Budowa mostów, wiaduktów oraz konstrukcje stalowe od Banimexu

|

By stanąć w szeregu z najlepszymi w danej dziedzinie, trzeba ciężkiej, wytężonej pracy. To też długa lista wyrzeczeń i początkowo niepowodzeń. Sukces BANIMEXu, firmy z Będzina, która specjalizuje się między innymi w budowie mostów, wiaduktów i przejść podziemnych, rodził się w bólach. Nie było łatwo, bo firma nie była brana poważnie przez inwestorów jako wykonawca inwestycji. Obecnie firma jest jedną z nielicznych na rynku potężnych firm, która ma tylko jednego właściciela i co najważniejsze, o jej usługi zabiegają kompanie węglowe czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Firma realizuje się też na rynku kolejowym, a co najważniejsze, posiada zaplecze, które pozwala podołać nawet najtrudniejszym inwestycjom. Tym wszystkim kieruje jeden człowiek – prezes Andrzej Banaszek, z którym rozmawiamy na temat firmy.

Działacie na rynku od 1992 roku. Warto może podsumować te dwie dekady historii firmy. Za pewne były jakieś wzloty i upadki.

Początki były bardzo ciężkie bo firma nieposiadające referencji niezbędnych do przetargów publicznych musiała startować do trudnych ciężkich nieopłacalnych przetargów tzn, były to małe roboty i rozrzucone po całej południowej Polsce a do każdej trzeba się było przygotować w taki sam sposób. Robimy to po to, by zdobywać referencje, które pomogły by w przyszłości podejść już do większych kontraktów. Ta filozofia i upór, z którym dążyliśmy do niezależności, pozwoliła firmie utrzymać się na rynku. Uniknęliśmy sądowych potyczek o należne nam pieniądze. Byliśmy świeżą nieznaną firmą w tym kręgu budownictwa inżynieryjnego i tak też podchodzili do nas inwestorzy, którzy szkolili nas na każdym kroku i niejednokrotnie próbowali udowadniać, że nie sprostamy zadaniu. Podejmowaliśmy się prac, na które inne firmy mające już jakiś staż w tej branży nawet nie chciał spojrzeć uważając to za stratę czasu, za duże ryzyko czy po prostu coś co ich poniży patrząc na ich historię osiągnięć i dorobku. Ciężko było pozyskać dobrą kadrę specjalistów branżowych kierowników inżynierów – bo nikt o nas nie słyszał i bał się zaryzykować z firmą o której nic nie wie. Ciężko było z finalizowaniem inwestycji i zakupem materiałów do jej wykonania. Firmy sprzedające nam materiały czy banki obawiały się zaufać nowej firmie gdyż wiadomo, każdy ma plan na biznes. tylko że w dzisiejszych czasach plan musi być poparty czynami czyli zebranymi inwestycjami.

Kolejna kwestia parku maszyn. Nie posiadaliśmy bogatego zaplecza, wszystko trzeba było pożyczać, kupować a co za tym szło firmy zajmujące się wynajmem chciały na nas zarobić krocie, czyli mieliśmy wszędzie pod górkę. Na szczęścicie znaleźli się tacy, którzy nam zaufali, inwestorom pokazaliśmy, że choć jesteśmy świeży w tej branży to nie znaczy, że gorsi. Nasze inwestycje kończyliśmy przed terminem i tak krok po kroku zaczynaliśmy istnieć w tej branży i nazwa BANIMEX zaczynała budzić respekt i szacunek w tym gronie firm budowano- inżynieryjnych.

3

Początek lat 90 dwudziestego wieku to był dobry czas na założenie biznesu. Warto było?

Tak był to dobry czas na założenie jak również na rozłożenie się. Założyć firmę tak jak dziś, to kilka minut w urzędzie, gorzej później. Zawsze chciałem pracować dla siebie i u siebie, pomysłów w głowie mnóstwo i strach czy akurat rynek udźwignie mój pomysł i czy przetrwam w tym świecie budownictwa tak ciężkim i wymagającym. Zaryzykowałem, postawiłem wszystko na jedną kartę i udało się. Nie zawsze było tak jak teraz, ale upór i wspólna praca na początku garstki ludzi, zaczęła przynosić efekty.

Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Banimex jest jednym z nielicznych na rynku, które od początku istnienia ma jednego właściciela.

Tak, bo jak powiadają jaskółki niedobre są spółki. Nie mówię, że jestem najwspanialszy i nie ma mądrzejszego ode mnie, ale wiem, że za wszystko odpowiadam sam, czy dobrze by się działo, czy coś poszło by nie po mojej myśli. Mam gro pracowników, którzy przyczynili się do rozwoju BANIMEXu i jestem im wdzięczny, jednak na tę chwilę moja filozofia prowadzenia firmy się sprawdza i tak pozostanie.

A jak to się wszystko zaczęło?

Życie tak pokierowało moimi poczynaniami. Jak wspominałem wcześniej, procowałem od zakończenia szkoły. Byłem pracownikiem, podwładnym, pracującym na rzecz jakiś tam firm, jednak ambicje miałem inne i w końcu postanowiłem zacząć na własny rachunek.

Było trochę historii, teraz czas na to co jest lub co w przyszłości będzie. Pomówmy o Waszych realizacjach, bo zdaje się, że jest ich wiele.

Na tę chwilę jesteśmy w trakcie bądź zakończeniu ponad trzydziestu inwestycji. Wszystkie, patrząc na początki, to ogromne wielomilionowe kontrakty, które patrząc z kolei wstecz, chyba nawet nam się nie śniły. Pracujemy na rzecz kolei, kompani węglowych, Generalnych Dyrekcji Dróg Krajowich i Autostrad, oraz gmin i powiatów. Nasze ostatnie inwestycje to: Przebudowa drogi krajowej nr 94 w Dąbrowie Górniczej, budowa mostu kolejowego – stalowego nad rzeką Wisłok w Przeworsku, budowa skrzyżowania dwupoziomowego w Jaktorowie, budowa przejścia podziemnego w Warszawie, budowa kładki pieszo – rowerowej w Jaworznie, E75 Rail Baltica – budowa przejść pod torami – w Zielonce i Wołominie, przebudowa wiaduktów w ciągu drogi krajowej nr 94 w Dąbrowie Górniczej, przebudowa peronów nr 1 i 2 w stacji Opole Główne. Budowa peronu jedno krawędziowego i przebudowa obiektów inżynierskich w Opocznie, Przebudowa ul. Podmiejskiej z budową mostu nad rzeką Ruda w Rybniku, przebudowa mostu na rzece Ner w Szydłowie, budowa mostu nad rzeką Głuchołaska w Głuchołazach, remont mostu nad rzeką Rudą w Rybniku, remont wiaduktu w ciągu autostrady A-4 i remont wiaduktu w ciągu autostrady A-4 nad torami PKP w Rudzie Śląskiej. Ponadto odbudowa mostu nad potokiem Czarna w Śnietnicy, remont wiaduktu nad torami PKP w Pawłowicach, budowa mostu nad rzeką Kokonianką w Woli Jachowej, odbudowa mostu nad potokiem Sitniczanka w Bieczu, podparcie wiaduktu w ciągu drogoi krajowej nr 86 w Psarach, przebudowa przejścia podziemnego w Sosnowcu, porzebudowa mostu na rzece Orzechówka w Orzechówce, przebudowa przepustu na rzece Stoła w Tarnowskich Górach, budowa mostu na Odrze w Kędzierzynie Koźlu, budowa mostu kolejowego nad rzeką Bierawką w Knurowie, budowa zachodniej obwodnicy w Radomsku, przebudowa wiaduktu drogowego nad torami PKP w ciągu drogi klasy GP w Gliwicach i można by było wymieniać a lista wykonanych inwestycji rosła by coraz bardziej.

Jednym z obszarów Waszych działań staje się ostatnio kolejnictwo. Co macie do zaoferowania potencjalnym klientom w tej dziedzinie?

Kolej to bardzo poważny i wymagający inwestor, który bardzo niechętnie podchodzi do tematu nowej firmy, o której nie słyszeli, czy która nigdy nic nie wykonywała na ich zlecenie. Małymi kroczkami zdobywaliśmy zaufanie tego inwestora, gdzie teraz możemy pochwalić się poważnymi pracami na ich rzecz jak między innymi budową skrzyżowania dwupoziomowego w Jaktorowie oraz budowa mostu kolejowego – stalowego nad rzeką Wisłok w Przeworsku.

