicze w Polsce borykają się z różnymi problemami. Jednym z ważniejszych jest obecnie dostosowanie instalacji wytwórczych do spełnienia restrykcyjnych standardów emisyjnych do końca 2022 r. Wiążą się z tym ogromne inwestycje, które muszą stać się udziałem całego sektora ciepłowniczego, by spełnić te wymagania. To są trudne decyzje, w którym kierunku pójść – czy modernizować stare kotły i inwestować w drogie instalacje odsiarczania i odazotowania, czy też budować w miejsce starych nowe kotły, a jeśli tak, to z jakim paliwem. Trudność podjęcia takich decyzji wynika przede wszystkim z faktu niepewności jutra, chociażby w kwestii zastosowania odnawialnych źródeł energii w procesie spalania. Firmy, które zastosowały jako paliwo np. biomasę lub gaz, znacznie podniosły cenę za ciepło. Ekologia kosztuje. Generalnie polski system ciepłowniczy bazuje na węglu kamiennym (75% ciepła pochodzi z węgla). Jest to obecnie najtańsze rozwiązanie dla firm ciepłowniczych. Żeby zrealizować cele unijne, sektor ciepłowniczy stoi przed wielkim wyzwaniem modernizacyjnym. Nasz kraj zobowiązał się, że do 2020 r. udział energii odnawialnej w całościowym bilansie energetycznym będzie wynosił 15%. Najbardziej sprawnym sposobem wytwarzania energii elektrycznej i ciepła jest kogeneracja, stąd jej konkurencyjność powinna być zapewniona w długiej perspektywie. Jest wiele krajów, w których kogeneracja ma znaczącą pozycję, jeśli chodzi o produkcję ciepła dla systemów ciepłowniczych – szczególnie w krajach skandynawskich, ale również w Niemczech.

„Interesujemy się tym tematem ekoenergii – mówi prezes. – Przeprowadzaliśmy analizy wykorzystania w naszym procesie produkcji gazu czy biomasy. W razie zastosowania gazu cena za ciepło wzrosłaby w stosunku do obecnej dwukrotnie. W wypadku biomasy byłby to wzrost o mniej więcej 35%, przy czym rynek biomasy nie jest na tyle ukształtowany, żeby mieć do niego bezpieczny i stabilny dostęp. Jako przedsiębiorstwo miejskie musimy dbać przede wszystkim o to, żeby proponowana przez nas cena ciepła była akceptowalna przez odbiorców. To nie jest tak, że jesteśmy przeciwni stosowaniu ekoenergii w procesie produkcji ciepła. W bieżącym roku będziemy realizować inwestycję polegającą na montażu instalacji solarnej w źródle ciepła. Jest to wprowadzanie elementów ekoenergii do całego systemu produkcji ciepła. Ale przede wszystkim musimy dbać o to, żeby system ciepłowniczy w mieście był efektywny. Dlatego też zastosowanie w całości produkcji innego paliwa niż węgiel byłoby działaniem niezgodnym z rachunkiem ekonomicznym i nieefektywnym. W związku z tym w najbliższej przyszłości nie planujemy zmiany paliwa”.

pec suwalki polski przemysl

Pompownia


Dymiące kominy a środowisko

„Pojęcie «dymiący komin» to w naszym wypadku odległa przeszłość, a to dlatego, że z komina wydobywa się para wodna, widoczna zwłaszcza przy niskiej temperaturze. Ochrona powietrza to jeden z naszych priorytetów. Stosujemy najnowsze technologie w tym zakresie. W celu zmniejszenia emisji zanieczyszczeń pyłowych za kotłami WR-25 zamontowane zostały dwustopniowe urządzenia odpylające oraz elektrofiltr za kotłem parowym OR-35. W procesie wytwarzania wykorzystujemy miał węglowy o odpowiednich parametrach jakościowych i wysokiej wartości opałowej, co ma niebagatelny wpływ na maksymalną redukcję emisji zanieczyszczeń do powietrza, osiągnięcie wyższej sprawności wytwarzania, a w konsekwencji zmniejszenie zużycia opału” – wylicza prezes.

