Historyczne spadki na rynku carbon w styczniu 2013 i brak perspektywy na szybkie odbicie

Historyczne spadki na rynku carbon w styczniu 2013 i brak perspektywy na szybkie odbicie

18/02/2013

Przez cały styczeń miała miejsce kontynuacja trwającego od dłuższego czasu spadkowego trendu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Na końcu miesiąca za jedno uprawnienie EUA płacono średnio 3,37 euro, co jest wartością niższą o 47,8% w porównaniu do miesięcznego maksimum (6,46 euro). Poza czterema sesjami, których cena zamknięcia była wyższa od dnia poprzedzającego, wartość jednostek systematycznie malała tracąc na wartości średnio 4,71% dziennie.

Na przestrzeni miesiąca na spotowych rynkach przehandlowano łącznie 851 tys. EUA oraz 102 tys. CER co jest wynikiem odpowiednio o 76,6 % gorszym oraz 38,2% gorszym niż przed miesiącem. Wzmożoną aktywność handlową można było zaobserwować na terminowym rynku, gdzie wolumen jednostek EUA oferowanych w grudniowych kontraktach terminowych był dwukrotnie większy niż miało to miejsce w grudniu. Przehandlowane zostało ponad 419 tys. kontraktów.

Od dłuższego czasu cena jednostek EUA jest silnie skorelowana z politycznymi decyzjami ze strony Komisji Europejskiej. Również w styczniu na wartość uprawnień w dużej mierze wpływały informacje dotyczące działań na rzecz zagospodarowania nadwyżki uprawnień. Na początku miesiąca (9 stycznia) sześciu deputowanych do Parlamentu Europejskiego złożyło wniosek, który miał na celu zablokowanie unijnego planu wycofania z rynku carbon części uprawnień do emisji CO2. Taka informacja spowodowała spadek wartości jednostek o ponad 8% w przeciągu kolejnych trzech dni. Następnie do momentu wstępnego głosowania Komisji Przemysłu (24 stycznia) nad planem redukcji wolumenów uprawnień oferowanych na aukcjach w latach 2013-2015, uwaga rynku skupiała się nad stanowiskiem Niemiec.

To państwo, według unijnej komisarz ds. klimatu, Connie Hedegaard, jest najbardziej opiniotwórczym krajem spośród państw członkowskich jednocześnie jednym z głównych oponentów planowanych zmian na rynku. Oczekiwaniu na głosowanie towarzyszyła rosnąca niepewność na rynku, która doprowadziła do deprecjacji wartości jednostek do poziomu 4,65 euro (23 stycznia) w przeddzień głosowania. Po ogłoszeniu wyników, które były przeciwne planowanym zmianom, ceny uprawnień zareagowały gwałtownie. Jednostki EUA oferowane w grudniowych kontraktach terminowych zanotowały krótkotrwały lecz znaczny spadek cen. Ich wartość obniżyła się do poziomu 2,81 euro, by ostatecznie zakończyć tego dnia notowanie na poziomie 4,33 euro.

Brak rozwiązania problemu nadwyżki uprawnień na europejskim rynku w połączeniu z systematyczną podażą uprawnień poprzez aukcje skutecznie obniża ich wartość. W samym styczniu za pośrednictwem giełd EEX oraz ICE do przedsiębiorstw trafiło ponad 70,35 mln jednostek (51,36 mln przez EEX, 18,99 mln przez ICE). Bezprecedensowa sytuacja miała miejsce 18 stycznia, kiedy to pierwszy raz odwołano aukcję na EEX. Mimo przedłużenia czasu jej trwania, organizatorzy postanowili skorzystać z przysługującego im prawa do odwołania aukcji z powodu nieosiągnięcia odpowiedniego poziomu cenowego. Daje to jasny sygnał, że wartość jednostek zbliżyła się do progu opłacalności ich użytku.

Ważną informacja minionego miesiąca jest zgoda Komitetu ds. Zmian Klimatu na propozycję Komisji Europejskiej (KE) w sprawie zmian we wspólnym rejestrze Unii. Nowe przepisy spowodują, że na kontach we wspólnym rejestrze Unii nie będzie możliwości lokowania jednostek poświadczonej redukcji (ERU) wydanych w ramach mechanizmu wspólnych wdrożeń (JI) po 31 grudnia 2012 r. przez państwa, które nie posiadają prawnie wiążących celów redukcji emisji CO2.

Decyzja Komitetu dotyczyć będzie przede wszystkim Rosji i Nowej Zelandii, które nie zgodziły się na przedłużenie obowiązywania przepisów Protokołu z Kioto po 2012 r. W ten sposób Komisja chce wymusić na innych państwach włączenie się we wspólne działania na rzecz klimatu.

Pod koniec stycznia Komisja Europejska poinformowała o opóźnieniu wydawania darmowych uprawnień do emisji CO2 (EUA) w 2013 r. Tłumaczy to przedłużającym się procesem rozpatrywania wniosków państw członkowskich o alokację darmowych uprawnień w bieżącym okresie rozliczeniowym EU ETS. Każdy z 27 krajów UE przygotował Krajowe Środki Wykonawcze, które określają liczbę bezpłatnych jednostek dla przemysłu natomiast KE musi zweryfikować każdy z nich. Samo opóźnienie nie powinno jednak istotnie wpłynąć na ceny uprawnień.

Obecnie utrzymuje się trend spadkowy cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Brak konkretnych decyzji ze strony Komisji Europejskiej mających na celu podniesienie cen uprawnień przełoży się zapewne na dalsze obniżki cen. Najbliższym poziomem wsparcia będzie cena 2,81 euro, czyli minimalna cena osiągnięta na sesji 24 stycznia. Przełamanie tego poziomu wsparcia otworzy drogę do dalszych spadków.

Autorami komentarza są: dr Juliusz Preś – członek zarządu Domu Maklerskiego Consus S.A. oraz Wojciech Hofman – makler, Consus S.A.