Realizujecie również inwestycje drogowe. Pańskim zdaniem jak wygląda kondycja drogowa Polski?

Kondycja naszych dróg daje wiele do życzenia, ilość pojazdów na drogach w ostatnich latach wzrosła kilkukrotnie a dróg i porządnych tras oraz obwodnic wciąż u nas brakuje. To co jest i to co powstaje nie jest w stanie sprostać fali napływu samochodów i eksploatacji. Ten stan powoduje że coraz częściej drogi, trasy ulegają zniszczeniu poprzez ciągłą eksploatację.

2 (10)

Czy w Polsce potrzebna jest sieć autostrad? Ostatnio słyszałem taką opinię, że bardziej sprawdzi się u nas sieć szybkich dróg.

Wszystko jest potrzebne, w ilościach i miejscach dających odsapnąć drogom lokalnym, ludziom tam mieszkającym. Według mojej oceny bardziej przydatna była by budowa drug ekspresowych.

Można powiedzieć, że Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Banimex składa się tak jakby z dwóch firm, bo dochodzi jeszcze do tego Wytwórnia Konstrukcji Stalowych.

Tak, firma BANIMEX w czerwcu 2014 roku zakupiła od Syndyka Masy Upadłościowej zakład po Energomontażu Południe, znajdujący się niedaleko naszej firmy również w Łagiszy. Jak wspomniałem wcześniej, dążymy do niezależności, zakup tych hal pozwolił nam i pozwoli w przyszłości wykonywać konstrukcje stalowe na zadania, których się podejmujemy, a co wpłynie też na cenę tego etapu budowy. W tej chwili wykonujemy tam konstrukcję stalową na zadanie Budowa mostu kolejowego w Przeworsku. Mamy cały etap produkcji pod kontrolą i nie musimy być od nikogo zależni i do tego cały czas dążymy. Jednak nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji że WKS będzie odrębnym oddziałem firmy. Jesteśmy jedną firmą a Wytwórnia jest tylko poszerzeniem naszego zaplecza.

Jak wygląda sprawa konkurencji. Ciężko jest działać w Waszym obszarze?

Każda dziedzina usługowa w tym kraju i pewnie poza nim ma konkurencję. To pozwala inwestującemu na wybór według kryteriów, które postawi. W naszej branży jest identycznie. Weszliśmy do grona firm znanych i liczących się na rynku, konkurujemy i niejednokrotnie wygrywamy z tak wielkimi ikonami tej dziedziny, że nie można nie brać nas pod uwagę i nie liczyć się z nami. Teraz, gdy możemy pochwalić się bogatymi referencjami, możemy powiedzieć, że lód szczęścia ale również praca ludzi, którzy siedzą przy tworzeniu oferty przetargowej jest teraz najważniejsza. Niestety jeszcze w naszym kraju głównym kryterium wyboru oferty przy przetargu jest cena, a firmy które chcą wygrać, niejednokrotnie obcinają cenę maksymalnie, by wygrać dany przetarg. Jest to tak trudny rynek a konkurencja niemała. Nie może jej nie być, bo jeden wykonawca wygrywający przetarg za 100% wyceny inwestora przy zadaniu wartym kilkaset milionów złotych po wykonaniu zadania, leżał by już na Hawajach, mając na tyle pieniędzy, że jakiś czas mógłby nie pracować. Dlatego zdrowa konkurencja jest potrzeba, gdyż mając na sobie oddech drugiej firmy, która może minimalnie obniżyć cenę swojej oferty, zmusza do rozsądnego narzucenia zarobku a nie obłowienia się przy pierwszej nadarzającej się okazji. Z przykrością jednak spoglądamy na wyniki ogłaszanych przetargów gdy okazuje się że wśród 15 złożonych ofert 13 z nich to oferty firm zagranicznych. Nie dba się o rozwój firm polskich w naszym kraju, co dość mocno poszerza krąg konkurencji na tym rynku. Jestem za konkurencją alezdrową. Dlaczego nasze firmy nie wygrywają w Czechach czy Słowacji, Ukrainie lub innych krajach? Proszę poszukać ile jest prawdziwie polskich firm a ile zagranicznych w naszym kraju? Garstka nas się ostała a może być jeszcze gorzej i to już nie jest uczciwe.