Poprzez produkcję energii cieplnej i elektrycznej w trakcie jednego procesu technologicznego oszczędzane jest paliwo potrzebne do wytworzenia ciepła i energii elektrycznej, a mniejsze zużycie surowca powoduje zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i innych szkodliwych związków niszczących środowisko naturalne. W firmie wdrożono także wymagania normy ISO 14001 – to dodatkowo podwyższa standardy ochrony środowiska. Na kominie ciepłowni znajdują się też urządzenia stale monitorujące emisję zanieczyszczeń do atmosfery. Zgodnie z wymogami nałożonymi przez Unię Europejską emisja szkodliwych substancji jest pod ścisłą kontrolą. Ponadto przedsiębiorstwo ma określony przydział ilości CO2, który może wyemitować do atmosfery.

Wartości emitowanych do powietrza zanieczyszczeń są niższe od wartości dopuszczalnych określonych w pozwoleniu zintegrowanym. Na przykład dwutlenku siarki PEC Suwałki w całym roku wyemitował 363 Mg przy dopuszczalnej wartości 631 Mg; pyłu – 21,63 Mg, a dopuszczalna wartość to 69,12 Mg.

Nie sposób nie wspomnieć o tym, że duże znaczenie w ogólnym bilansie zanieczyszczeń z terenu miasta ma sektor tzw. niskiej emisji ze źródeł małych i niezorganizowanych, do których zalicza się głównie paleniska domowe, małe kotłownie, obiekty rzemieślniczo-usługowe. Niska emisja ma wpływ na wzrost stężeń dwutlenku siarki i pyłu w sezonie grzewczym, szczególnie przy niekorzystnych warunkach meteorologicznych.

„Jako przedsiębiorstwo aktywnie uczestniczymy w akcjach edukacyjnych na temat szkodliwości niskiej emisji i dla środowiska naturalnego, i dla ludzi. Organizowaliśmy w szkołach multimedialną prezentację pt. „Skąd się bierze ciepło?” i przedstawialiśmy proces produkcji ciepła, sposoby racjonalnego korzystania z ciepła oraz zagrożenia wynikające z niskiej emisji, ze spalania śmieci, plastików itd. Zainteresowanie dzieci było bardzo duże, czego dowodem było ich aktywne uczestnictwo w lekcjach. Zorganizowaliśmy w szkołach konkurs z nagrodami za najlepsze prace na temat likwidowania niskiej emisji. Zorganizowaliśmy dni otwarte, na których temat niskiej emisji był tematem wiodącym. W dniach otwartych uczestniczyły dzieci ze szkół podstawowych, młodzież szkół średnich oraz suwałczanie. Zainteresowanie ciepłownią i cyklem produkcji ciepła było ogromne. Propagujemy wiedzę na temat szkodliwości niskiej emisji także w ulotkach i broszurach, które rozprowadzamy w szkołach, instytucjach i przy okazji różnych spotkań z mieszkańcami Suwałk” – wyjaśnia Tadeusz Szaciło.

Paliwa

Eksploatowane kotły zostały zaprojektowane do spalania miału węglowego, kocioł parowy ma możliwość – po dobudowaniu specjalnej instalacji – współspalać biomasę w postaci zrębków drzewnych. Przy obecnych cenach węgla i biomasy spalanie biomasy nie jest opłacalne. Co roku przedsiębiorstwo organizuje przetarg na dostawy węgla – zużywa go ok. 60 tys. ton rocznie – w którym określa wymagane minimalne parametry, takie jak wartość opałową, zawartość popiołu, siarki, wilgotności. W ostatnich latach najkorzystniejsze oferty składali dostawcy węgla rosyjskiego – w cenach porównywalnych z cenami na rynkach światowych.

Realnym przedsięwzięciem w niedalekiej przyszłości będzie modernizacja kotłów WR-25 w ciepłowni. Na przeprowadzenie tego kosztownego zadania PEC Suwałki ma czas do końca 2022 r. Jest to termin końcowy wynikający z przepisów o dostosowaniu źródeł ciepła do bardzo restrykcyjnych standardów emisyjnych. „Przedsięwzięcie to chcemy realizować etapowo, czyli przyjęliśmy modernizację trzech kotłów po kolei, w odstępie od półtora roku do dwóch lat. Jest to dla nas w tej chwili zadanie najważniejsze, bo wymaga dużych nakładów finansowych. Będziemy również realizować nowe podłączenia, na każdy rok mamy ich 30–40. Będziemy modernizować stare odcinki sieci, chociaż w nieco mniejszym zakresie ze względu na duże wydatki na modernizację kotłów” – mówi o planach na przyszłość prezes PEC Suwałki Tadeusz Szaciło.