Pomówmy o rynkach, na których działacie.

Działamy na wszystkich możliwych rynkach w tym kraju, weszliśmy w górnictwo, kolej – branże, które do tej pory były bardzo wąskie i zdobyć zaufanie takiego inwestora jest bardzo ciężkie. Nam się udało, dzięki solidności, terminowości i fachowości jaką się charakteryzujemy.

A jak wygląda sprawa technologii przez Was wykorzystywanych? Polegacie na standardach czy szukacie nowych rozwiązań?

Technologie z jakich korzystamy są uwarunkowane tym, na co pozwoli sobie na etapie projektu inwestor. Jeśli istnieje taka możliwość, a inwestor jest otwarty na propozycje i zezwala na zmiany, staramy się wprowadzać nowe rozwiązania. Jednak nie zawsze to co nowe oznacza lepsze – dlatego wszystko trzeba dokładnie przemyśleć.

A jak wygląda w Waszym przypadku realizacja danej inwestycji. Proszę opisać ten proces od początku do końca.

Zaplecze Wytwórni Konstrukcji Stalowych jest ogromne. Energomontaż Południe, który kupiliśmy w okresie swojej świetności budował elektrownie, stadiony, wykonywał zbiorniki wysokociśnieniowe, najtrudniejsze i najbardziej precyzyjne prace o jakich można tylko pomyśleć, na które nie mogłaby pozwolić sobie firma, nie posiadająca takiego zaplecza. A my przejęliśmy tę bazę w całości łącznie pracującymi tam fachowcami, kadrą umysłową i fizyczną.

BANIMEX zanim podpisze umowę i wystartuje do przetargu musi mieć już pomysł jak to zrealizować, ile zajmie nam to czasu i jaka kadra zostanie tam przydzielona, od inżyniera po brygady fizyczne. Wszystko to jest robione tak, by po podpisaniu umowy nie tracić czasu na rozmyślanie i planowanie, a rozpocząć natychmiast etap wykonawczy, co pozwala skrócić czas wykonywania danej inwestycji. Do każdego zadania przydzielani są inni kierownicy, inni majstrowie oraz pozostała kadra pracowników.

Słyszy się opinię, że Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Banimex inwestuje w kadrę. Pomówmy o niej.

Dobry fachowiec w tej branży jest podstawą realizacji udanej inwestycji. Dowodzący zadaniem, którego podejmuje się nasza firma, musi posiadać odpowiednią kadrę do pomocy. Staramy się tak dobierać prawników aby na każdym etapie zadania, pracowała przy nim grupa ludzi będąca w każdym calu fachowcami w swojej dziedzinie. Kadra kierownicza musi posiadać umiejętności zarządzania czasem i ustaleniem priorytetów zadań. Ważna też jest zdolność samodzielności i zaangażowania do wykonywanych zadań. Wysoka kultura osobista i praca w zespole oraz bycie specjalistą w swojej dziedzinie to aspekty, które nie zawsze idą w parze, dlatego też zatrudniamy nową ale i redukujemy starą kadrę, która nie potrafi połączyć wszystkich tych czynników w jedną całość. Kadra zarówno zarządzająca jak i wykonawcza to trzon dobrze prosperującej firmy, dlatego kładziemy aż tak duży nacisk na dobieranie odpowiednich ludzi na odpowiednie stanowiska.

Firma realizuje się nie tylko w głównym obszarze działań. Stawiacie też na sport.

To prawda, wspieramy różne dyscypliny sportowe, lubię patrzeć gdy młodzież nie biega po osiedlach, blokowiskach czy parkach „szukając wrażeń” a właśnie realizuje się w jakiejś dyscyplinie sportowej. Mamy masę zdolnej młodzieży w naszym kraju, która nie ma się jak realizować, nasza firma stara się ich wspierać na tyle na ile jest to możliwe.